W Krakowie odbyły się wydarzenia z okazji 83. rocznicy ukraińskiego ludobójstwa na Polakach na kresach południowo-wschodniej II RP. W tematykę tej zbrodni wprowadziła Krakowian i turystów wystawa plenerowa Wołyńska Lekcja Historii, prezentowana na Rynku Głównym w dniach 3-5 lipca.
W Narodowym Dniu Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa, dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na ziemiach wschodnich II RP, odbyły się (w godzinach przedpołudniowych) na Cmentarzu Rakowickim wydarzenia zorganizowane przez Oddział IPN w Krakowie i wojewodę małopolskiego.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Uroczystości upamiętniające 83. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu przygotował także Krakowski Społeczny Komitet WOŁYŃ 43. Spotkanie rozpoczęło się od Eucharystii, sprawowanej w intencji ofiar ludobójstwa, w katedrze wawelskiej przez bp. Roberta Chrząszcza i ks. Pawła Barana, proboszcza wawelskiej parafii. – Pamiętamy o dzieciach, kobietach, mężczyznach, kapłanach, całych rodzinach, które zostały zamordowane dlatego, że były polskie – powiedział w homilii bp Robert Chrząszcz, przypominając, że zginęły też inne narodowości. I zaznaczył: – Stajemy nie po to, żeby wzniecać nienawiść, nie po to, żeby z bólu czynić broń. Stajemy po to, żeby powiedzieć bardzo głośno i wyraźnie: pamiętamy i prosimy Boga, aby nasza pamięć była czysta.
Reklama
Dziękując za odprawioną Mszę św., za homilię, reprezentujący organizatorów Adam Hareńczyk zaznaczył: – Żeby budować przyszłość, trzeba poznać prawdę, ale nie można w swoim sercu zostawić nienawiści. Po wspólnej modlitwie na dziedzińcu Wawelu uformował się IV Czarny Marsz Pamięci. Jego uczestnicy przeszli ulicami Krakowa pod Grób Nieznanego Żołnierza (na Pl. Matejki). W drodze nie było krzyków, skandowania haseł. Idącym towarzyszyła muzyka Reprezentacyjnej Orkiestry Dętej Miasta i Gminy Świątniki Górne.
Marsz wzbudzał zainteresowanie licznych turystów i Krakowian. To m.in. do nich kierował informacje Adam Hrehorowicz, wyjaśniając cel apolitycznego marszu i podkreślając, że organizatorom zależy, aby prawda o rzezi wołyńskiej trafiła również do obywateli innych krajów, aby nigdy więcej takie ludobójstwo, jakie zostało dokonane w latach 1939-47, nie miało miejsca. Zaznaczył: – Idziemy w milczeniu, ponieważ nasi zmarli nie mają normalnych grobów. Ich ciała leżą w polach, lasach, rzekach, jeziorach, studniach. To jest marsz zadumy. W drodze kilkakrotnie powtórzył: – Nie o zemstę, a o pamięć wołają ofiary!
Pod Grobem Nieznanego Żołnierza zebrani wysłuchali przemówień, a delegacje organizacji uczestniczących w marszu złożyły wieńce i zapaliły znicze.
