W Polsce przez wiele lat pamięć o kombatantach była naznaczona podziałami wynikającymi z powojennej polityki. Jednych stawiano za wzór, innych skazywano na przemilczenie i marginalizację. Wielu z nich, zwłaszcza w pierwszych latach Polski Ludowej, spotkały prześladowania, więzienie i inne represje za ich wojenną działalność. Dziś coraz powszechniejsze staje się przekonanie, że wszystkim weteranom, niezależnie od formacji, w której walczyli, należą się pamięć, wdzięczność i szacunek.
Takie podejście od dawna jest czymś naturalnym w wielu krajach świata, gdzie weterani postrzegani są przede wszystkim jako świadkowie historii i ludzie, którzy służyli swojej ojczyźnie. Wymownym przykładem są Stany Zjednoczone. Podczas lipcowych obchodów 250. rocznicy ogłoszenia niepodległości honorowym gościem prezydenta Donalda Trumpa był 107-letni Arthur Rose, porucznik (lieutenant) Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych (U.S. Navy), weteran II wojny światowej. W czasie alianckiego lądowania w Normandii pełnił funkcję oficera inżynieryjnego.
Na taki sam szacunek zasługują żyjący uczestnicy Powstania Warszawskiego – ostatni świadkowie jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Każde spotkanie z nimi jest żywą lekcją historii i przypomnieniem o długu wdzięczności wobec pokolenia, które walczyło o niepodległość.
Angelo Solimeny, Chwała Trójcy Przenajświętszej wśród świętych, fresk z Chiesa di San Giorgio w Salerno
Co wiemy o niebie, czyśćcu i piekle? Niewiele. Posłuchajmy więc tych, którzy je widzieli.
Wiara Polaków wydaje się selektywna. Choć większość z nas deklaruje się jako osoby wierzące, to według pracowni Ipsos, zaledwie 54% społeczeństwa wierzy w niebo, a jeszcze mniej, bo 44%, przyjmuje istnienie piekła. Dziesięć lat temu odsetek ten był jeszcze niższy – z badań przeprowadzonych w 2015 r. przez CBOS wynikało, że tylko 36% Polaków uważa, iż zgodnie z nauką Kościoła po śmierci trafi do nieba, piekła lub czyśćca. Wynik ten zaskakuje, wszak dowodów przemawiających za istnieniem życia po śmierci nie brakuje. Najmocniejszych dostarczają ci, którzy na własne oczy widzieli ogień piekielny, słuchali jęków dusz pokutujących w czyśćcu i stali przed bramami niebios. Wsłuchajmy się w ich głos.
W raporcie policja Madagaskaru informuje o 172 zaginięciach w ciągu roku. 91 z nich to dzieci. Liczby rosną z miesiąca na miesiąc, a od czerwca porwania zdarzają się niemal codziennie. Niedawno w Nosy Be zaginęły dwie dziewczynki w wieku 8 i 13 lat - podaje Vatican News.
Jak wynika z raportu, ludzie znikają bez śladu. Najmłodsi są narażeni na ogromne ryzyko. Mogą paść ofiarą handlu organami. Proceder się rozprzestrzenia. Dzieci znikają ze stolicy, Antananarywy, ale także z krystalicznie czystego raju na Nosy Be, wyspy w wyspie, gdzie w kurortach mieszkają turyści za 2 tys. dolarów tygodniowo na głowę.
W sierpniu zapowiedziano przyjście na Jasną Górę 193 grup z 80 tys. pątników. W lipcu dotarło 45 grup z 10 tys. osób. Kulminacją pielgrzymek będą dni poprzedzające święta: Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia i Matki Bożej Częstochowskiej 26 sierpnia.
Zgłoszone na sierpień grupy są w większości piesze, ale będą także rowerowe czy rolkowe.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.