Reklama

Głos z Torunia

Najpiękniejszy czas

W Grudziądzu 220 osób wzięło udział w Nocnej Drodze Krzyżowej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.

Niedziela toruńska 13/2026, str. III

[ TEMATY ]

Grudziądz

Sławomir Krajewski

Nocna Droga Krzyżowa przyciągnęła wielu pielgrzymów

Nocna Droga Krzyżowa przyciągnęła wielu pielgrzymów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Inicjatorem wydarzenia, które odbyło się 13 marca, była wspólnota pielgrzymkowa działająca przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego.

Nawiązując do słów z 1 Sm 3,10: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha”, uczestnicy Drogi Krzyżowej zawierzali Bogu konkretne intencje. Niektórzy szli po to, aby zmierzyć się z samymi sobą, inni chcieli zatrzymać się w codziennym biegu i przemierzyć kilkadziesiąt kilometrów z modlitwą i refleksją. Kiedy szli w całkowitej ciszy, mogli zostawić trudy dnia, a zastanowić się nad tym, co czuł Jezus, gdy niósł swój krzyż, przystanąć po to, by rozważać kolejne stacje Drogi Krzyżowej i wsłuchiwać się w to, co On ma im do przekazania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mam na imię Dominika. W tym roku skończyłam 18 lat i po raz drugi zdecydowałam się wziąć udział w Nocnej Drodze Krzyżowej. Dla mnie jest to osobiste doświadczenie jedności z Jezusem Ukrzyżowanym. Noc. Cisza. Droga. Podjęcie trudu wędrówki 30 kilometrów nocą, w milczeniu.

Jako młoda, wierząca osoba, która stoi przed wyborem ścieżki życiowej, uważam, że zaufanie Bogu i zawierzenie Mu wszystkich spraw jest receptą na spokój. Pomimo wysiłku i fizycznego zmęczenia, kiedy rozważałam ostatnią stację Drogi Krzyżowej, poczułam radość oraz wiarę w to, że jestem w stanie pokonać wyzwania, które są przede mną.

W kilku słowach zdecydowała się podzielić Monika Wojciechowska, żona i matka, zawodowo pracująca jako pielęgniarka. Nocna Droga Krzyżowa to dla niej przede wszystkim radość. Radość pomimo bólu, który szczególnie towarzyszy przy końcu drogi, ale świadomość, że to wszystko ma sens, dodaje sił. Niesamowite rozważania zmieniają nastawienie do życia i mobilizują do tego, by po zakończonej Drodze Krzyżowej iść na dyżur i służyć drugiemu człowiekowi jeszcze z większą troską i miłością, bo w cierpiącym człowieku jest Chrystus. To ogromna Boża łaska – postrzegać tak drugiego człowieka.

– Polecam to wydarzenie każdemu, kto chce poznać swoje słabości i z pomocą łaski Bożej je przezwyciężać, aby doświadczyć prawdziwej miłości i wolności, aby narodzić się na nowo. Nie ma piękniejszego czasu niż adoracja i Nocna Droga Krzyżowa – czas, który poświęcamy Bogu. Tylko w ciszy i samotności można usłyszeć Boży głos. Przeżywana nocna droga krzyżowa pozwala zrozumieć cierpienie ciała i samotność, jaką przeżywał Jezus. W czasie drogi towarzyszyły mi wyczerpanie fizyczne, zmęczenie i cisza, ale to właśnie w tym trudnym doświadczeniu rodziły się w moich myślach słowa: „Totus Tuus!”. Jestem wdzięczna Bogu i pomarańczowej wspólnocie pielgrzymkowej za zorganizowanie po raz trzeci tej pięknej, nocnej uczty duchowej.

2026-03-24 14:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

U stóp Matki Bożej Łaskawej

Niedziela toruńska 39/2021, str. VI

[ TEMATY ]

dziękczynienie

Grudziądz

S. Klemensa

W bazylice odbył się także dzień skupienia Franciszkańskiego Zakonu Świeckich

W bazylice odbył się także dzień skupienia Franciszkańskiego Zakonu Świeckich

Od wielu lat w grudziądzkiej bazylice na początku września wierni gromadzą się przed wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej Opiekunki Grudziądza, by w szczególny sposób dziękować Jej za opiekę i prosić o dalsze łaski.

Przygotowania do odpustu Matki Bożej Łaskawej w bazylice św. Mikołaja Biskupa w Grudziądzu rozpoczęły się rekolekcjami, które w dniach 5-6 września prowadziły siostry nazaretanki. W czasie wszystkich Mszy św. dzieliły się swoim doświadczeniem wiary. Tematem tych rozważań było spotkanie ze Świętą Rodziną z Nazaretu.
CZYTAJ DALEJ

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Wzorem Niepokalanej

2026-10-06 20:00

[ TEMATY ]

Zielona Góra

Rokitno

Apostolat Maryjny

Angelika Zamrzycka

Rekolekcje Apostolatu Maryjnego w Rokitnie

Rekolekcje Apostolatu Maryjnego w Rokitnie

Wspólnoty Apostolatu Maryjnego z całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej wzięły udział w dniach 5-7 października w rekolekcjach w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie.

Pod hasłem „Uczniowie-Misjonarze – wzorem Niepokalanej” odbyły się w sanktuarium w Rokitnie trzydniowe rekolekcje członków Stowarzyszenia Cudownego Medalika. Poprowadził je opiekun duchowy ks. Zygmunt Zimnawoda.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję