Najpiękniej brzmią na Pasterce
Polka i Amerykanin, czyli Małgorzata Zalewska-Guthman & Gary Guthman. Ona – znakomita harfistka. On – światowego formatu trębacz jazzowy i kompozytor (grał z niemal całą encyklopedią jazzu, muzyki rozrywkowej i poważnej, w tym m.in. z Tonym Bennettem, Arethą Franklin i Bee Gees).
W Stanach Zjednoczonych te święta są bardziej komercyjne niż w Polsce – mówi Małgorzata. – Reklamy i muzyka świąteczna pojawiają się już po Święcie Dziękczynienia – Thanksgiving (ostatni czwartek listopada). Amerykanie nie obchodzą też tych świąt w sposób religijny. Dla wielu to głównie czas rodzinny i czas prezentów, a niekoniecznie duchowy. Nie celebrują też Wigilii, bo najważniejszym dniem amerykańskich świąt jest 25 grudnia – tego dnia rodzina znajduje małe prezenty schowane przez Santa Clausa, czyli Mikołaja, w wywieszonych specjalnych skarpetach, a duże – pod bogato ozdobioną choinką, która stoi przez cały okres adwentowy w dużym pokoju, ciesząc oczy swoimi dekoracjami i światełkami. Ozdabiane są także na zewnątrz prywatne domy – to zależy od inwencji i gustu ich mieszkańców. My tego unikamy. Wolimy bardziej intymne ozdoby wewnątrz domu. Amerykanie mają tylko jeden dzień wolny od pracy – właśnie 25 grudnia. Po nim następuje tzw. Boxing Day, czyli dzień wielkich wyprzedaży, ewentualnych spotkań rodzinnych, meczów sportowych. Mój mąż nie może się doczekać, kiedy wreszcie udekoruję choinkę, bo w Polsce robimy to dopiero tuż przed 24 grudnia, ale za to cieszy się, że choinka w Polsce może zdobić duży pokój aż do święta Matki Bożej Gromnicznej, którym zamykamy okres Bożego Narodzenia – mówi harfistka.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
