Liturgii 1 sierpnia na stoku góry przewodniczył ks. Adam Wandzel. Wraz z nim koncelebrowali ks. Sebastian Rucki, o. Arkadiusz Bąk OFMConv i o. Bogdan Kocańda OFMConv. Temat spotkania dotyczył powinności ucznia i misjonarza w kontekście nauczania i postawy św. Jana Pawła II. Wątek ten w kazaniu rozwinął ks. A. Wandzel, który oparł się na papieskiej encyklice „Redemptoris missio” oraz adhortacji „Christifideles Laici”. – Jestem uczniem, czyli kimś przeznaczonym do rozwoju i uczenia się, poznawania i odkrywania. Z tą wiedzą idę do świata, bo mam się dzielić tym, co od Jezusa otrzymałem – mówił ks. Wandzel. Wskazując na Jana Pawła II, przypomniał, że aby głosić Ewangelię odwiedził 130 krajów, odbył 104 pielgrzymki zagraniczne i pokonał 1,7 mln km. Stwierdził, że głoszenie prawdy o Zmartwychwstałym wcale nie musi się wiązać z opuszczeniem rodzimego kraju. Wypowiedziane w latach 90. przez ks. Jankowskiego słowa: „Polska jest krajem misyjnym”, to nie przejęzyczenie. – Jesteście z różnych parafii. Ile tam ludzi chodzi do kościoła? No może jak jest dobrze to 30 procent – pytał retorycznie. Dlatego dla chrześcijanina pole do działania jest tam gdzie się aktualnie znajduje. Ponadto, jak zauważył, przestrzeń ewangelizacyjna dla świeckiego jest większa niż dla duchownego. Środowisko pracy, wspólnota rodzinna, grono znajomych, internet, to miejsca, w których może się aktywizować. – Jesteśmy uczniami u Chrystusa i misjonarzami w świecie, w którym przyszło nam żyć. Koniec z pasywnością – stwierdził homileta. Tą aktywność ewangelizacyjną podsumował zwięzłym stwierdzeniem: – Świętość w codzienności. – Dobry uczeń jest przy Jezusie, a dobry misjonarz to ten, który jest w świecie. I to wszystko oswojone jest słowem świętość. Próbuję wyciągać świętość, bo jestem blisko Jezusa i próbuję tą świętość dawać w świecie, w którym żyje – wyjaśnij kaznodzieja. Dodał, że każde działanie ewangelizacyjne zaczyna się od modlitwy. Na zwieńczenie liturgii jej uczestników zaproszono do namaszczenia franciszkańskim olejkiem radości, indywidualnego błogosławieństwa oraz do uczczenia relikwii św. Jana Pawła II. Rozdawano również publikację „Totus tuus”, w której zawarto rozważania różańcowe inspirowane nauczaniem papieża Polaka. Wśród kilkuset zgromadzonych obecnych było 7 podopiecznych Domu Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Dębnickich BDNP w Skoczowie. – Obecność na ewangelizacji to dla nich poczucie bycia w wielkiej wspólnocie Kościoła. Czują się tu jej częścią. Nie są wykluczeni. Oni też ewangelizują, bo tworzą grupę teatralną „Edmundi”, która przez pantomimę niesie przesłanie Dobrej Nowiny – mówi s. Honorata Klonowska, dyrektor skoczowskiego DPS. – Lubimy wędrować i dlatego tydzień w tydzień jesteśmy na kolejny odsłonie Ewangelizacji w Beskidach. Bardzo budująca jest wiara ludzi, którzy przychodzą całymi rodzinami, szczególnie z małymi dziećmi. Widać, że oni żyją Bogiem. Przychodzą, aby się modlić i być razem – podkreśla s. Emanuela Pawlus, serafitka z Żywca, która w towarzystwie innych zakonnic przybyła na Szyndzielnię. – Zawierzamy całą rodzinę i w jej intencji się modlimy. Od dwóch lat jesteśmy na każdym szczycie, na którym pojawia się Ewangelizacja w Beskidach. O tej inicjatywie dowiedzieliśmy się na Facebooku. Na nowo odkrywamy dzięki temu Beskidy, łącząc turystykę z modlitwą – wyjaśniają państwo Zwardoniowie ze Zwardonia. Organizatorem spotkania była wspólnota „Emaus” z Bestwiny, a oprawę muzyczną zatroszczyli się przedstawiciele wspólnot „Emaus”, „Krzew Winny” i „Jutrzenki Pokoju”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
