Reklama

Niedziela Częstochowska

Recepta jest jedna

Z księdzem zawsze współpraca jest dobra, ale najbardziej wymagającym jest to, żeby nadążyć za jego pomysłami – a jest ich naprawdę dużo i są ciekawe – podkreśla Jakub Kumidaj, ministrant.

Niedziela częstochowska 21/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Lubień

Karol Porwich/Niedziela

Znane lokalne przysłowie: „Na kamieniu, ale zawsze w Lubieniu” utwierdza nas, że każdy czuje się tutaj dobrze

Znane lokalne przysłowie: „Na kamieniu, ale zawsze w Lubieniu” utwierdza nas, że każdy czuje się tutaj dobrze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Lubieniu powstała w 1919 r. W miejsce pierwszego, strawionego przez pożar drewnianego kościoła powstał obecny, murowany. W czasie okupacji niemieckiej ówczesny proboszcz wykazał się wielką mądrością i podczas spotkania z Józefem Mehofferem, w rozmowie podkreślił, że „wielkim artystą nie jest ten, który maluje tylko wielkie kościoły, a ten, co potrafi udekorować wiejski kościół”. Ta roztropność kapłana doprowadziła wkrótce do powstania polichromii, których malowanie zakończyło się w 1942 r. Tym samym kościół w Lubieniu jest znaczącym, choć mniej znanym przykładem twórczości wybitnego przedstawiciela Młodej Polski Józefa Mehoffera, a jego dzieło stanowi istotny akcent twórczości artysty w rejonie częstochowskim. Budynek kościoła zaprojektował Stefan Schiller, uznany polski architekt. – Kościół może jest niepozorny z zewnątrz, dlatego trzeba zajrzeć do jego wnętrza i wówczas dopiero wszystko widać – zachęca ks. Grzegorz Paszka, proboszcz parafii.

Parafia

Reklama

– Działania w naszej parafii inicjuje proboszcz. To on wychodzi z inicjatywą różnych wycieczek, rajdów rowerowych i wydarzeń. Dzięki temu w parafii mamy nasze lokalne centrum kultury – mówi Ewelina Kawałek. Ksiądz Grzegorz na co dzień trzyma się zasady, że „z ludźmi trzeba po prostu być razem”. – Parafianie wiedzą też, że to, co mówię, staram się zrealizować, to jest dla mnie podstawa – akcentuje kapłan. – W maju odwiedzam wszystkie miejscowości i modlimy się przy wiejskich kapliczkach, śpiewając Litanię Loretańską, a potem odprawiam Mszę św., po której poświęcam pola i maszyny rolnicze. Choć jest ich coraz mniej – zauważa ks. Grzegorz. – Z naszym księdzem można porozmawiać, pośmiać się. Jest dla ludzi i przede wszystkim razem z ludźmi – przyznaje Agata Żak. – Bardzo pomaga integrować nasze środowisko i nie jest tak, że spotykamy się tylko w niedzielę – zauważa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W parafii nie brakuje różnych atrakcji. – W zeszłym roku mieliśmy rajd rowerowy do Częstochowy, bez mała 100 km. Proboszcz miał swój przenośny mikrofonik z głośnikiem i podczas jazdy modliliśmy się – wspomina Anetta Jachymczak. Obszerny plac przy kościele, który potocznie określany jest mianem ogrodu plebańskiego, stanowi ważne miejsce dla lokalnej wspólnoty, bo wokół niego koncentruje się życie. – To miejsce kojarzy się ludziom z tym, co jest dobre, pozytywne i dla nich to jest centrum. Jakby nie patrzeć, kościół jest ulokowany na obrzeżach miejscowości wchodzących w skład parafii. Z najdalszego punktu ludzie muszą dojechać 12 km – i przyjeżdżają, angażują się i jest to bardzo pozytywne – z wdzięcznością przyznaje ks. Grzegorz. Jednym z większych wydarzeń w parafii jest sierpniowy Festiwal Pieczonego Ziemniaka. Angażuje on wszystkie społeczności z okolicznych wsi.

Nasze dzieci

Reklama

Ewelina Pawlikowska mieszka w sąsiedniej wsi Bilska Wola i jest jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie ucieczki do innego miejsca czy miasta. Kobieta ceni sobie przyrodę, a szczególnie lasy, których tu nie brakuje. Docenia też aktywność proboszcza, który „nie daje się parafianom nudzić”. – Mamy takiego kapłana, który cały czas zachęca dorosłych i dzieci do działania – dostrzega parafianka. Pani Ewelina jest też mamą dwóch córek, które śpiewają w parafialnej scholi i zauważa zależność: – Kiedy sami chodzimy do kościoła i wspieramy nasze dzieci, to wówczas pójdą za nami. Doskonale widzą, kiedy chcemy uczestniczyć w życiu Kościoła i sprawia nam to radość, przyjemność, dając poczucie bezpieczeństwa – podkreśla p. Ewelina. Igor Gawin z Tomawy zdecydowanie wpisuje się w część środowiska młodzieży, dla której wiara stanowi istotną część życia. Jak sam zapewnia, „chodzenie do kościoła nie boli”. Mama chłopaka, Wioleta, potwierdza stanowisko syna i zapewnia, że „dzieci do kościoła rzeczywiście ciągnąć na siłę nie trzeba”. Igor jako tegoroczny maturzysta spogląda już w przyszłość. – Myślałem o studiach w Krakowie i zobaczymy, jak to będzie...

Jolanta Hernoga, dyrektor Szkoły Podstawowej Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Klementynowie, wyjaśnia, w jaki sposób udało się zaangażować dzieci w życie parafii: – Dbamy o ich integralny rozwój zarówno w kościele, jak i w szkole, dlatego nie mamy problemu z frekwencją dzieci w naszej parafii. Kładziemy nacisk na rozwój duchowy, moralny i fizyczny od samego początku, bo taką misję mamy już od przedszkola. Jest to dla nas najważniejszy aspekt kształtowania młodego pokolenia – zaznacza dyrektor, która na co dzień współpracuje z ks. Grzegorzem. – Z pomocą księdza proboszcza i wspaniałych rodziców prowadzimy też działania kulturalne zarówno w parafii, jak i w szkole – dodaje.

Nutki Maryi

Reklama

– Kiedyś zachęcił mnie kolega, abym dołączyła do zespołu, i tak już śpiewam 2 lata, a może nawet dłużej – mówi Nadia Więckowska ze scholi Nutki Maryi. Nadia Sikorska zapewnia z kolei, że „nie trzeba spędzać całych godzin, aby śpiewać w scholi”. – Mamy próby, więc w domu nie trzeba jakoś specjalnie ćwiczyć – wyjaśnia. Maja Krasoń, wraz ze swoją koleżanką Nikolą Jachymczak opiekują się Nutkami Maryi. – Wszystko zaczęło się 9 lat temu, kiedy ksiądz Grzegorz przyszedł do naszej parafii. Wtedy był jeszcze inny organista, a my byłyśmy młodsze – zauważa Maja. I zaznacza: – Z pierwotnego składu wszyscy już się wykruszyli i zostałyśmy tylko my. Dlatego staramy się jak najlepiej wypełniać naszą rolę i pomagamy dzieciakom, bo za chwilę nas też nie będzie. – W tym roku zdajemy maturę. Prawdopodobnie wyjedziemy na studia i chcemy naszych podopiecznych przygotować do tego, żeby umieli sobie poradzić, byli bardziej odważni i świadomi swoich pięknych głosów – podkreśla Nikola.

Matka Boża

Mariusz Pabich do kościoła przychodzi z całą wielopokoleniową rodziną, w której są już wnuki. Jego żona Małgorzata podkreśla szczególne znaczenie Matki Bożej w swoim życiu: – Do Maryi zawsze trzeba się modlić. To jest druga Mama po mojej własnej rodzonej – zaznacza. Matka Boża, jak zapewnia Anetta Jachymczak, „swoim skutecznym orędownictwem od lat wyprasza łaski i chroni nas przed kataklizmami”. – Wiele lat temu przeszła koło nas wichura, wyrządzając szkody, a Lubień jakoś ominęła. Dlatego jestem przekonana o udziale Matki Bożej w opiece nad nami – przyznaje. W parafii co jakiś czas odbywają się rekolekcje „33 dni oddania Maryi”. – W tym roku mieliśmy już trzecią edycję i doszło do nas kilka nowych osób, które jeszcze nie zawierzały się. A owocem tych 33 dni są u nas nowenna do Matki Bożej Fatimskiej, a także nabożeństwo fatimskie – mówi ks. Grzegorz.

– W naszej parafii jest wiele grup i rzesze ludzi, którzy się angażują, wspierają i pomagają. Każda osoba jest ważna, a na pierwszym miejscu jest zawsze Jezus i Maryja – wskazuje na zakończenie proboszcz.

2026-05-19 14:48

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odmiana wewnątrz człowieka

Niedziela małopolska 35/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Lubień

MFS/NIedziela

W Katolickim Domu „Na Skale” mieszkają uchodźcy z Ukrainy, tu z ks. proboszczem Piotrem

W Katolickim Domu „Na Skale” mieszkają uchodźcy z Ukrainy, tu z ks. proboszczem Piotrem

Są niesamowitym prezentem dla Matki Bożej Lubieńskiej – stwierdza ks. Piotr Sulek, proboszcz parafii w Lubniu.

To piękna miejscowość w Beskidzie Wyspowym, w powiecie myślenickim. Jej dzieje sięgają XIV wieku. W 1360 r. wieś lokował król Kazimierz Wielki. Były, wieloletni proboszcz parafii, ks. Franciszek Bobeł zaznacza: – My tutaj siedzimy jak u Pana Boga za piecem; między górami: Szczebel, Klimas, Lubogoszcz i Kiczora. Te szczyty nas chronią. Nie mamy problemów z ulewami, huraganami… Jest dobry klimat. No i lasów nam nie brakuje, a w nich – grzybów.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Największe drzewo świata

2026-07-10 07:26

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

To drzewo jest wyższe niż Statua Wolności, waży około 2000 ton — mniej więcej tyle, ile 350 słoni — i jest starsze niż Cesarstwo Rzymskie. Drzewo General Sherman to prawdziwy kolos. A jednak ten gigant wyrósł z ziarenka ważącego zaledwie 5 miligramów. Jezus w Ewangelii mówi właśnie o ziarnie. Ale nie chodzi Mu tylko o przyrodę. Chodzi o Słowo Boże, które pada w serce człowieka.

W tym odcinku opowiadam o Słowie, które może przetrwać w człowieku przez lata. O ziarnie, które nie zawsze kiełkuje od razu. O sercu, które nawet po długim czasie może wydać owoc. I o bł. ks. Karolu Goldzie — kapłanie, który nie tylko znał Biblię, ale oddał życie za prawdy w niej zawarte.
CZYTAJ DALEJ

Chorwacja: Ponad 200 strażaków walczy z pożarem na wyspie Korczula

2026-07-12 20:21

[ TEMATY ]

pożar

Chorwacja

Korczula

Adobe Stock

Ponad 200 strażaków walczy w niedzielę z pożarem na położonej na południu chorwackiego wybrzeża wyspie Korczula - przekazał dziennik „Jutarnji list”. W akcji uczestniczą także 72 wozy strażackie oraz cztery samoloty gaśnicze.

Pożar utrzymuje się w okolicach miejscowości Blato i Smokvica na wyspie Korczula - poinformował w niedzielę komendant straży pożarnej regionu Stjepan Simović. Na miejsce skierowano też dodatkowe siły z kontynentalnej części Chorwacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję