Reklama

Niedziela Częstochowska

Radość i wdzięczność

W Wielką Sobotę w siedzibie Caritas w Częstochowie zorganizowano śniadanie wielkanocne dla seniorów i osób samotnych.

Niedziela częstochowska 16/2026, str. VII

[ TEMATY ]

Caritas Archidiecezji Częstochowskiej

Grzegorz Gadacz/Niedziela TV

Przy wspólnym stole zasiadło 120 osób

Przy wspólnym stole zasiadło 120 osób

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przy wspólnym stole zasiadło ok. 120 osób. Przygotowane potrawy, a także koszyczki ze święconką pobłogosławił abp Wacław Depo.

– Radość wielkanocna jest darem dlatego, że Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy, a potem zmartwychwstaniemy my wszyscy, którzy do Niego należymy. Ta radość, która jest dzisiaj naszym udziałem jako ludzi wierzących, mobilizuje nas do tego, żeby pamiętać o wszystkich, którzy są w jakiejkolwiek potrzebie – podkreślił metropolita częstochowski. Zachęcił, aby dzielić chleb z radością i wdzięcznością. – Poczucie wdzięczności jest najpierw uznaniem dobra, które się dzieje, jak ten dzisiaj podzielony chleb, który jest konkretnym darem wypracowanym przez innych – wskazał hierarcha.

O potrzebie organizowania takich wydarzeń przypomniał ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Podkreślił, że przede wszystkim chodzi o spotkanie z drugim człowiekiem. – Nie bez powodu powiedziałem na powitanie, żeby siedzący obok siebie przedstawili się sobie, powiedzieli, jak mają na imię. Może niektórzy z nich już dawno nie wypowiadali swojego imienia, bo nie mieli okazji do tego, żeby komuś się przedstawić i powiedzieć: mam na imię Józef, Zofia czy Helena. A chodzi o to, żeby poczuć się jak w rodzinie – wyjaśnił ks. Bator. – Atmosfera, która tutaj panuje, ma ludziom pozwolić oderwać się na chwilę od smutnej rzeczywistości, kiedy wracają do domu, siadają przy jednym talerzyku, jednej szklance, jednym jajeczku, bo nie mają nikogo bliskiego. Telefony wiele nie załatwiają, może trochę pomagają w okazaniu tego, że pamiętamy. Najważniejsze są relacja i obecność drugiej osoby – zaznaczył.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-04-14 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Razem zmieniamy świat

Jasnym płomieniem radości dla potrzebujących może być zaangażowanie się każdego z nas w pomoc. Wystarczy tylko mały gest solidarności, np. zakup żywności czy świecy.

Obecnie żyjemy w trudnym czasie, czasie pandemii. Boimy się o zdrowie, o bliskich i o przyszłość. Jako Caritas Archidiecezji Częstochowskiej nie chcielibyśmy pozostać obojętni wobec tych, którzy potrzebują wsparcia. Sami zdziałamy niewiele, ale razem możemy zmienić świat – mówi Monika Drogosz i wyjaśnia inicjatywy na najbliższy czas.
CZYTAJ DALEJ

Św. Norbercie Biskupie! Czy Ty nie lubisz Polaków?

Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie. Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji. Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich. Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło. W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja. Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
CZYTAJ DALEJ

Jak być świadkiem bł. ks. Jerzego dzisiaj

2026-06-06 21:37

[ TEMATY ]

beatyfikacja

kapelan Solidarności

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

- Jego niezłomna wiara miała wpływ na innych i promieniowała w środowiskach, w których posługiwał – podkreślił w homilii ks. Karol Oparcik, proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie, w czasie Mszy św. w 16. rocznicę beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki.

Wieczornej liturgii Mszy św. w żoliborskim sanktuarium towarzyszyła intencja o rychłą kanonizację Męczennika.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję