W tym dniu Kościół przypomniał, że istnieją różne drogi służby, różne powołania i różne sposoby budowania wspólnoty. Posługa szafarza nie jest funkcją wykonywaną dla prestiżu ani dodatkowym zadaniem do odhaczenia przy parafialnej działalności. Jest odpowiedzialnością związaną z największą tajemnicą wiary – obecnością Chrystusa w Eucharystii. Biskup Marian Rojek mówił, że szafarz jest powołany do tego, aby w określonych sytuacjach wspierać kapłana, między innymi podczas udzielania Komunii Świętej, ale może również zanosić Eucharystię osobom chorym. I właśnie ten obraz wydaje się szczególnie ważny. Człowiek, który nie może przyjść do kościoła, nie zostaje pozostawiony poza wspólnotą. Kiedy w niedzielny poranek w domu chorego pojawia się szafarz z Najświętszym Sakramentem, dokonuje się coś więcej niż tylko przekazanie Komunii. Kościół przychodzi do człowieka. Przychodzi z modlitwą, troską i przypomnieniem, że choroba czy ograniczenie fizyczne nie odbierają nikomu miejsca przy Chrystusie.
Ks. dr Piotr Spyra podkreślał, że właśnie zanoszenie Komunii chorym jest pierwszą i szczególnie piękną przestrzenią tej posługi. Zwracał uwagę na wdzięczność osób, które dzięki szafarzom mogą w niedzielę przyjąć Pana Jezusa, choć same nie mają możliwości uczestniczenia w Eucharystii w świątyni.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W Górecku Kościelnym wydarzenie miało dodatkowy wymiar. Po raz pierwszy dwóch parafian zostało ustanowionych szafarzami. Ks. Jarosław Kędra mówił o radości wspólnoty i nadziei, że dzięki ich posłudze chorzy będą mogli otrzymywać Komunię Świętą także w niedzielę. Można powiedzieć, że tego dnia sanktuarium posłało swoich ludzi dalej. Nie po to, by zastępowali kapłanów, lecz aby wspierali ich w trosce o wspólnotę i docierali tam, gdzie kapłan nie zawsze może być obecny. Właśnie dlatego przygotowanie do tej posługi obejmuje formację liturgiczną, teologiczną, praktyczną, ale także duchowe dojrzewanie. Bo trudno nie zauważyć, że człowiek, który bierze do rąk Eucharystię, musi najpierw sam uczyć się coraz głębszej więzi z Chrystusem.
Bartłomiej Strzałka z Biłgoraja mówił, że bycie szafarzem jest dla niego możliwością pogłębienia wiary, większego zbliżenia do Boga oraz troski o chorych. W tych słowach nie ma wielkich deklaracji. Jest za to prostota, która dobrze opisuje chrześcijańską służbę: być bliżej Chrystusa po to, aby być bliżej człowieka. I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwy sens tej posługi.
Nowi szafarze otrzymali nominacje i legitymacje, ale wraz z nimi przyjęli także zobowiązanie, którego nie da się sprowadzić do dokumentu. Odtąd ich obecność przy ołtarzu będzie przypominała, że Eucharystia jest źródłem życia Kościoła, a ich obecność przy chorych sprawia, że żadna osoba nie powinna poczuć się zapomniana.
