Biskup Krzysztof Nitkiewicz odprawił w bazylice katedralnej Mszę św. w intencji Rycerzy Kolumba, którzy chcieli uczcić w ten sposób 20. rocznicę pobytu w Polsce i 16 lat istnienia w naszej diecezji.
Biskup ordynariusz nawiązał w homilii do przeczytanego fragmentu Ewangelii o powrocie apostołów z pierwszej misji ewangelizacyjnej. – Moglibyście dzisiaj, podobnie jak apostołowie, opowiedzieć Panu Jezusowi o swoich doświadczeniach związanych z przynależnością do Rycerzy Kolumba. Są one o tyle istotne, że wraz z zakończeniem jednego etapu rozpoczyna się kolejny. Chrystus posyła nas w nieznane dotąd miejsca, zleca nowe zadania. Dziękując za to wszystko, co robicie, życzę Wam, aby dzisiejsze świętowanie było okazją do refleksji nad motywacją, jaka towarzyszyła decyzji o wstąpieniu w szeregi Rycerzy Kolumba, nad dokonaniami i brakami, nad planami na przyszłość. Noszenie rycerskich insygniów niesie ze sobą konkretne obowiązki, a pierwszym statutem rycerza jest Ewangelia. Chociaż jesteśmy tylko kruchymi ludźmi, trzeba starać się zsynchronizować własne spojrzenie ze sposobem patrzenia Chrystusa, Który wydobywa z anonimowego tłumu chorych, ubogich, grzeszników i staje się dla nich ratunkiem. O taką mądrość prośmy dzisiaj Boga dla nas wszystkich, podobnie jak czynił to biblijny król Salomon – powiedział kaznodzieja.
Biskup mówił następnie, że nie tracąc z oczu perspektywy Kościoła Powszechnego, misja Rycerzy Kolumba powinna być realizowana zaczynając od wspólnoty diecezjalnej. Zachęcił do pielęgnowania w lokalnych środowiskach tradycji chrześcijańskich, do obrony dzieci nienarodzonych oraz formowania wolontariatu. Rycerze Kolumba są obecni w diecezji sandomierskiej w liczbie 500 członków i działają na terenie 20 parafii. Opiekę duchową sprawuje nad nimi 50 kapelanów.
Atak nożownika miał miejsce przed Mszą św., która miała być sprawowana w kościele rektoralnym św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa przy Ośrodku Formacji i Kultury Chrześcijańskiej. Ośrodek znajduje się na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu - precyzuje w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB, przełożona jarosławskiej wspólnoty benedyktynek. Jeden z zaatakowanych duchownych - ks. Stanisław - zmarł w szpitalu.
- Wszystko wydarzyło się przed Mszą św., która miała być sprawowana w działającym przy ośrodku kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa - relacjonuje w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB. Na teren kościoła miał wtargnąć napastnik z 80 cm nożem. - Rozpoczął bójkę z jednym z kapłanów, którego ugodził - opowiada s. Dendor. - Zaatakowane zostały też kolejne osoby, w tym, ks. Stanisław, który zmarł w szpitalu. Jeden z kapłanów, ks. Marek, wyszedł z konfesjonału, próbując zaradzić sytuacji. Został również zaatakowany i przebywa w szpitalu stanie ciężkim.
„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
- Przyszłość Ojczyzny, Kościoła i świata rozstrzyga się w rodzinach, a one powinny być silne Bogiem - podkreślał abp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP. Na Jasnej Górze trwa 42. Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin, która przebiega pod hasłem „Małżeństwo rodzi życie”. Spotkanie jest okazją do dziękczynienia za dar rodziny, wsparciem dla małżeństw przeżywających trudności i kryzysy, a także czasem zawierzenia Maryi dzieci i bliskich.
W sobotę pielgrzymkę rozpoczęła Eucharystia w intencji Polski i rodzin, której przewodniczył abp Śmigiel. Przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP wyjaśniał, że rodzina Bogiem silna to taka, która zdaje sobie sprawę, że nie wszystko jest w stanie sama pokonać i potrzebuje wsparcia od Boga.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.