Coraz powszechniejsze zmęczenie cyfryzacją doprowadziło do tego, że rok 2026 ogłoszono rokiem życia analogowego.
Bądź off-line
Do łask powracają aktywności sprzed lat. Znów zaczynamy sięgać po książki (papierowe!), uczymy się rękodzieła, piszemy ręcznie (np. pamiętniki), organizujemy wieczory planszówkowe czy warsztaty kreatywne. Modne stają się fotografia analogowa i winylowe płyty. Wygrzebujemy ze strychu zeszyty z przepisami naszych babć. Na spacerach wyciągamy słuchawki z uszu i wsłuchujemy się w otaczający świat. Wśród zwolenników nowego trendu jest wielu nastolatków i dwudziestolatków, czyli Gen Z. Pokolenie, dla którego świat cyfrowy jest oczywistością, chce dziś używać telefonów z klapką czy słuchać muzyki z płyt CD – dało się to dostrzec już w 2025 r., choćby na podstawie wyników sprzedaży w sklepach muzycznych.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Tu i teraz”
Skąd się to bierze? Zachłysnęliśmy się światem cyfrowym i coraz więcej osób odczuwa pragnienie zatrzymania się, wyciszenia, doświadczenia tego, co realne. Chcemy być „tu i teraz”, ale trudno się skoncentrować na jednym, gdy z kieszeni co chwila odzywa się brzęczyk powiadomienia. Technologia i sztuczna inteligencja, choć z pewnością wiele ułatwiają, w nadmiarze stały się już zdecydowanie męczące. Czujemy się przebodźcowani i coraz bardziej krytycznie patrzymy na swoje bezrefleksyjne, wielogodzinne scrollowanie ekranów. W takich warunkach bycie off-line to luksus.
Pierwszy krok
W tym trendzie nie chodzi o całkowite odcięcie się od ekranów – w dzisiejszym świecie udałoby się to tylko nielicznym. Dlatego do tematu najlepiej podejść stopniowo, uwzględniając własne możliwości i potrzeby. Gwałtowne zmiany są zwykle krótkotrwałe. Lepszym rozwiązaniem są świadome przerwy od świata cyfrowego. To może być poranna kawa bez telefonu pod ręką albo jazda autobusem bez scrollowania Facebooka. Okazuje się, że nawet takie krótkie chwile pomagają odzyskać koncentrację, zrelaksować się czy wyciszyć. Jeśli do tego dodamy jedną analogową aktywność dziennie, jak choćby ręczne zapisywanie trzech rzeczy, za które jesteśmy dziś wdzięczni – to już mamy pierwszy krok na drodze do nowej, ekscytującej rzeczywistości. Warto go zrobić. /kjk
