Reklama

Kościół

Nauka chodzenia

Żyliśmy ze świadomością, że za chwilę może nas już nie być – wstrząsające świadectwo bp. Tesfaselassie Medhina, świadka ludobójstwa w Tigraju.

Niedziela Ogólnopolska 45/2025, str. 26-28

[ TEMATY ]

życie Kościoła

Caritas Polska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nina Mocior: Osobista historia Księdza Biskupa jest nierozerwalnie związana z Kościołem w Tigraju (Etiopia). Proszę nam opowiedzieć o tej wojnie, mało znanej w Polsce.

Bp Tesfaselassie Medhin: Ta wojna była wojną ludobójczą. W Tigraju zginęło ponad milion ludzi. Towarzyszyła temu przemoc, w tym ta na tle płciowym, w niewyobrażalnej skali. Niektórych szczegółów, które znam, nie mogę nawet opowiedzieć. Żyliśmy w całkowitym oblężeniu i blokadzie komunikacyjnej. To było piekło, czasami myślałem: „W kolejnej minucie już mnie nie będzie na tym świecie”. Ludzie byli wywlekani z domów i zabijani. Ja również zostałem wywleczony z katedry zaraz po Mszy św., w chwili, gdy zdejmowałem szaty liturgiczne. To była dla mnie próba, ale i punkt zwrotny, który ugruntował mnie w przekonaniu, że cokolwiek ma nadejść – czy pozostanę przy życiu, czy stanę się ofiarą – zostaję, bo należę do tego miejsca.

Nie opuścił Ksiądz Biskup wiernych...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie opuściłem. Rezygnacja byłaby poniżeniem moich ludzi i podważeniem ich morale. Jestem wdzięczny Bogu, że pozostałem z moimi wiernymi – w moim Kościele, w mojej służbie. Bóg dał mi w darze więcej życia.

Reklama

Gdy zorientowałem się, że nasze biura stają w płomieniach, podjąłem natychmiastową decyzję o tym, żeby wszystkie dokumenty historyczne i prawne dotyczące diecezji przenieść, w pięciu wielkich pudłach, do trzech księży, którzy mieszkali w odrębnych lokalizacjach. W razie najgorszego – gdyby mnie i dwóch innych osób zabrakło – przynajmniej ktoś by wiedział, że byliśmy tutaj. Dokumentacja stała się naszym dziedzictwem. Bez tych akt, bez zapisanej historii, dla Kościoła byłaby to ostateczna katastrofa.

To musiało być przerażające...

Tak, ale widziałem też, jak wielki wpływ na ludzi ma wiara. Podczas wojny, aby podtrzymywać wiarę wszystkich, bez względu na religię, postanowiłem, że dwa razy dziennie będę dzwonił w dzwony w katedrze, żeby ludzie wiedzieli, że jestem z nimi i jestem dla nich. Przez 2 lata żyliśmy w zamknięciu, nie było Mszy św., więc przynajmniej tak chciałem dać ludziom znać, że Kościół ich nie opuścił.

Ksiądz Biskup podkreśla wagę edukacji w budowaniu pokoju. Caritas Polska i Caritas Etiopia realizują wspólne programy edukacyjne w Tigraju.

Edukacja to wiedza, to Boskie prawo. Nie sądzę, by wiedza miała służyć niszczeniu. A co dzieje się teraz w Etiopii? Placówki edukacyjne zostały zniszczone w ponad 80%. Zniszczone, splądrowane, planowo zdewastowane. 1,2 mln dzieci nie wróciło do szkoły. Dlatego wsparcie przez Caritas Polska odbudowy i umożliwienie dzieciom i młodzieży powrotu do edukacji są niewiarygodnie cenne. Chcemy, aby dziewczęta zdobywały umiejętności takie jak krawiectwo czy fryzjerstwo, by mogły budować swoje życie na miejscu i uniknąć konieczności migracji.

Reklama

Nasz katolicki dystrykt traci mnóstwo młodzieży. Skala tragedii jest porażająca. Właśnie dziś odbywają się dwa pogrzeby młodych ludzi, którzy migrowali do Jemenu i tam zmarli. To tylko jeden dzień. W mojej diecezji ciągle widzimy przywożone ciała: jedni giną w drodze, inni w miejscu przeznaczenia, jeszcze inni w więzieniach. Handel ludźmi i migracja wywarły katastrofalny wpływ na nasze społeczeństwo. Musimy je minimalizować, a stanie się tak, gdy zatrzymamy ludzi, zwłaszcza młodych, na miejscu i damy im szansę na normalne życie – chodzi o to, aby rozbudzić w nich nadzieję i sprawić, by zostali. Dokładnie w ten sposób i tylko tak możemy im pomóc. Edukacja to nie tylko wiedza techniczna – ona pomaga być człowiekiem w pełni, zdolnym do tworzenia, a nie niszczenia, zabijania, destrukcji.

Czyli potrzebne jest wsparcie na miejscu, by nie musieli uciekać...

Tak. Ludzie przecież nie chcą opuszczać swoich domów, być odrywani od swoich korzeni. Migrują, bo są zdesperowani i zmuszeni przez okoliczności. To, co robimy, to nie udawanie, że potrafimy czynić cuda, lecz służba dla nich tutaj, na miejscu. Dlatego nas doceniają – nie patrzą, że jest nas niewielu, patrzą na naszą tożsamość i na to, co robimy.

A co teraz jest największym wyzwaniem?

Musimy się odbudować fizycznie i psychicznie. Zniszczenia dotykają samego kościoła: świątynia – miejsce, w którym ludzie szukali ukojenia i płakali przed Bogiem – jeśli pozostanie ruiną, jaką jest teraz, stanie się kontynuacją traumy. Dlatego apelujemy o wsparcie w ratowaniu tego, co leży poza sferą operacyjną – w sferze duszpasterskiej.

Potrzebujemy pomocy w odtworzeniu domów parafialnych, uzupełnieniu wyposażenia, naprawie zniszczonych pojazdów. Ci, którzy mają głęboką wiarę i zasoby, mogą nam pomóc w odbudowie tej duchowej i duszpasterskiej struktury.

Ksiądz Biskup spędził tydzień w Polsce. Jakie wrażenia zostaną po tej wizycie?

Bardzo dziękuję za możliwość przyjazdu do waszego kraju. Jestem tu na zaproszenie Caritas Polska, z którą ściśle współpracujemy. Byłem w sanktuarium św. Jana Pawła II i to było dla mnie wielkie przeżycie. Pamiętam, że kiedy odprawiałem Mszę św. żałobną za Jana Pawła II, moja etiopska katedra była pełna. Jedna czwarta tej przestrzeni była wypełniona muzułmanami. Na koniec pokazałem im obraz Sądu Ostatecznego i zapytałem, czy oni by kiedykolwiek umieścili nasz kościół w swoim meczecie. Wszyscy się roześmiali, a oni powiedzieli: papież Jan Paweł II był również naszym głosem. To jest dowód na to, jak jego przesłanie miłości dotyka serc ponad wszelkimi podziałami.

Moje wrażenie jest takie: Polska to kraj, w którym panuje porządek, a ludzie szanują godność i prawa innych. Wiem, że doświadczyliście bardzo trudnego czasu w historii, ale ważny jest fakt, iż macie w Polsce Kościół, który zawsze trwa przy swoich wartościach, narodzie i kraju. I to jest fundamentem waszej stabilizacji, ludzi pełnych miłości do Boga, do swojego kraju i miłości do siebie nawzajem. Cóż lepszego można przenieść na społeczeństwo w XXI wieku, gdy wszędzie widzimy tyle zamętu? Modlę się, by Polska nadal strzegła tych bardzo ważnych wartości.

Bp Tesfaselassie Medhin urodził się w 1953 r. w Etiopii. Święcenia kapłańskie przyjął w 1980 r. Przez 15 lat był profesorem filozofii, teologii moralnej i nauk komunikacyjnych w seminarium duchownym w Adigracie. Od 2001 r. – biskup eparchii adigrackiej. Na zdjęciu z red. Niną Mocior.

2025-11-04 13:44

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Amerykańska Częstochowa ma 70 lat

Niedziela Ogólnopolska 44/2025, str. 28-29

[ TEMATY ]

życie Kościoła

archiwum Amerykańskiej Częstochowy

Sanktuarium Amerykańskiej Częstochowy

Sanktuarium Amerykańskiej Częstochowy

Spodobało się Bogu, by na wzniesieniu zwanym Beacon Hill (Wzgórze Światła) w Pensylwanii stanęło sanktuarium nazywane sercem duchowym Polonii w Ameryce.

To miejsce, gdzie Maryja – Czarna Madonna z Jasnej Góry – przyciąga pielgrzymów z różnych stanów, ludzi różnej narodowości, różnych ras i pokoleń. To, co zaczęło się od modlitwy i pracy zakonników paulińskich, dziś promieniuje na tysiące ludzi szukających Boga i duchowego ukojenia.
CZYTAJ DALEJ

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili misjonarzom: „Macie siedem dni na opuszczenie tego miejsca"

2026-08-05 12:49

[ TEMATY ]

Indie

Adobe Stock

Grupa osób powiązanych z hinduistyczną organizacją Vishwa Hindu Parishad (VHP) wtargnęła do katolickiej misji klaretynów w Nazat w indyjskim stanie Bengal Zachodni, grożąc proboszczowi i żądając opuszczenia placówki w ciągu siedmiu dni. Sprawę zgłoszono policji, jednak – według przedstawicieli lokalnego Kościoła i organizacji chrześcijańskich – reakcja władz była dotąd niewystarczająca.

Do incydentu doszło 1 sierpnia w kościele św. Antoniego Marii Klareta w Nazat, w okręgu North 24 Parganas. Na czele grupy miał stać mężczyzna w szafranowym stroju, przedstawiający się jako członek Hindu Parishad (VHP), organizacji powiązanej z hinduskim nacjonalizmem. Napastnicy oskarżyli misjonarzy o rzekome „przymusowe nawracanie” oraz niewłaściwe korzystanie z zagranicznych funduszy.
CZYTAJ DALEJ

Legnicka pielgrzymka dotarła na Jasną Górę

2026-08-05 13:38

Paweł Zadrożny

Pątnicy, którzy wyruszyli 25 lipca z Sanktuarium św. Jacka w Legnicy, 3 sierpnia dotarli na Jasną Górę.

W tym roku towarzyszyło im hasło „Obecny” nawiązujące do Eucharystii oraz wieloletniego przygotowania do Jubileuszu Odkupienia 2033. Pątnicy, którzy wybrali się na szlak z Legnicy wędrowali 10 dni i pokonali 260 km.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję