Zapach miodu, regionalnych potraw i dziczyzny, występy zespołów ludowych oraz liczne atrakcje dla całych rodzin złożyły się na V Sandomierskie Święto Miodu i Dziczyzny.
Wydarzenie od kilku lat gromadzi mieszkańców Sandomierza, pszczelarzy, myśliwych oraz gości z regionu, promując bogactwo lokalnych tradycji, pszczelarstwa i kuchni opartej na darach natury.
Świętowanie rozpoczęło się Eucharystią sprawowaną w Bazylice Katedralnej. Po wspólnej modlitwie uczestnicy przeszli barwnym korowodem na Plac św. Jana Pawła II, gdzie odbyła się oficjalna inauguracja wydarzenia. Podczas uroczystości powitano zaproszonych gości, wręczono odznaczenia i wyróżnienia dla zasłużonych działaczy oraz nagrody dla autorów najciekawszych stoisk.
Po części oficjalnej rozpoczęło się rodzinne świętowanie. Na scenie wystąpiły zespoły Kół Gospodyń Wiejskich oraz zespół Raróg, prezentując muzykę ludową. Publiczność z zainteresowaniem wysłuchała także opowieści sokolniczki, która zaprezentowała rocznego sokoła o imieniu „Młody”, przybliżając uczestnikom tajniki sokolnictwa oraz pracy z ptakami drapieżnymi. – Bardzo spodobał mi się pokaz sokolniczy. Możliwość zobaczenia z bliska sokoła i posłuchania o jego szkoleniu była niezwykłym doświadczeniem. Widać było, że dzieci słuchały z ogromnym zainteresowaniem – podkreślał Marek, który przyjechał z rodziną z Tarnobrzega.
Reklama
Na odwiedzających czekały liczne stoiska z miodami i produktami pszczelimi, potrawami z dziczyzny, wyrobami lokalnych producentów oraz tradycyjnymi specjałami przygotowanymi przez Koła Gospodyń Wiejskich. Nie zabrakło również rękodzieła, akcesoriów pszczelarskich i myśliwskich oraz atrakcji dla najmłodszych. Dmuchańce i piana party cieszyły się ogromnym zainteresowaniem dzieci, które przez całe popołudnie korzystały z przygotowanych dla nich zabaw. Finałem wydarzenia był koncert zespołu Skrzypki. Żywiołowy występ porwał publiczność do wspólnej zabawy i stał się efektownym zwieńczeniem całodniowego święta.
– Przyjeżdżamy na Święto Miodu i Dziczyzny co roku. To świetna okazja, aby kupić prawdziwy miód prosto od pszczelarzy i spróbować potraw, których na co dzień trudno znaleźć. Cieszy nas, że takie wydarzenia promują lokalnych producentów – mówiła Anna z Sandomierza.
Organizatorzy podziękowali wszystkim uczestnikom za liczną obecność oraz wspólne świętowanie. Szczególne wyrazy wdzięczności skierowano do Stowarzyszenia Pszczelarzy Ziemi Świętokrzyskiej, Rejonowego Koła Pszczelarzy w Sandomierzu oraz Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Tarnobrzegu za zaangażowanie i współpracę przy organizacji wydarzenia. Podziękowania przekazano również Agnieszce Pawlikowskiej za koordynację przedsięwzięcia i czuwanie nad jego sprawnym przebiegiem.
Na budynku II Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki odsłonięto tablicę upamiętniającą organizację niepodległościową „Młode Białe Orły”.
Nieśli tę samą ideę i z podziwem na nich patrzymy, bo okres stalinowski był bardzo trudny, represyjny, a oni mimo to zostali wierni swoim ideałom do końca. Nawet po wyjściu z więzienia nadal kultywowali pamięć o wolnej, suwerennej Polsce i prawdziwej historii – podkreśliła Dorota Koczwańska-Kalita w trakcie odsłonięcia pamiątkowej tablicy. Zakonspirowana organizacja młodzieżowa działała w latach 1951 – 52. Skupiały się w niej osoby w wieku od 14 do 21 lat. Członkowie organizacji zajmowali się samokształceniem, rozmawiali o sytuacji w Polsce, sprzeciwiali się ustrojowi i zakłamywaniu historii. Prowadzili akcje ulotkowe i propagandowe. Zostali aresztowani i uwęzieni w czerwcu 1952 r. Na uroczystości odsłonięcia tablicy obecna była Maria Bęc, która należała do „Młodych Białych Orłów”. – Warto było ponieść ten wysiłek i represje, ponieważ wartości patriotyczne i prawda historyczna była dla mnie, moich kolegów i koleżanek z organizacji, najważniejsza. Docieraliśmy do prawdziwych wiadomości historycznych, ale były też szkolenia wojskowe, musztra, zajęcia topograficzne. Zajmowaliśmy się tym, czym moglibyśmy w przyszłości służyć Polsce, bo chcieliśmy walczyć o niepodległość kraju. Wielu ludzi z nas kpiło, nawet rzucano oszczerstwa na działalność naszej organizacji, ale warto było. Ideały „Młodych Białych Orłów” były mottem życiowym dla większości z nas – mówiła Maria Bęc. Tablica została wykonana z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej.
Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?
Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
Bp Riabucha, biskup pomocniczy greckokatolickiego egzarchatu donieckiego
„Sprowadzenie przywódców do stołu dialogu to coś, co przekracza ludzkie możliwości. Tylko zaufanie i umiejętność skupienia się wokół Boga mogą uczynić możliwym nawet to, co pozornie niemożliwe” - mówił greckokatolicki egzarcha doniecki bp Maksym Riabucha w rozmowie z włoską agencją SIR. Zachęcił, by nigdy nie przestawać „wierzyć, że cuda są zawsze możliwe i że zło nigdy nie będzie miało ostatniego słowa”.
Odnosząc się do niedawnego wezwania Leona XIV do odmawiania różańca w intencji, aby „wojny ustały, a pokój zapanował między narodami w konflikcie”, hierarcha przypomniał, że „wielokrotnie uczniowie zdawali sobie sprawę, że Jezus nie tylko czynił, ale wręcz prosił o rzeczy niezwykle trudne, wręcz niemożliwe” i „powtarzał im: jeśli macie wiarę wielkości ziarnka gorczycy, ujrzycie jeszcze większe cuda”. „Zdaję sobie sprawę, że zgromadzenie przywódców przy stole, by dyskutować i próbować rozwiązywać problemy poprzez zaprzestanie działań wojennych i dialog, to coś, co przekracza ludzkie możliwości. Dlatego wierzę, że tylko zaufanie i umiejętność skupienia się wokół Boga mogą uczynić możliwym nawet to, co pozornie niemożliwe” - stwierdził bp Riabucha.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.