Pojęcie prehabilitacji jest mało znane – zazwyczaj mówimy o rehabilitacji, czyli procesie wspierania pacjenta w powrocie do sprawności po zakończeniu leczenia.
Wzmocnić kondycję
Badania naukowe oraz praktyka wykazały, że wielokierunkowe przygotowanie pacjenta do operacji zmniejsza ryzyko powikłań, poprawia wyniki leczenia operacyjnego i skraca czas rekonwalescencji. Na tej podstawie zaczęto tworzyć programy prehabilitacji, obejmujące przygotowanie żywieniowe, ćwiczenia fizyczne dostosowane do stanu pacjenta i rodzaju zaplanowanego zabiegu, wsparcie psychologiczne i pomoc w rezygnacji z nałogów. Najprościej mówiąc, celem prehabilitacji jest doprowadzenie organizmu chorego do możliwie najlepszego stanu zdrowia jeszcze przed operacją. W zespole pracującym z pacjentami powinni się znaleźć: lekarz, dietetyk, fizjoterapeuta i psycholog. Zalecany czas trwania prehabilitacji wynosi od 4 do 6 tygodni, chociaż w szczególnych przypadkach, jak np. w przygotowaniu do operacji bariatrycznej, uzasadniony jest dłuższy czas, ok. 12 tygodni.
Prehabilitacja, czyli kompleksowe przygotowanie pacjenta do zabiegu operacyjnego, to „dziecko” XXI wieku. Badania w tej dziedzinie prowadzone są zaledwie od kilkunastu lat, ale wyniki są obiecujące. Amerykańscy specjaliści sprawdzili efekty prehabilitacji u pacjentów oczekujących na operację jelita grubego. Przygotowany dla nich program obejmował ćwiczenia aerobowe, trening siłowy i wsparcie żywieniowe. Okazało się, że pacjenci objęci programem szybciej odzyskiwali sprawność po operacji i byli krócej hospitalizowani niż osoby z grupy kontrolnej, które nie brały udziału w programie. Zespół z Kanady badał grupę pacjentów skierowanych na zabiegi kardiochirurgiczne, którzy w ramach prehabilitacji stosowali trening oddechowy, umiarkowane ćwiczenia fizyczne i podjęli współpracę z dietetykiem. Również te badania wykazały mniejsze ryzyko powikłań i szybszy powrót do aktywności zawodowej. W czasopismach medycznych opisane są pozytywne efekty prehabilitacji przeprowadzonej na grupach pacjentów przygotowujących się do wszczepienia endoprotezy stawu kolanowego, operacji z zakresu chirurgii ogólnej i naczyniowej, a także pacjentów onkologicznych.
A co u nas?
Dla pacjentów postawionych przed koniecznością zabiegu operacyjnego są to ważne informacje. Choroba, badania diagnostyczne, pobyt w szpitalu, a przede wszystkim operacja stanowią obciążenie fizyczne i psychiczne. W przypadku pacjentów świadomych potrzeby wzmocnienia organizmu jeszcze przed zabiegiem szukanie kolejno dietetyka, fizjoterapeuty, psychologa często przekracza możliwości. Dobrą informacją jest, że poradnie prehabilitacji, które prowadzą pacjenta kompleksowo, powstają też w Polsce. Na razie nie ma ich zbyt wiele – w niektórych województwach jest kilka, w innych nie ma wcale. Mapę poradni osoby zainteresowane znajdą na stronie: www.prehabilitacja.pl . Jest też informacja, że na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu prowadzony jest nabór na studia podyplomowe z tego kierunku, można więc mieć nadzieję, że sieć poradni stopniowo będzie się zagęszczać, a pacjenci będą lepiej przygotowani do operacyjnego etapu leczenia. To ważne, bo profesjonalne przygotowanie ma istotny wpływ na to, jak pacjent zniesie zabieg i jak długo będzie trwała jego rekonwalescencja.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady medycznej.
Do końca 2024 r. będzie można korzystać ze świadczeń opieki zdrowotnej w ramach programu pilotażowego w centrach zdrowia psychicznego. Przewiduje to projekt nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia w tej sprawie.
Podziel się cytatem
Pilotażowy program opieki psychiatrycznej dla dorosłych w centrach zdrowia psychicznego trwa od 2018 r. Do centrum zgłosić się może każdy, kto jest zaniepokojony swoim stanem zdrowia psychicznego lub osoba zaniepokojona zdrowiem psychicznym kogoś bliskiego. Nie potrzeba skierowania. Terminy psychoterapii czy konsultacji psychiatrycznej są w centrach znacznie krótsze niż w innych placówkach.
Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.
Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach.
Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić.
Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
— Ann Widdecombe, była brytyjska posłanka Partii Konserwatywnej, minister i jedna z najbardziej rozpoznawalnych katolickich obrończyń nauczania Kościoła w życiu publicznym — poinformowali jej przedstawiciele. Natomiast jak podaje policja hrabstw Devon i Kornwalii, wszczęto śledztwo w sprawie jej zabójstwa. Ciało 78-latki odnaleziono w czwartek, 9 lipca, na terenie jej posesji w Haytor na obszarze Dartmoor w hrabstwie Devon.
Według informacji policji, funkcjonariusze zostali wezwani pod wskazany adres około godz. 11.40 czasu lokalnego przez zespół pogotowia ratunkowego. Na miejscu znaleziono zwłoki kobiety z poważnymi obrażeniami. O śmierci powiadomiono rodzinę, której zapewniono wsparcie specjalnie przeszkolonych funkcjonariuszy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.