Reklama

Galew

Miejsce jak światło

Od 1852 r. 6 sierpnia mieszkańcy Turku i powiatu turkowskiego pielgrzymują do Galewa na odpust Przemienienia Pańskiego. Nie należy do rzadkości udział w tej pielgrzymce wiernych pochodzących z innych, nieraz odległych rejonów Polski.

Niedziela włocławska 35/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tym roku po porannej Mszy św. na pątniczy szlak wyruszyło z Turku blisko 1500 wiernych z parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa i parafii pw. św. Barbary. Siedmiokilometrową trasę pielgrzymi przebyli w czasie dwóch godzin. Na galewskim wzgórzu została odprawiona Eucharystia, której przewodniczył ks. Piotr Krawczyk - wikariusz parafii pw. św. Barbary. Centralnym punktem uroczystości odpustowej była Msza św. koncelebrowana, której przewodniczył ks. prał. Wojciech Frątczak z Włocławka. Na początku Eucharystii kilkutysięczną rzeszę wiernych powitał ks. kan. Stanisław Gołębiewski - proboszcz parafii Galew. Homilię wygłosił ks. Leon Praczyk ze Zgromadzenia Księży Filipinów z Gostynia. Kaznodzieja wzywał do duchowej przemiany, czyniącej ludzi silniejszymi, dodającej odwagi w życiu. Wyraził też obawę o to, czy w zjednoczonej Europie nie ulegnie zniszczeniu bądź zapomnieniu system wartości, zbudowanych na chrześcijaństwie i polskiej tradycji, a także odsłonił lęki ludzi bezrobotnych, słabych i bezradnych. Ks. L. Praczyk dodawał nadziei wiernym, zachęcając do modlitwy i nawiedzania „doskonałych sanatoriów” Polski: Jasnej Góry, Lichenia, Galewskiego Wzgórza. Podkreślał, że przez stulecia kolejne pokolenia zyskiwały tam hart ducha, wiarę i siłę do zmagania się z przeciwnościami losu. Podczas odpustu miała miejsce akcja pobierania krwi, zorganizowana przez Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kaliszu wraz z oddziałem terenowym w Turku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Jego i moje serce – naczynia połączone

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Adobe Stock

Kto z nas nie doznał w życiu zniewagi, upokorzenia, nie został obrażony, zlekceważony? W świecie przeoranym kosmiczną katastrofą grzechu pierworodnego wyrządzamy sobie najróżniejsze krzywdy i przykrości...

Czasem niechcący, a nieraz w pełni świadomie i z premedytacją. W dawnej polszczyźnie działania, słowa, zachowania, gesty mające na celu obrażenie czy upokorzenie drugiego człowieka opisywano czasownikiem „zelżyć”. Dosłownie znaczy on: uczynić lżejszym, ująć wagi. Dokładnie taki sam źródłosłów ma używane przez nas do dziś „lekceważenie”. Nie chodzi jedynie o niezwracanie na kogoś dostatecznej uwagi. Lekceważę kogoś, to znaczy lekko sobie ważę jego osobę, obecność, godność, znaczenie. Nie mają one dla mnie większego znaczenie, nie odgrywają znaczącej roli w moim myśleniu, decyzjach, postępowaniu. Równie dobrze mogłoby tego kogoś nie być. „Jesteś to jesteś, a jak cię nie ma, to też niewielki kram…” Jednak czasownik „zelżyć” i pochodzący od niego rzeczownik „zelżywość” jest zdecydowanie mocniejszy od „lekceważenia”. Lekceważenie jest bardziej o tym, czego nie robię – e.c. nie słucham, nie zwracam uwagi, nie przejmuję się. Zelżyć kogoś, to podjąć świadome, intencjonalne działanie w celu naruszenia jego „ważności”, godności, znaczenia.
CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek - utracjusz i hulaka, który stał się wzorem pokuty i wyrzeczenia

2026-06-24 21:07

[ TEMATY ]

Św. Franciszek z Asyżu

BP KEP

Św. Franciszek urodził się jako Giovanni di Pietro di Bernardone, syn bogatego kupca, zajmującego się handlem drogimi tkaninami. Został rycerzem i jako konny wojownik wziął udział w bitwie pod Collestradą jako przeciwnik… wojsk papieża. Po klęsce stracił zainteresowanie uczestnictwem w zabawach, wojnach oraz pracą u ojca. Rozdawał hojne jałmużny i całował po rękach trędowatych.

Z wolna dołączali do niego naśladowcy. Franciszek stał się założycielem zakonu franciszkanów, a pośrednio także klarysek i tercjarzy. Był gorliwym misjonarzem - nie bał się przyłączyć do krucjaty, czy wyruszyć do Egiptu, by przekonać sułtana Malika Al-Kamila do świętej wiary katolickiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję