Każda gwiazda ma swój początek, czas pełnego blasku i moment, w którym powoli gaśnie. Także Słońce – stały punkt naszego życia, źródło ciepła i światła – nie jest wieczne. Astronomia pozwala dziś z dużą dokładnością opisać jego przyszłość. I jak się okazuje, końcowy los naszej gwiazdy będzie raczej długim procesem niż kosmiczną katastrofą.
Narodziny i kres
Gwiazda nie zapala się nagle jak żarówka. To powolne dojrzewanie materii w ciemnym, zimnym obłoku gazu i pyłu. Takie obłoki składają się głównie z wodoru i krążą w galaktykach przez miliony lat. Czasem coś je „szturcha”: fala uderzeniowa po wybuchu pobliskiej supernowej, zderzenie obłoków, przejście przez gęstsze rejony ramion spiralnych. Grawitacja zaczyna wtedy wygrywać z ciśnieniem i obłok się zapada, a w jego centrum rośnie temperatura. Materia układa się w protogwiazdę, wokół niej zaś często tworzy się dysk. To z niego z czasem mogą powstawać planety.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
