Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Hałcnów

Kolekcjoner nagród

Szopki Kryspina Wolnego znów docenione.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do6 stycznia w kościele Santa Felicita we Florencji można było oglądać betlejemkę autorstwa bielszczanina. Była ona częścią ekspozycji poświęconej szopce krakowskiej. Inną pracę K. Wolnego wystawiono w sanktuarium maryjnym w Licheniu. Na to wszystko złożył się jeszcze sukces w 83. konkursie szopek krakowskich organizowanym przez Muzeum Krakowskie. W kategorii szopki duże jego dzieło zajęło drugie miejsce.

– Po cichutku zawsze liczy się na nagrodę. Cieszę się, że jury doceniło precyzję i pieczołowitość wykonania. Zaledwie 3% elementów wykorzystanych przy budowie szopki to gotowe wyroby, np. koraliki. Reszta to własnoręczna, wręcz zegarmistrzowska robota – tłumaczy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nagrodzone dzieło ma wymiary 192 cm wysokości, 85 szerokości i 70 głębokości. Powstawało ono przez 10 miesięcy, co jak mówi autor, można przełożyć na 3000 roboczogodzin.

Z racji tysiąclecia koronacji pojawia się w niej postać Bolesława Chrobrego. Są również nawiązania do Roku Jubileuszowego w postaci logotypu oraz sylwetki papieża. Wśród zapożyczeń z miejskiej architektury widać wieżę Mariacką, kaplicę Zygmuntowską czy romańskie dzwonnice kościoła św. Andrzeja.

– Na kolejne święta Bożego Narodzenia chciałbym zaprezentować swoje szopki bielszczanom. Do wyeksponowania mam stajenki betlejemskie, figurki czy nagrodzoną 1979 r. w Krakowie szopkę mojego taty. Liczę na pomoc w realizacji tego projektu – mówi K. Wolny. /MR

2025-12-30 11:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opowieść o pakistańskich niewolnikach

Na świecie są niewolnicy. I można ich wykupić.

W kontekście katechezy w hałcnowskiej bazylice zatytułowanej „Chrześcijaństwo, które niesie wolność” mocno wybrzmiało świadectwo parafianina Michała Durajczyka, który opowiedział, jak informacja o współczesnych niewolnikach ekonomicznych odmieniła jego życie.
CZYTAJ DALEJ

„I Ja cię nie potępiam”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie o Zuzannie należy do greckiej tradycji Księgi Daniela. Akcja toczy się w Babilonie, pośród wygnańców. Dwaj starcy zasiadają jako sędziowie. Tekst pokazuje, jak władza religijna bywa narzędziem krzywdy. Zuzanna zostaje osaczona w ogrodzie, w przestrzeni domowej prywatności. Odmawia. Słyszy oskarżenie o cudzołóstwo. Prawo Mojżesza wymaga dwóch świadków w sprawach zagrożonych karą śmierci, a fałszywych świadków obciąża ich własnym wyrokiem (Pwt 19). Ten mechanizm daje starcom pozór wiarygodności. Zuzanna wypowiada zdanie z liturgii. Umiera jako niewinna. W modlitwie odwołuje się do Boga, który zna rzeczy ukryte. Wkracza Daniel. Przesłuchuje oskarżycieli osobno i pyta o szczegół. Odpowiedzi rozchodzą się. Sąd pęka, a kara spada na kłamców, zgodnie z Pwt 19. Hieronim zauważa grę słów po grecku między nazwami drzew i czasownikami „rozciąć” i „przepiłować” (schinos/schizein; prinos/prisein). Ten sam autor przypomina, że Kościoły czytają Daniela w wersji Teodocjona, a greckie części tej księgi funkcjonują w lekturze liturgicznej od starożytności. Juliusz Afrykański zarzuca Orygenesowi brak tej historii w hebrajskich księgach. Orygenes odpowiada, że wspólnoty chrześcijańskie ją zachowują i broni jej jako świadectwa o Bożej sprawiedliwości. Ambroży widzi w Zuzannie wzór wstydliwości. Bowiem milczy przed ludźmi, a mówi do Boga, bo czystość ceni wyżej niż życie. Hipolit czyta tę historię typologicznie. Babilon nazywa światem, a Zuzannę obrazem Kościoła nękanego przez niesprawiedliwych oskarżycieli.
CZYTAJ DALEJ

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie dzwonów

2026-03-23 17:53

[ TEMATY ]

spór

dzwon

Archiwum parafii

Dzwony od wieków wpisują się w polski krajobraz, odmierzając czas modlitwy, radosnych uroczystości i chwil żałoby. Dla nas wierzących są głosem Boga wzywającym do wspólnoty, dla innych stają się jednak przedmiotem sąsiedzkich sporów. Jak informuje portal Beskidzka24.pl, w bielskiej dzielnicy Hałcnów konflikt o bicie dzwonów tamtejszej bazyliki mniejszej wszedł w nową, bolesną dla parafian fazę.

Sprawa jest niezwykle drażliwa dla lokalnej społeczności. Proboszcz bazyliki mniejszej, ks. Piotr Konieczny przyznaje, że parafia w Hałcnowie podjęła już konkretne kroki, by wyjść naprzeciw żądaniom urzędników. Oprócz tego, że dwa z czterech dzwonów zostały całkowicie wyłączone, to czas bicia pozostałych skrócono z minuty do zaledwie 45 sekund. W praktyce, ze względu na bezwładność mechanizmu, który musi nabrać rozpędu, realny czas słyszalnego dźwięku jest jeszcze krótszy. Duchowny podkreśla, że dzwony biją wyłącznie przed nabożeństwami – głównie w niedziele, a w dni powszednie odbywają się tylko dwie msze – poranna o godz. 6:30 i wieczorna o godz. 18:15. Ograniczenia w zakresie bicia dzwonów już wiele miesięcy temu wprowadzono także przy ceremoniach pogrzebowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję