Reklama

Niedziela Częstochowska

Ważny symbol

Czy wspólna praca nad stworzeniem palmy wielkanocnej może być okazją do rozmowy o Panu Bogu?

2026-03-24 14:46

Niedziela częstochowska 13/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Częstochowa

Karol Porwich/Niedziela

W przedszkolu sióstr antoninek każde dziecko chce mieć udział w przygotowaniu palmy

W przedszkolu sióstr antoninek każde dziecko chce mieć udział w przygotowaniu palmy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chcąc przekonać się, jak wygląda to w rzeczywistości, postanowiłem odwiedzić kilka częstochowskich placówek edukacyjnych uczestniczących w akcji przygotowywania wielkanocnych palm.

Maluchy

Przedszkole jest pewnie jednym z miejsc, w którym łatwiej jest mówić o Panu Bogu. Dzieci zaangażowane w różne prace tematyczne dotyczące świąt kościelnych kierują się ciekawością i zaczynają zadawać pytania. Wówczas mimowolnie otwiera się przestrzeń do rozmowy o tym, co symbolizują ich prace i jakie mają znaczenie. – Zachęcamy dzieci do aktywności poprzez różne konkursy, czy to będzie konkurs na palmę wielkanocną, piękną pisankę czy wykonanie baranka wielkanocnego – mówi s. Michaela, dyrektorka Przedszkola Sióstr Antoninek. Weronika Walaszczyk, wychowawczyni grupy Pawi, potwierdza, że „dzieci bardzo lubią się angażować we wszystkie prace manualne”. – Kiedy robimy wspólnie palmę wielkanocną, to każdy chce mieć w tym swój udział i każde dziecko chce przypiąć chociażby jedną gałązkę czy ozdobę – zauważa. Dzieci szukają następnie uznania u rodziców i opowiadają o swoich osiągnięciach z przedszkola, nierzadko stając się inspiracją dla swoich rodziców czy opiekunów do pogłębiania wiedzy o symbolach wpisanych w dane święta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Samochodówka

Reklama

Uczniowie z Zespołu Szkół Samochodowych już kolejny rok angażują się w przygotowanie wielkanocnej palmy. Dla nich podjęcie wspólnego wysiłku przy tworzeniu rękodzieła to okazja do bycia razem i rozmowy. – Młodzież dzisiaj bardzo potrzebuje siebie nawzajem. Doskonale było to widać podczas ostatniej wigilii szkolnej, kiedy to spotkanie zjednoczyło naszych uczniów i było dla nich bardzo ważne – podkreśla Ewa Urbańska, pedagog z ZSS w Częstochowie.

Krystian, jeden z uczniów „samochodówki”, otwarcie przyznaje się do katolickiego pochodzenia jego rodziny. W okresie Wielkiego Postu, wraz z całą rodziną, modli się podczas nabożeństw Drogi Krzyżowej czy Gorzkich Żali. – Dla mnie jest to oczywiste, że uczestnictwo w Eucharystii czy nabożeństwach jest naturalną konsekwencją wiary, którą wyznaję – zaświadcza Krystian.

Jakub widzi to inaczej, uważa, że młodzież dzisiaj nie myśli o Kościele: – Nie wiem, może młodzi mają inne zainteresowania, bardziej pochłaniające – zastanawia się.

– U mnie babcia wykonuje palmę wielkanocną. Mama też jej w tym pomaga – opowiada Kuba. W jego rodzinnym domu święta wyglądają tradycyjnie. Kuba do kościoła chodzi w „kratkę”, należy do grupy młodych ludzi, którzy odeszli od systematycznego praktykowania wiary. Tłumaczy się weekendową pracą. – Na początku interweniowała babcia, były o to lekkie wojny, ale teraz już się przyzwyczaiła do tego – przyznaje. Nie zmienia to jednak faktu, że Kuba włącza się w świąteczne przygotowania w domu. I zapewnia, że w święta „cała rodzina idzie do kościoła”.

Wyjątkowe dzieci

Reklama

Nieco inaczej przestrzeń do rozmowy o Wielkim Poście i Wielkanocy wygląda w Specjalnym Ośrodku Wychowawczym Zgromadzenia Sióstr św. Józefa. Dziewczęta przebywające w placówce co roku chętnie angażują się w przygotowanie palmy wielkanocnej. Podczas rękodzieła mają możliwość porozmawiać o zbliżających się świętach. – Z początkiem Wielkiego Postu miałyśmy takie wprowadzenie, które polegało na zrobieniu dekoracji w naszej świetlicy, gdzie spędzamy najwięcej czasu – mówi s. Dobrawa, wychowawczyni.

Podopieczne przebywające w placówce mają różne doświadczenia związane z wiarą. Niektóre z nich nigdy nie słyszały o Panu Bogu, a część z nich wypiera Jego istnienie przez pryzmat własnych doświadczeń życiowych.

Aleksandra chętnie uczestniczy w dekorowaniu palmy. Pobożności uczyła się od babci. – Jako dziecko byłam bardzo wierząca, ale z czasem jakoś przestałam – zwierza się. I prędko dodaje: – Ale myślę, że mogłabym na nowo zacząć wierzyć w Boga.

Paulina też z zapałem zajmuje się budowaniem pokaźnej palmy wielkanocnej. Niedługo skończy 20 lat. Tradycje Niedzieli Palmowej poznawała w szkole podstawowej od nauczyciela religii. – To on powiedział mi, że w Wielkim Poście trzeba być grzecznym i nie dokuczać nikomu. Nawet czasami udaje mi się nie sprzeczać z bratem – oznajmia. Paulina z uwagą śledzi zachowanie sióstr i opiekunów. Stara się podążać za wzorcami, które na co dzień od nich otrzymuje.

Reklama

– Większość z naszych podopiecznych mówi, że nie wierzy w Boga. Myślę, że ta ich niewiara – bo tak to nazywają, wynika z tego, że nie miały one możliwości pogłębiania swojej wiary czy nawet jej poznania. Często słyszymy od dziewczyn, że nie chcą się modlić, ale gdy idziemy na wspólną modlitwę, to polecają intencje swoje i swoich rodzin. Myślę, że w głębi serca jest u nich potrzeba i pragnienie słuchania o Bogu. Naszym zadaniem jest dawać im taką nadzieję, a jedną z okazji jest także wspólna praca podczas przygotowania palmy wielkanocnej – podkreśla s. Dobrawa.

Licealiści

Elżbieta Szajbel, nauczyciel bibliotekarz w I Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego, opowiada o swojej pasji do wykonywania palm wielkanocnych, związanej z wyjazdami do Lipnicy Murowanej, która trwa już od kilkudziesięciu lat. Jak sama wspomina, na początku wyjeżdżała tam razem z PTTK. – Podziwialiśmy tam palmy, no i tak mi się to spodobało, że zaczęłam robić je sama, dlatego bardzo się ucieszyłam, kiedy mogłam wykorzystać te umiejętności w szkole, razem z uczniami.

– Nie zdarzyło mi się przygotowywać palmy wielkanocnej w domu. W szkole natomiast, z moimi przyjaciółmi, bardzo dobrze bawimy się przy jej robieniu. Jest to niezapomniany czas dla mnie. Do tej pory nie rozmawialiśmy jeszcze o wierze podczas wspólnych prac, ale nie wykluczam, że może dojść do takiej rozmowy – zapewnia uczeń Adam Derda.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rok Rodziny w Polsce rozpoczyna się na Jasnej Górze

Ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Rodziny „Amoris laetitia” rozpocznie się w Polsce modlitwą na Jasnej Górze. Już dziś podczas Apelu Jasnogórskiego nastąpi zawierzenie rodzin i małżeństw Maryi, Królowej Polski. Jutro, w uroczystość św. Józefa, odprawiona zostanie Msza św. oficjalnie inaugurująca obchody.

„Chcemy w ręce Matki Bożej złożyć naszą troskę o małżeństwo i rodzinę, a także wszystkie inicjatywy, pomysły i działania, które będziemy podejmowali w całym Roku Rodziny” - powiedział ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin. Kapłan podkreślił, że modlitwa upływać będzie w duchowej łączności z Ojcem Świętym Franciszkiem, który otworzy ten rok już jutro.
CZYTAJ DALEJ

Nowy kapłan w archidiecezji wrocławskiej!

2026-04-11 20:26

Magdalena Lewandowska

Diakon Eryk Cichocki przyjął święcenia prezbiteratu z rąk bpa Jacka Kicińskiego.

Diakon Eryk Cichocki przyjął święcenia prezbiteratu z rąk bpa Jacka Kicińskiego.

– Jesteś posłany, by być znakiem miłującej obecności Boga – mówił podczas święceń prezbiteratu diakona Eryka Cichockiego bp Jacek Kiciński.

W przeddzień Niedzieli Miłosierdzia w Kościele Uniwersyteckim pw. Najświętszego Imienia Jezus we Wrocławiu diakon Eryk Cichocki przyjął święcenia prezbiteratu z rąk bpa Jacka Kicińkiego. Eucharystię koncelebrował także bp Maciej Małyga i kilkudziesięciu kapłanów z archidiecezji wrocławskiej i diecezji świdnickiej. Przybyły również delegacje różnych parafii, m.in. autokar z parafii św. Piotra i Pawła z Trzebnicy, gdzie nowy prezbiter będzie posługiwał.
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie w praktyce. Z Milicza do papieża

2026-04-12 15:01

Archiwum stowarzyszenia

Uczestniczy pielgrzymki podczas zwiedzania Wiecznego Miasta

Uczestniczy pielgrzymki podczas zwiedzania Wiecznego Miasta

Od ponad 30 lat budują miejsce, w którym nikt nie jest sam. Dziś wspierają 1600 osób z niepełnosprawnościami, a ich podopieczni spełniają marzenia – nawet te o spotkaniu z papieżem. Historia Milickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych to opowieść o wierze, wspólnocie i wielkich rzeczach rodzących się z małych gestów.

Wszystkie placówki stowarzyszenia powstawały z realnych potrzeb konkretnych osób i z czasem stworzyły system kompleksowego wsparcia. – Nazywamy się Milickie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami. To długa nazwa, może nie do końca „marketingowa”, ale każde słowo ma w niej znaczenie – mówi Przemysław Walniczek i tłumaczy: – „Milickie” – bo stąd jesteśmy, tu są nasze korzenie i ludzie, dla których działamy. „Stowarzyszenie” – bo jesteśmy wspólnotą, organizacją tworzoną przez rodziców i osoby, które na co dzień rozumieją, czym jest niepełnosprawność. „Przyjaciół” – bo relacje, bliskość i wzajemne wsparcie są dla nas najważniejsze. „Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami” – bo to właśnie dla nich prowadzimy naszą misję i budujemy całe to dzieło.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję