Reklama

Złap balans

Z odpoczynkiem jest tak jak z maską tlenową w samolocie. Najpierw trzeba ją nałożyć samemu, żeby móc zrobić cokolwiek albo pomóc innym.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nasze życie chyba jest już naznaczone pędem, coraz to nowymi obowiązkami, potrzebą łączenia życia domowego z tysiącem wciąż nowych spraw. Tych na już albo za chwilę. Najważniejszych i tych trochę mniej pilnych. Niemal wszyscy zgodnie zaczynamy mieć wrażenie, że nie mamy wpływu na własne życie i ktoś/coś decyduje za nas. Odpoczynek, własny dobrostan odkładamy na później, na wolniejszą chwilę. A na efekty nie trzeba długo czekać. Zmęczenie, osłabienie organizmu, trudności z koncentracją, ze skupieniem uwagi, stres, podenerwowanie, trudności z zasypianiem, napięte relacje. Zapominamy, że organizm nie jest w stanie przez cały czas funkcjonować na najwyższych obrotach.

Jak więc znaleźć równowagę? Jak nie zgubić tego, co najważniejsze? Samego siebie, małżeństwa, rodziny i Boga? Jak znaleźć choć chwilę na wytchnienie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Trzy historie

Reklama

Magda: Każdy mój dzień jest bardzo intensywny. Chyba jak u wielu: praca z nadliczbowymi godzinami – bardzo obciążająca i stresująca, dom, dzieci, ich rehabilitacje i doglądanie lekcji u najmłodszych. Starsze na szczęście radzą sobie same. Szkolenia zawodowe. Każdy dzień wiąże się z nowymi i często niespodziewanymi obowiązkami. Niektóre łatwiej zrealizować, inne wymagają ode mnie dużego zaangażowania fizycznego i emocjonalnego. Żeby to wszystko pogodzić i żeby mieć siłę na kolejny dzień i mierzenie się z codziennością, muszę zadbać o siebie. Nie mam innego wyjścia. A ponieważ mam taką naturę, że nie usiedzę w miejscu, najlepiej odpoczywam w ruchu. Czasem wręcz wyszarpuję parę chwil wieczorem, żeby pobiegać po okolicy. W sobotę albo niedzielę zabieram dzieciaki i biegamy po lesie, pokonujemy spore odległości. Przydaje się to nie tylko mnie, ale też im. Mogą na łonie natury zrzucić obciążenia z całego tygodnia, stres związany ze sprawdzianami, z relacjami z rówieśnikami. A czasem po prostu wsiadam w samochód i jadę, gdzie mnie oczy poniosą. To mnie odpręża, pozwala mi się spotkać ze sobą samą albo nie myśleć o niczym. To takie wietrzenie mózgu. Bez tego wszystkiego już dawno bym nie dała rady z każdym kolejnym dniem.

Kamil: Staram się na co dzień łapać życiową równowagę. W ostatnim czasie zacząłem dbać o swoją kulturę fizyczną. Systematycznie biegam i ćwiczę. To mi bardzo pomaga na co dzień. Dzięki temu zachowuję moje ciało w formie i zrzucam z siebie napięcia spowodowane różnymi sprawami. Do tego dochodzi troska o życie duchowe, modlitwa. 14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, zaczęliśmy z żoną praktykować tajemnice szczęścia. Przez cały rok mamy codziennie odmawiać piętnaście Ojcze nasz i piętnaście Zdrowaś, Maryjo z konkretnymi piętnastoma modlitwami. Chodzi tu o uczczenie każdej z ran Jezusa. To postanowienie mobilizuje nas do codziennej walki o dyscyplinę w naszej modlitwie, co przekłada się na inne sfery życia, na codzienne sprawy. Próbujemy postępować według tego, co powiedział św. Paweł Apostoł: „Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie” (1 Tes 5, 16-18). Mamy poczucie, że ta modlitwa już przynosi nam potrzebne łaski, ale też, że je dopiero przyniesie.

Dzięki temu wszystkiemu, dzięki tej samodyscyplinie, w podbramkowych sytuacjach udaje mi się trzymać w pionie i nie ulegać emocjom.

Reklama

Dorota: Przyznaję się szczerze – nie potrafię odpoczywać. Choć wiem, jakie to ważne i co powoduje we mnie brak relaksu. Prawie cały czas jestem napięta, cały czas mam przed oczami obowiązki, które jeszcze muszę nadrobić. Czuję się za wszystko odpowiedzialna. Zazdrosnym okiem czasem patrzę, jak mój mąż – kiedy czuje, że potrzebuje się zregenerować – kładzie się na chwilę i zasypia albo włącza film czy mecz. Kiedyś mnie to irytowało, przecież... jest tyle do zrobienia. Dzisiaj traktuję to jako samoobronę jego organizmu. Potem przecież ogarnia wszystko, co trzeba. I ma w sobie zdecydowanie więcej spokoju niż ja. Potrzebuję właśnie takiej umiejętności odcięcia na chwilę mojego „muszę/powinnam” i na moment wyłączenia się z pędu. Wiem, że dla mnie to konieczność, której muszę się nareszcie nauczyć, żeby zacząć żyć spokojniej. A wokół siebie zacząć dostrzegać uśmiechy innych. I swój.

Po co nam odpoczynek?

To nie luksus, egoizm albo fanaberia, ale obowiązek. Z odpoczynkiem jest tak jak z maską tlenową w samolocie. Najpierw musi ją założyć rodzic, żeby potem pomóc dziecku. Jeśli my nie zadbamy o siebie samych, to nie będziemy mieć sił, żeby podejmować kolejne zadania, żeby być dla innych.

A co się konkretnie kryje za utrzymaniem równowagi w codziennym życiu? Odpoczynek regeneruje nasz układ nerwowy i nasze ciało, poprawia nastrój, zmniejsza poziom stresu, pomaga skupić uwagę na podejmowanym działaniu, może pomóc w wysypianiu się, a nasza produktywność się zwiększa. Pomaga też spotkać się z samym sobą, zobaczyć, jakie emocje i uczucia w sobie mamy i spojrzeć na nie z dystansu. A co za tym idzie – poprawić nasze relacje z innymi. Już nieobciążone napięciem, ale z większą przestrzenią w sobie na przyjęcie drugiego człowieka – z jego słabością, chorobą, problemami.

Jak odpoczywać?

Reklama

Najkrócej: systematycznie i skutecznie. Recept tu – niestety, a może na szczęście – nie ma. Ile osób, tyle sposobów na zrelaksowanie się. Każdy musi znaleźć swój własny. Wszystko zależy od każdego z nas, od naszego trybu i rytmu życia. I – co ważne – od tego, co sprawia nam przyjemność. Dla jednych będzie to gorąca kąpiel, dla innych – dobra książka pod ciepłym kocem, taniec czy malowanie albo pisanie, a jeszcze dla kogoś innego będą to wspinanie się po górach czy po prostu błogie nicnierobienie. I to ostatnie też jest właściwe. Najważniejsze, żeby przyniosło zamierzony efekt. A tego można się na szczęście nauczyć, jak pływania albo języka obcego. Na początek można odpoczynek planować – jego czas, formę. Można wypracować w sobie nawyk odpoczywania.

Są, oczywiście, sprawdzone podpowiedzi, które warto włączyć w nasze, indywidualne sposoby na relaks. Specjaliści zalecają przebywanie na świeżym powietrzu, z daleka od zgiełku (to na łonie przyrody najskuteczniej odpoczywają nasze ciało i umysł); wysiłek fizyczny dostosowany do stanu zdrowia; picie wystarczającej ilości wody; wysypianie się (bez wystarczającej ilości snu i właściwej jego jakości nie będziemy w stanie odpowiednio się zregenerować); zdrowe odżywianie; oddech – kilka wdechów i długie wydechy; oderwanie się nie tylko od ekranu komórki czy komputera, ale i od bodźców, które w każdej chwili dnia do nas docierają (uliczny hałas, wiadomości, reklamy, światła). I oczywiście – modlitwę, powierzanie Bogu swoich problemów, zaufanie, że On może nam pomóc w ich rozwiązywaniu – i tych z pozoru błahych, i tych dużych, z którymi musimy się mierzyć.

Zamiast zakończenia

Jedna z amerykańskich psychoterapeutek przekonuje, że jeśli zapominamy dbać o siebie, troszczyć się o siebie samych, cieszyć się życiem i robić coś dla przyjemności, to kto tego nauczy nasze dzieci…?

2025-11-10 13:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Autobus SOS

Osoby w bezdomności w Gdańsku po raz kolejny mają możliwość skorzystania ze wsparcia w okresie jesienno-zimowym.

Od 1 listopada do końca marca osoby w kryzysie bezdomności lub ubóstwa mają możliwość korzystania ze wsparcia oferowanego przez załogę „autobusu SOS – pomoc”. To mobilna forma pomocy dla potrzebujących. „Autobus SOS – pomoc” działa w Gdańsku od 2017 r. Załoga autobusu wydaje osobom potrzebującym ciepłą zupę i odzież na zmianę. Ratownik medyczny udziela niezbędnych konsultacji. Pracownik socjalny lub streetworker przekazują informację o dostępnej pomocy w mieście, starając się jednocześnie zmotywować potrzebujących do jej przyjęcia i do społecznej aktywizacji. To kompleksowe wsparcie świadczone jest codziennie podczas postojów pojazdu: ok. godz. 20.15 na pętli autobusowej przy stacji SKM na Przymorzu; ok. godz. 21.15 na parkingu między rynkiem a komisariatem przy ul. Białej we Wrzeszczu; ok. godz. 22.15 w zatoce autobusowej przy kinie „Krewetka” w Gdańsku. Ostatni przystanek, ok. godz. 23.30, jest zlokalizowany obok noclegowni przy ul. Mostowej 1A. Autobus dowozi tam osoby w bezdomności, chcące się ogrzać i przenocować w placówce.
CZYTAJ DALEJ

Trzęsienie ziemi w Kolumbii: poważnie uszkodzona katedra Matki Bożej Różańcowej

2026-08-10 20:12

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Kolumbia

PAP/EPA

Bazylika Metropolitalna pw. Matki Bożej Różańcowej w Manizales została poważnie uszkodzona w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4, które nawiedziło dziś rano (czasu lokalnego) departament Chocó w Kolumbii. Kościół jest uważany za jeden z najważniejszych budynków w historycznym centrum Manizales, a także jest uznawany za dziedzictwo architektoniczne i kulturowe Kolumbii. W 1951 roku został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej przez papieża Piusa XII, a w 1984 roku został ogłoszony pomnikiem narodowym.

Manizales znajduje się w regionie Eje Cafetero (Oś Kawy) i niedaleko epicentrum trzęsienia ziemi. Ojciec Adalberto Lopez, proboszcz powiedział agencji SIR, że „zniszczenia są ogromne; wiele budynków i kościołów zostało uszkodzonych”. W tym jedynym sanktuarium maryjnym w Manizales mieszka jedenastu misjonarzy ze Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia (Consolata).
CZYTAJ DALEJ

„Z Bogiem jest łatwiej” – rozmowa z ks. Sebastianem Picurem

2026-08-10 20:00

[ TEMATY ]

TikTok

ks. Sebastian Picur

media społecznościowe

z Bogiem

jest łatwiej

Karol Szewczyk

Ks. Sebastian Picur

Ks. Sebastian Picur

Czy w świecie mediów społecznościowych jest miejsce na autentyczne świadectwo wiary? Jak mówić o Ewangelii językiem zrozumiałym dla współczesnego człowieka i nie zniechęcać się krytyką? O tym rozmawiamy z ks. Sebastianem Picurem – kapłanem, który od lat z powodzeniem łączy duszpasterstwo z obecnością w mediach społecznościowych, docierając do milionów odbiorców.

Punktem wyjścia do rozmowy jest przekonanie, że z Bogiem jest łatwiej. Wiara daje siłę do mierzenia się z codziennymi wyzwaniami, również tymi, które pojawiają się w przestrzeni cyfrowej. Ks. Sebastian opowiada o swojej obecności w Internecie, dzieli się doświadczeniem ewangelizacji w mediach społecznościowych oraz pokazuje, jak wykorzystać nowe technologie do głoszenia Dobrej Nowiny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję