Po parku jasnogórskim biegała mała dziewczynka, 7-9 lat. Na ławeczce siedział starszy pan, obok leżała podróżna torba. „Dziadku, bardzo smaczne te obwarzanki” - zawołała uśmiechnięta
dziewczynka. „Chodź, Haniu, napij się herbatki” - odpowiedział starszy pan. Wyjął z torby termos i nalał małej do plastikowego kubka. „Patrz, mamy jeszcze
kanapki z serem, trzeba to zjeść”.
Spoglądałem na tych pielgrzymów z zaciekawieniem, biła od nich jakaś radość. Widząc moje zainteresowanie (siedziałem na sąsiedniej ławce), starszy pan odezwał się do mnie: „Jesteśmy
z Lublina. To moja wnuczka. Wie pan, miałem firmę, zbankrutowałem w zeszłym roku. Nie mogłem dojść do siebie, ale już się pozbierałem. Żona choruje do dzisiaj. Zabrałem małą do Częstochowy,
pociągiem. To taki mój krótki urlop, na tyle mnie stać, tzn. na kanapki i na te obwarzanki też - dodał ze śmiechem. - Wie Pan, co jest najciekawsze? Jak miałem firmę,
jak mi szło, kupowałem tej małej mnóstwo prezentów. Drogich i przeważnie niepotrzebnych. Była ciągle niezadowolona. Teraz, jak nas dopadła bieda, mogę jej kupić tylko te obwarzanki. I widzi
Pan, jak jej smakują, jak się cieszy? Zadziwiające, co?” - uśmiechnął się.
Pożegnałem się i poszedłem do domu. I tak sobie myślę, czy to naprawdę zadziwiające? A może zachowanie małej Hani jest na wskroś oczywiste. Przecież ty, miły Dziadku,
dałeś jej coś więcej, nie tylko obwarzanki. Dałeś jej swój czas, uśmiech, opiekę - słowem serce. To, czego chyba zabrakło przy tamtych prezentach.
Pytacie, gdzie ślady Ewangelii? Są, są. Bardzo wyraźne. Poszukajcie...
Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni
Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.
Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
Są sytuacje, w których trudno uwierzyć, że cokolwiek może się jeszcze zmienić. Zmartwychwstanie Chrystusa przypomina jednak, że Bóg potrafi otworzyć drogę tam, gdzie człowiek widzi tylko koniec. Jeśli dziś brakuje Ci nadziei, odmów tę tajemnicę właśnie w tej intencji.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.