Wiosna nareszcie i chwała Najwyższemu, bo zima już wszystkim obrzydła z kretesem. Wracam z lekcji z odległej wioski. Mamy ich w parafii ponad dwadzieścia, oczywiście nie wszystkie jednakie, bywa, że i przysiółki po parę domów. Ta akurat znaczna, ze szkołą. Na skraju wsi w opuszczonym domu, w jednej z izb, mamy salkę katechetyczną. Dziś wyjątkowo per pedes, czyli na nogach, bo proboszczowi rower był potrzebny. Proponował mi, żebym pożyczył od kościelnego, ale wybrałem się piechotą, bo z panem kościelnym spółki niosą ze sobą spore wyzwania i kłopoty. I dobrze się stało, błoto takie, że łatwiej meandrować i kluczyć między kałużami na nogach, rowerem nie dałbym rady. Taki slalom mógłby się skończyć upadkiem i błotną kąpielą w największej kałuży. Słońce dogrzewa od paru dni, dlatego też tam, gdzie ziemia lżejsza, na górce, i już obeschło, roboty w polu ruszyły na całego. Przy kopcach okutane kobiety, bo wiatr jeszcze chłodny, wybierają i sortują kartofle. Z drogi to malowniczy obrazek, ale praca ciężka. Machają do mnie, pozdrawiają, życzę im szczęść Boże, krzycząc pod wiatr. Od jednego z takich kopców przywołują mnie energiczniej, żebym podszedł, bo mają jakąś sprawę. Tyle wyrozumiałem z gestów i krzyków. Skaczę przez miedze, bruzdy, redliny, skiby i docieram do nich ciekawy, co też za sprawę mogą mieć. Cztery panie siedzą w tym kopcu, niezwykle zręcznie i sprawnie przebierają ziemniaki i tłumaczą mi: te do sadzenia, te pastewne, a jak nadgnity, to jeszcze do innego koszyka. Robią to mechanicznie, nie patrząc na ręce. Okazuje się, że sprawy żadnej nie mają, tylko im się nudzi tak cały dzień, wszystko już sobie poopowiadały i wyśpiewały, to mnie zawołały. Założyły się, czy podejdę, czy się wystraszę. Trudno je rozpoznać w tych chustach szalówkach, zapaskach. Śmieją się głośno, wypytują o dzieci. Okazuje się, że właśnie je uczyłem dzisiaj, choć z innej wioski, to przynależą do tej szkoły. I nagle jedna z nich, wydaje się najstarsza, pyta mnie, czy bym się nie napił bystrej wody. Nie bardzo wiem, co to za napój, ale brzmi tak jakoś naturalnie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
