Reklama

Turystyka

Klejnoty północnych Włoch

Gdy odwiedzamy Lombardię, nieczęsto zaglądamy do Brescii, a szkoda, bo jest bogata nie tylko w kulturę i sztukę. Poznajmy ją zatem, ale po drodze wpadnijmy do Pavii.

2026-08-18 14:23

Niedziela Ogólnopolska 34/2026, str. 54-56

[ TEMATY ]

Włochy

ks. Witold Kawecki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Polacy nagminnie latają do Bergamo, ponieważ upodobali sobie to miasto. Mało kto wybiera się natomiast do leżącej nieopodal urokliwej, historycznej i sympatycznej Brescii.

Reklama

Miasto jest czyste, spokojne i nieprzeciążone turystami. Leży w Lombardii – regionie początkowo zamieszkiwanym przez Celtów, a następnie przez Gallów, którzy pozostali panami tego terytorium aż do epoki rzymskiej. Po nich przybyli tu Frankowie, Longobardowie, Mediolańczycy i Habsburgowie, którzy pozostawili ślady swojej kultury. Stąd niedaleko – ok. 100 km – jest do dawnej stolicy Lombardii, Pavii, mającej charakter zarówno uniwersytecki, jak i historyczny. Już w epoce rzymskiej odgrywała ona ważną rolę. Później była stolicą Longobardów (568 – 774) oraz Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Najciekawszym obiektem do zobaczenia jest Certosa di Pavia – kartuzja z XIV wieku, olbrzymi kompleks klasztorny mnichów, położony tuż pod miastem, nazywany renesansową perłą Lombardii. O kościele w Certosie słynny malarz Perugino mówił, że jest to najpiękniejszy kościół północnych Włoch. Wzniesiono go w stylu gotycko-lombardzkim. Od XIV wieku w klasztorze przebywało 24 kartuzów, później zamieszkiwali w nim cystersi i karmelici, a teraz na nowo są cystersi. Ten wyjątkowy klasztor powstał w efekcie obietnicy złożonej przez Catarinę Visconti, że jeśli urodzi drugie dziecko i będzie to syn, ufunduje klasztor. Chłopiec rzeczywiście się urodził, lecz wkrótce zmarł. Księżna jednak dotrzymała obietnicy. Certosa di Pavia, pierwotnie przeznaczona dla 12 kartuzów żyjących w skrajnym ubóstwie, miała być przestrzenią spotkania, pokoju, wiary, kultury i sztuki. Spektakularne są w niej dwa XV-wieczne przedsionki prowadzące na rozległy plac przykościelny, po którego prawej stronie wznosi się Pałac Książęcy rodziny Viscontich i Sforzów, spędzających tu wakacje. Fenomenalna jest fasada kościoła – długa na 40 m i wysoka na 32 m – wzniesiona w dwóch etapach i dwóch stylach, z białego, czarnego, czerwonego i zielonego marmuru. W trójnawowym wnętrzu kościoła znajdują się arcydzieła malarstwa rozmieszczone w 14 kaplicach. W części klasztornej natomiast możemy znaleźć elegancki portal prowadzący z kościoła do małego krużganka – jednego z najbardziej urokliwych zakątków Certosy. Jest to dzieło Guinifortego Solariego, z 50 arkadami misternie ozdobionymi figurami aniołów, świętych, proroków i mnichów. Jest też duży krużganek ze 123 arkadami, przypominający nieco boisko piłkarskie. W tej części znajdują się 23 cele zakonne, każda z niewielkim ogrodem, w którym pracowali zakonnicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przyjechałem do Brescii z kilku powodów. Najpierw po to, by zobaczyć interesującą Pinakotekę Tosia Martinengo. Do najbardziej znanych dzieł sztuki znajdujących się w jej zbiorach należą dwie prace Rafaela: Anioł, pierwotnie stanowiący część większej grupy ołtarzowej Koronacja św. Mikołaja z Bari, namalowany przez artystę w wieku zaledwie 17 lat, oraz Zbawiciel – niewielkie malowidło o ogromnej wartości artystycznej. Są tu też prace pędzla Lorenza Lotta, Bertela Thorvaldsena i Francesca Hayeza, pochodzących stąd renesansowych mistrzów Moretta i Romanina oraz rzeźby Antonia Canovy. Rokokową perłą Brescii jest Teatro Grande – Teatr Wielki, który można zwiedzać, a w jego kuluarach znajduje się kawiarnia, gdzie wypijam doskonałą kawę. Nie sposób nie nawiedzić Piazza Paolo VI, by ujrzeć rzecz unikatową w skali świata: dwie stojące obok siebie katedry – starą i nową. Obydwie interesujące.

Reklama

Najcenniejszym zabytkiem miasta jest jednak Muzeum św. Julii, i to szczególnie dla niego tu przybyłem. Julia z Korsyki, zwana również męczennicą Julią z Kartaginy, prawdopodobnie urodziła się właśnie w Kartaginie, lecz została sprzedana w niewolę syryjskiemu kupcowi Euzebiuszowi. Ten próbował nakłonić ją do porzucenia wiary chrześcijańskiej, ale widząc jej determinację, nabrał do niej wręcz szacunku. Julia uczestniczyła w licznych podróżach swojego pana. Około 20. roku życia przybyła na Korsykę w czasie pogańskiego święta. Zażądano od niej oddania czci pogańskim bóstwom, lecz odmówiła. Z tego powodu była torturowana. Według niektórych przekazów, obcięto jej piersi, wyrwano włosy i ukrzyżowano ją. Wydarzenia te miały miejsce między III a IV wiekiem. Fama jej świętości szybko rozprzestrzeniła się po świecie. Julia jest patronką Brescii, Bergamo, Livorno i Korsyki. Piękny wizerunek Julii namalował Hieronim Bosch w obrazie Ukrzyżowanie św. Julii – znajduje się on w Pałacu Dożów w Wenecji.

Z centrum miasta do muzeum jest zaledwie kilka kroków. Ulokowane jest ono na terenie dawnych zabudowań rzymskich, dlatego po drodze oglądam Capitolium – pozostałości pogańskiej świątyni, teatru rzymskiego oraz brązową statuę Vittoria Alata z I wieku. W dawnym Klasztorze Benedyktynek San Salvatore (Świętego Zbawiciela), ufundowanym w 753 r. przez urodzonego w Brescii księcia Dezyderiusza – ostatniego króla Longobardów – odkrywam niezwykłe bogactwo historii. Opactwo, zamieszkiwane przeważnie przez bogate córki arystokratów, zostało opuszczone przez mniszki w czasie wojen napoleońskich, które toczyły się w XVIII stuleciu, oraz po likwidacji klasztoru. Teren i zabudowania zamieniono na koszary wojskowe, a częściowo sprzedano. W czasach nam współczesnych mieściła się tu szkoła. Dzięki dogłębnym badaniom archeologicznym i pracom renowacyjnym w 1998 r. powstało tu Muzeum Miejskie, w którym można oglądać aż 12 tys. eksponatów i poznawać historię Włoch oraz Europy od III tysiąclecia przed Chrystusem po XVIII stulecie.

Reklama

W sercu tego kompleksu znajduje się longobardzka Bazylika Świętego Zbawiciela – trójnawowa świątynia z pięknymi kolumnami epoki rzymskiej, pozyskanymi z antycznego miasta. Zachowały się tu również kapitele z okresu bizantyjskiego. Kościół pełnił funkcję mauzoleum rodziny książęcej, gdyż pod posadzką są groby księżniczki Ansy, żony Dezyderiusza, oraz członków jej rodziny. Wnętrze bazyliki zdobią dekoracje stiukowe i fragmenty fresków z połowy VIII wieku, w tym przedstawienia męczeństwa św. Julii. Płyty posadzki pochodzą z czasów rzymskich i należą do greckiej szkoły sarkofagów z Attyki. Pod bazyliką znajduje się krypta z 763 r., zawierająca relikwie kilkorga świętych, w tym Julii, wzbogacona w XII wieku o rzymskie kolumny. W kościele godny uwagi jest przepiękny Chór Mniszek z połowy XV wieku, dzieło Giovanniego Romaniego i Filippa da Caravaggio. Freski opowiadają historię zbawienia, a najpiękniejszy z nich, Ukrzyżowanie Chrystusa, wyszedł spod pędzla Floriana Ferramoli. Mniszki klauzurowe korzystały z chóru do modlitwy – pozostawały w kościele, nie ukazując się wiernym. Nieopodal wznosi się dzwonnica z XII wieku. Na chórze ulokowano również okazały monument nagrobny rodziny Martinengo, przeniesiony z innego kościoła. Wykonał go Bernardino delle Croci: z brązu, marmuru z Carrary, kamienia z Werony oraz szarego wapienia znad Jeziora Garda.

W centrum imponującego kompleksu Świętego Zbawiciela, który wraz z rzymskim parkiem archeologicznym został w 2011 r. wpisany na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, stoi kamienny Kościół Santa Maria in Solario z XII wieku. W nim można zobaczyć wotywny ołtarz z I-II wieku, wykonany z lokalnego wapienia. W dolnej sali, do której początkowo dostęp miała wyłącznie księżniczka, można ujrzeć lipsanotekę – relikwiarz z kości słoniowej z IV wieku. Z czasem wzniesiono tu także duże pomieszczenie (rodzaj kaplicy dla mniszek) ozdobione freskami. Znajduje się ono na górnym poziomie i zwieńczone jest wewnętrznym sklepieniem w kolorze błękitu, pośrodku którego umieszczono wizerunek Przedwiecznego Ojca. Ściany zdobią freski Ferramoli, ukazujące historię życia i śmierci św. Julii. W samym centrum sali stoi Krzyż Dezyderiusza – arcydzieło złotnictwa z epoki karolińskiej z VIII wieku, później modyfikowane. Krzyż wykonany został z metalowej folii na drewnianym rdzeniu i z obu stron jest pokryty 212 różnego rodzaju klejnotami. Na skrzyżowaniu ramion umieszczono 2 duże medaliony: Chrystusa Pantokratora (IX wiek) oraz Chrystusa Ukrzyżowanego (XVI wiek). W 1600 r., z inicjatywy m.in. kard. Karola Boromeusza, wzniesiono jeszcze jeden Kościół św. Julii i przeniesiono do niego relikwie z krypty. W 1620 r. Giovanni i Carlo Carra wykonali przepiękną marmurową płaskorzeźbę Ukrzyżowanie św. Julii.

Brescia zaskoczyła mnie niezwykłym bogactwem kultury, sztuki i duchowości. Kompleks św. Julii świadczy o potędze zakonów, które stanęły kiedyś u fundamentów chrześcijańskiej Europy.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podczas epidemii dzieci cierpią, ale mogą się też rozwijać

[ TEMATY ]

dzieci

Włochy

koronawirus

Adobe Stock

Nie tylko chorzy cierpią na skutek koronawirusa. Poważne konsekwencje kwarantanny dostrzega się również u najmłodszych, którzy we Włoszech już od miesiąca doświadczają przymusowego odosobnienia. Otrzymujemy bardzo dużo zgłoszeń od rodziców, którzy proszą o pomoc – powiedział Radiu Watykańskiemu prof. Giampaolo Nicolais, dyrektor Szkoły Psychologii Klinicznej na rzymskim uniwersytecie Sapienza.

Wraz z pracownikami i studentami organizuje on w tych dniach specjalny program pomocy dla rodziców. Podkreśla, że okres kwarantanny może też być wyjątkową okazją do rozwoju.
CZYTAJ DALEJ

Polacy do Leona XIV: Ojcze Święty, zapraszamy do Polski!

2026-09-14 11:39

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Ojcze Święty, zapraszamy do Polski! – wołali w niedzielę na placu św. Piotra pielgrzymi z Rajczy. Na modlitwę Anioł Pański z Leonem XIV przybyło kilka grup z Polski. Górale żywieccy przygotowywali się do tego spotkania przez rok, pielgrzymi z Kudowy-Zdroju zaśpiewali „Abba, Ojcze”, a członkowie wspólnot św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego przyjechali prosić Papieża o błogosławieństwo.

Jedną z najbardziej widocznych polskich grup było 51 pielgrzymów z Sanktuarium Matki Bożej Kazimierzowskiej w Rajczy w diecezji bielsko-żywieckiej. Górale z Rajczy i okolic przywieźli na plac św. Piotra transparenty z napisem: „Ojcze Święty, zapraszamy do Polski!”. Tymi samymi słowami wołali do Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

Radość, która nie potrzebuje alkoholu

2026-09-14 23:06

Dariusz Sowa

Uczestnicy wesela wesel

Uczestnicy wesela wesel

Spotkanie rozpoczęło się w Domu Diecezjalnym TABOR. Uczestnicy przedstawiali swoje rodziny, opowiadali o doświadczeniach małżeńskich i dzielili się historiami, które często rozpoczynały się od jednego, odważnego kroku – decyzji, że ich wesele będzie świętem miłości, a nie alkoholu. Pierwszego dnia uczestników odwiedził biskup Kazimierz Górny, który podziękował małżonkom za ich świadectwo i przypomniał postać św. Maksymiliana Marii Kolbego – patrona ludzi podejmujących trud życia w trzeźwości. Podczas Eucharystii ks. dr Wiesław Matyskiewicz podkreślał, że abstynencja nie jest wyrzeczeniem, lecz darem składanym rodzinie i bliźnim. Drugi dzień miał charakter formacyjny. Konferencje poświęcone problematyce uzależnień pokazały, jak współczesna wiedza medyczna i psychologiczna potwierdza znaczenie profilaktyki oraz odpowiedzialnych wyborów. Szczególnym przeżyciem była pielgrzymka do Markowej – miejsca naznaczonego świadectwem błogosławionych Józefa i Wiktorii Ulmów. Ich życie przypomina, że miłość małżeńska to codzienna odpowiedzialność za drugiego człowieka, gotowość do poświęcenia i odwaga życia zgodnie z wyznawanymi wartościami. Wieczorne warsztaty taneczne, wspólna modlitwa różańcowa oraz rozmowy do późnych godzin pokazały, że integracja nie potrzebuje alkoholu. Wręcz przeciwnie – uczestnicy podkreślali, że dopiero w atmosferze trzeźwości można w pełni cieszyć się obecnością drugiego człowieka, prowadzić wartościowe rozmowy i budować prawdziwe więzi. Ostatni dzień spotkania był czasem dziękczynienia za otrzymane łaski. Podczas Eucharystii w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzeszowie-Dworzysku ks. prałat Władysław Zązel, który zachęcał, aby rodzinne uroczystości – zwłaszcza wesela – były świadectwem wolności, odpowiedzialności i szacunku wobec każdego uczestnika. XXXII Wesele Wesel nie było jedynie kolejnym zjazdem małżeństw. Było przede wszystkim żywym dowodem na to, że można świętować inaczej. Coraz więcej młodych narzeczonych zastanawia się dziś nad organizacją wesela bezalkoholowego. Nie dlatego, że chcą komukolwiek coś udowodnić, ale dlatego, że pragną, aby najważniejszy dzień ich życia był pięknym początkiem wspólnej drogi, wolnym od ryzyka nadużyć i złych doświadczeń. Rzeszowskie XXXII Wesele Wesel pozostawiło uczestnikom nie tylko piękne wspomnienia, ale również ważne przesłanie. Każde bezalkoholowe wesele staje się świadectwem, że można budować kulturę spotkania opartą na szacunku, odpowiedzialności i prawdziwej wolności. Oby takich świadectw było w Polsce coraz więcej.  

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję