Reklama

W wolnej chwili

Dookoła świata

Podróż za jeden pączek

Co kraj, to obyczaj. Nie wyobrażamy sobie tłustego czwartku bez tych drożdżowych słodkości. A jak smakują i jak się nazywają pączki w innych zakątkach świata? Zapraszamy na wycieczkę śladem tych łakoci!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Hiszpańskie churros

Na zewnątrz chrupiące, a w środku miękkie.

Wykonywane z parzonego ciasta pręciki z gwiazdką w przekroju, po usmażeniu posypuje się

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

cukrem pudrem i cynamonem. Najsmaczniejsze – na ciepło. Można je podawać jako śniadaniową przekąskę z gorącą czekoladą. Są popularne również w Meksyku.

Włoskie bomboloni

Delikatne nadziewane minipączki. Puszyste i lekko słodkie ciasto wypełnione jest najczęściej kremem waniliowym lub czekoladowym, bądź kwaskową konfiturą malinową, a posypane – cukrem pudrem. Najsmaczniejsze – na ciepło z cappuccino. Popularne są zwłaszcza w Toskanii.

Portugalskie malasadas

Ten rodzaj pączków to kawałki ciasta drożdżowego rzucane na gorący olej. Obtoczone w cukrze i cynamonie, podawane również z melasą. Choć swoje korzenie ma ten przysmak w Potrugalii, to częściej można go spotkać na Hawajach, dokąd przywieźli go pracownicy z państwa Ferdynanda Magellana.

Greckie loukoumades

Usmażone na złoty kolor lekkie kuleczki zamaczane w słodkim syropie lub ciepłym miodzie. Wyrazistości dodaje posypka z cynamonu, orzechów albo sezamu. Podobno podawano je uczestnikom starożytnych igrzysk, a szczególnie zwycięzcom... jako słodką nagrodę. Dziś są popularne także w Turcji i na Cyprze.

Amerykańskie donuty

Reklama

W kształcie oponki i z dziurką w środku. Podawane z polewą czekoladową albo z lukru i z kolorowymi posypkami. Nie mają nadzienia, tak jak nasze tradycyjne pączki, i są od nich lżejsze. Stany Zjednoczone obchodzą dzień na ich cześć, a ma on upamiętnić Armię Zbawienia, która te przysmaki serwowała żołnierzom podczas I wojny światowej.

Indyjskie jalebi

Smażone ciastka polane syropem cukrowym z dodatkiem szafranu. To popularna azjatycka przekąska w kształcie przypominającym precla. Może być przygotowywana ze sfermentowanego ciasta. Bywa podawana z twarogiem, jogurtem albo słodkimi dodatkami.

Japońskie an-doughnut

Obtaczany w cukrze pączek może być przygotowywany z ciasta drożdżowego albo biszkoptowego. Zawsze jednak jest nadziewany pastą z... czerwonej słodkiej fasoli. Te japońskie specjały najlepiej smażyć tuż przed podaniem.

Afrykańskie koeksisters

To chrupiące i lepkie zaplatane ciasto jest tradycyjnym deserem w Republice Południowej Afryki. Po usmażeniu jest zanurzane w syropie o smaku cynamonu, imbiru i cytryny. To właśnie on sprawia, że te przysmaki się błyszczą.

Peruwiańskie picarones

Chyba najbardziej nietypowe spośród pączkowych słodkości. Ten peruwiański deser przyrządzany jest z dyni i słodkiego ziemniaka. Przed podaniem polewa się go syropem chancaca (ciepły słodki sos z trzciny cukrowej).

Ciekawostki

• W tłusty czwartek Polacy zjadają ok. 100 mln pączków! Czyli ok. 2,5 pączka na osobę.

• Pączek ma 300-400 kalorii. Czyli wszystkie tłustoczwartkowe – aż 30-40 mld kalorii!

• Sposoby na spalenie jednego pączka to: 30-minutowe bieganie, 40-minutowa jazda na rowerze lub ponadgodzinny intensywny marsz.

2026-02-03 11:34

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Śladem odkrywcy Amazonki

Niedziela Ogólnopolska 7/2023, str. 40-42

[ TEMATY ]

podróże

Zdjęcia: archiwum autora

Jeden z najbardziej uznanych polskich podróżników tym razem odbywa dociekliwą reporterską podróż, by odnotować, w jakim stopniu zmieniła się w dzisiejszych czasach Amazonia.

Pamiętam, że w młodości zauroczyła mnie wyprawa wielkiego odkrywcy Francisca de Orellany, który przekroczył granice znanego świata. W 1541 r. z Quito wyruszyła ekspedycja pod dowództwem hiszpańskiego konkwistadora Gonzala Pizarra w poszukiwaniu cynamonu i legendarnego El Dorado – złota Inków. Po wielu miesiącach uciążliwej przeprawy przez Andy wyczerpani i wygłodzeni Hiszpanie znaleźli się nad rzeką Napo, gdzie Pizarro zdecydował się wysłać na rekonesans z biegiem rzeki swojego zastępcę – młodego, do szaleństwa odważnego Francisca de Orellanę. Ambitny oficer, na czele z pięćdziesięcioma czterema żołnierzami, nie znalazł ani pożywienia, ani śladów bogactwa i – co gorsza – nie miał możliwości powrotu, bo wycieńczeni ludzie nie mieli sił na to, by wiosłować pod prąd. Podjął zatem brawurową decyzję spłynięcia w dół rzeki. Dalsza podróż była już tylko nieustannym zmaganiem się z zabójczym klimatem, głodem i tubylcami. Największą udręką musiały być jednak niepewność własnego losu, trudności w określeniu swego położenia i emocje, które pojawiają się wtedy, kiedy stawia się po raz pierwszy stopę na nieznanym terenie. Po 8 miesiącach morderczej żeglugi i walki o przetrwanie, kiedy trzech żołnierzy zginęło od zatrutych strzał, a ośmiu zmarło z głodu, śmiałkowie z upartą wiarą w siebie dotarli do Belem nad Atlantykiem. De Orellana nie znalazł złotego runa, ale za to bez mapy, kierując się instynktem, odkrył największa? rzekę na świecie i spłynął nią do jej ujścia.
CZYTAJ DALEJ

Z Auschwitz znikają polskie symbole; m.in. tabliczka upamiętniająca św. Edytę Stein

2026-04-27 16:55

[ TEMATY ]

Auschwitz

Muzeum Auschwitz

Agata Kowalska

Z głębokim niepokojem i bólem przyjmujemy doniesienia o usuwaniu kluczowych symboli polskiej i chrześcijańskiej pamięci z terenu byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Pod pretekstem „prac konserwatorskich” z przestrzeni muzeum znikają znaki, które przez dekady świadczyły o męczeństwie narodu polskiego i świętych Kościoła katolickiego. Czy w imię źle pojętej nowoczesności próbuje się pisać historię tego miejsca na nowo, wymazując z niej polskie ofiary?

Z bloku 15, miejsca szczególnego dla naszej tożsamości narodowej, zdemontowano dwie niezwykle ważne tablice. Pierwsza z nich upamiętniała bohaterów Armii Krajowej i dumnie prezentowała znak Polski Walczącej. Druga poświęcona była zamordowanym polskim harcerzom. To nie były zwykłe eksponaty – to wota ufundowane przez byłych więźniów, którzy z własnych, skromnych środków chcieli oddać hołd swoim kolegom.
CZYTAJ DALEJ

Nie tylko Poczobut. Reżim Łukaszenki wypuścił młodego zakonnika z Krakowa

Premier Donald Tusk przekazał we wtorek, że w ramach wymiany więźniów z Białorusią, oprócz Andrzeja Poczobuta na polską stronę zostali przekazani duchowny Grzegorz Gaweł oraz jeden z obywateli białoruskich, którzy współpracowali z polskimi służbami. Dodał, że na prośbę tej osoby nie poda jej nazwiska.

We wtorek na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów na zasadzie „pięciu za pięciu”, w ramach której władze w Mińsku zwolniły - jak wcześniej informowano - trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Jednym z uwolnionych jest Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białoruś, który przebywał w więzieniu od 2021 r.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję