Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Mówią wieki

Podczas prac inwentaryzacyjnych prowadzonych w pomieszczeniu nad zakrystią oraz w zakamarkach plebanii przy Parafii św. Macieja Apostoła w Andrychowie odnaleziono zapomniane, bezcenne archiwum.

2026-09-29 15:29

Niedziela bielsko-żywiecka 40/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Andrychów

Ireneusz Żmija

Wyjątkowe odkrycie w Andrychowie

Wyjątkowe odkrycie w Andrychowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Wśród znalezisk znajdują się unikalne, zabytkowe księgi parafialne, starodruki oraz liturgiczne woluminy, z których najstarsze pochodzą z XVIII w. Odkrycia dokonano w ramach systematycznego porządkowania i dokumentowania parafialnych zbiorów, zainicjowanego przez proboszcza ks. Tomasza Bieńka. Do tej pory uwaga opinii publicznej skupiała się głównie na głośnym otwarciu krypt grobowych rodu Bobrowskich, które miało miejsce 18 czerwca. Jak się jednak okazuje, to właśnie niepozorne, rzadko odwiedzane pomieszczenie nad kościelną zakrystią kryło skarb o fundamentalnym znaczeniu dla tożsamości historycznej Andrychowa. Eksperci pracujący na miejscu, w tym historyk Daria Rusin oraz regionalista Ireneusz Żmija, nie kryją zachwytu skalą i wartością znaleziska. W ręce badaczy trafił potężny zbiór ręcznie pisanych ksiąg parafialnych, dawnych mszałów oraz dokumentacji kancelaryjnej z XVIII, XIX i 1. poł. XX w. Przedmioty te mają nie tylko wartość faktograficzną, ale są również unikalnymi dziełami sztuki introligatorskiej. Wiele z odnalezionych woluminów posiada kunsztowne, masywne oprawy wzbogacone o metalowe okucia, które przez stulecia chroniły papier przed kurzem i zniszczeniem. Wnętrza ksiąg skrywają natomiast doskonale zachowane, barwne ryciny oraz misterne kaligrafie, które pozwalają prześledzić codzienne życie, strukturę społeczną i kluczowe momenty z przeszłości mieszkańców Andrychowa na przestrzeni ostatnich trzystu lat.

W podziemiach samej plebanii odnaleziono unikalną skrzynię procesyjną z lat 1863-64. W jej wnętrzu spoczywały XIX-wieczne lichtarze ufundowane przez dawne, andrychowskie cechy rzemieślnicze: kowali, stolarzy, stelmachów i ślusarzy.

Nad odnalezionymi starodrukami czuwa diecezjalny konserwator zabytków. Stan większości woluminów ocenia się jako dobry, jednak z uwagi na upływ czasu i specyficzne warunki panujące w dotychczasowym miejscu przechowywania, część dokumentów musi zostać poddana natychmiastowej konserwacji, odgrzybianiu oraz profesjonalnemu zabezpieczeniu. Docelowo te cenne świadectwa piśmiennictwa mają zostać zdigitalizowane, a najciekawsze z nich udostępnione w formie wystawy, by każdy mieszkaniec Andrychowa mógł osobiście dotknąć historii swoich przodków. /MR

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Andrychów: koronacja papieskimi koronami obrazu Pani Andrychowskiej

[ TEMATY ]

Andrychów

diecezja bielsko‑żywiecka

Diecezja bielsko-żywiecka

- Jesteśmy uczestnikami ważnej uroczystości, w czasie której ukoronowany zostanie obraz Matki Bożej Różańcowej, zwanej też Panią Andrychowską - powiedział bp Roman Pindel podczas historycznej koronacji wizerunku Maryi w Andrychowie. Uroczystość, która odbyła się 21 czerwca, zgromadziła na placu Mickiewicza tysiące wiernych, duchowieństwo oraz przedstawicieli lokalnych wspólnot i władz.

Liturgii przewodniczył biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel. W homilii przypomniał duchowe znaczenie aktu koronacji i 300-letnią historię kultu Matki Bożej Różańcowej w Andrychowie. Podkreślił, że jest to czwarta koronacja na prawie papieskim w diecezji, po Rychwałdzie, Hałcnowie i Szczyrku. - To wydarzenie rozpoczyna nowy, bardziej dynamiczny etap czci Maryi w tym miejscu - zaznaczył.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Jezusa - nauczycielką wiernych wszystkich czasów

François Gerard PD

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Drodzy bracia i siostry,
W toku katechez, które pragnąłem poświęcić Ojcom Kościoła oraz wielkim postaciom teologów i kobietom średniowiecza, chciałbym także zatrzymać się nad niektórymi świętymi kobietami i mężczyznami, którzy zostali ogłoszeni doktorami Kościoła ze względu na swe wybitne nauczanie. I dziś chcę rozpocząć krótką serię spotkań, aby dopełnić przedstawianie doktorów Kościoła.

Rozpoczynam od świętej, która stanowi jeden ze szczytów duchowości chrześcijańskiej wszystkich czasów - Teresy od Jezusa. Urodziła się w Avili, w Hiszpanii, w 1515 r. jako Teresa de Ahumada. W swej autobiografii ona sama podaje kilka szczegółów ze swego dzieciństwa: narodziny z „rodziców cnotliwych i bogobojnych”, w licznej rodzinie, w której miała dziewięciu braci i trzy siostry. Jeszcze jako dziecko, mając niespełna 9 lat, lubiła czytać żywoty niektórych męczenników, które wzbudziły w niej pragnienie męczeństwa do tego stopnia, że zaimprowizowała krótką ucieczkę z domu, aby umrzeć jako męczennica i pójść do Nieba (por. „Księga życia” 1,4); „Chcę widzieć Boga” - mówiła jako mała dziewczynka rodzicom. Kilka lat później Teresa opowie o swych lekturach z czasów dzieciństwa i potwierdzi, że odkryła prawdę, którą streszcza w dwóch podstawowych zasadach: z jednej strony „fakt, że wszystko, co należy do tego świata, przemija” i z drugiej strony, że tylko Bóg jest „zawsze, zawsze, zawsze” - temat, który powraca w najsłynniejszym wierszu: „Nie trwóż się, nie drżyj. Wśród życia dróg, Tu wszystko mija, Trwa tylko Bóg. Cierpliwość przetrwa dni ziemskich znój, Kto Boga posiadł, Ma szczęścia zdrój: Bóg sam wystarcza”. Osierocona przez matkę, gdy miała 12 lat, poprosiła Najświętszą Maryję Pannę, aby została jej matką (por. „Księga...” 1, 7).
CZYTAJ DALEJ

Papieże między łóżkiem chorego a życiem publicznym

2026-10-15 16:35

[ TEMATY ]

papieże

choroby i cierpienia

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Klinika Gemelli

Klinika Gemelli

Diagnoza nowotworu u papieża Leona XIV jest przedmiotem dyskusji i współczucia na całym świecie. Jednak tak otwarta dyskusja na temat stanu zdrowia zwierzchnika Kościoła katolickiego jest czymś nowym. W przeszłości, gdy papieże chorowali, powagę ich stanu znały często tylko osoby z ich najbliższego otoczenia. To, co obecnie jest tematem biuletynów medycznych, we wcześniejszych wiekach można wywnioskować tylko z korespondencji, raportów i późniejszych rekonstrukcji medyczno-historycznych. „W dawnych czasach nie było oficjalnych doniesień o chorobach papieży, co najwyżej krążyły po Rzymie plotki” - powiedział niemieckiej Agencji Katolickiej (KNA) historyk Kościoła z Augsburga Jörg Ernesti.

Czasami papieże sami mówili o swoich cierpieniach. Grzegorz Wielki, panujący w latach 590-604, skarżył się w swojej korespondencji na dotkliwy ból i długie pozostawanie z tego powodu w łóżku. Cierpiał na dnę moczanową - chorobę, która miała dotknąć również wielu jego następców.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję