Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Miłość i wsparcie

Przyjęła nazwę „Betlejem”, bo to miejsce narodzenia Jezusa. Ochronka w Wolbromiu, prowadzona przez siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus, wchodzi właśnie w 25. rok swojej działalności.

Niedziela sosnowiecka 38/2025, str. II

[ TEMATY ]

Wolbrom

Ewa Barczyk

W ochronce jest czas na zabawę, aktywnosć fizyczną i wycieczki

W ochronce jest czas na zabawę, aktywnosć fizyczną i wycieczki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To miejsce ubóstwa, ale i miejsce radości z odnalezienia sensu życia i swej godności. To miejsce akceptacji i miłości. W „Betlejem” pragniemy zająć się dziećmi, dając im propozycje zabaw i spędzenia wolnego czasu, a także wspierając je w nauce. Pragniemy naszym wychowankom pomóc w odkrywaniu ich godności, tego, co jest w nich i piękne i słabe, doprowadzając do Jezusa Eucharystycznego – wyjaśniają siostry, które bez względu na zmieniający się przez ostatnie ćwierćwiecze świat wciąż starają się dawać potrzebującym dzieciom to, co najważniejsze: miłość, uwagę, cierpliwość i wsparcie.

– Za nami piękny wakacyjny wyjazd do Rytra, podczas którego nasi podopieczni wypoczywali, dzięki pomocy naszych przyjaciół i dobroczyńców. Obok typowej rekreacji zadbałyśmy również o to, by nawet w wakacje dzieciaki mogły uczestniczyć w pożytecznych zajęciach rozwijających ich umiejętności społeczne: radzenie sobie w sytuacjach kryzysowych, problemach rówieśniczych, indywidualnych problemach emocjonalnych, z jakimi stykają się na co dzień, a które nierzadko przerastają nawet dorosłych – tłumaczy s. Łukasza Kasprzyk, opiekunka wolbromskiej ochronki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zgodnie z zapisami statutowymi „Betlejem” pełni zadania świetlicy środowiskowej z elementami placówki profilaktyczno-wychowawczej. Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego ochronka weszła w tryb codziennej pracy wspierającej uczniów. Siostry wraz z wolontariuszami będą pomagały dzieciom odrabiać lekcje i wyrównywać ich szanse edukacyjne, będą organizowały interesujące zajęcia rozwijające zainteresowania i talenty, a także wspierały prawidłowy rozwój psychiczny podopiecznych, we współpracy z fachowcami z różnych dziedzin. Placówka, ceniąca sobie nade wszystko tradycyjne wartości i szacunek dla każdego człowieka, jest cennym oparciem dla rodzin w różnych trudnościach, a efekt wieloletniej pracy w środowisku jest naprawdę widoczny.

– Nasi kolejni podopieczni na przestrzeni lat zmieniają się, tak jak zmienia się życie wokół nas – mamy coraz więcej technologicznych udogodnień, wspierają nas urządzenia i postęp w każdej dziedzinie, wciąż jednak nikt nie wynalazł skutecznego sposobu na różnego rodzaju „biedę” i nie zawsze chodzi tylko o potrzeby materialne. Obserwujemy, że samotność, agresja, wyobcowanie, brak umiejętności, a nawet potrzeby współżycia społecznego pogłębiają się w naszym społeczeństwie i to są nasze nowe wyzwania, obok zaspokajania bieżących potrzeb materialnych i duchowych naszych podopiecznych – wyjaśniają opiekunowie pracujący z dziećmi w ochronce.

– Staramy się zapewnić naszym dzieciakom i ich rodzicom najlepszą pomoc, ale nie zrobiłybyśmy wiele bez stałej współpracy ze strony władz gminy, sponsorów, wolontariuszy – fachowców z różnych dziedzin, którzy są z nami od lat. Przydaje się każde wsparcie – zarówno poświęcony dzieciom czas, pomoc finansowa, jak i zaangażowanie merytoryczne. Za wszystko z serca dziękujemy, polecając modlitwie wszystkich przyjaciół ochronki – zapewniają siostry.

2025-09-16 16:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szczególny dar miłości bliźniego

Niedziela sosnowiecka 32/2025, str. II

[ TEMATY ]

Wolbrom

Ewa Barczyk

Tomasz Płaszczyk

Tomasz Płaszczyk

Krew płynąca w naszych żyłach i tętnicach jest źródłem sił życiowych. W ciele dorosłego człowieka jest ok. 5-6 litrów krwi.

Jest to lek, którego dotąd nie udało się człowiekowi wytworzyć syntetycznie i dlatego tak ważne jest oddawanie krwi przez donatorów.
CZYTAJ DALEJ

Święty Jan Nepomucen

Niedziela podlaska 20/2001

[ TEMATY ]

święty

Arkadiusz Bednarczyk

Św. Jan Nepomucen z kościoła w Lutczy

Św. Jan Nepomucen z kościoła w Lutczy
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi. Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością. Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka. Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo św. Jana Nepomucena. Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św. Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego. Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św. Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie Europę. W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy, Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII zaliczył go uroczyście w poczet świętych. Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana. Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie, komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie. Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę. Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej. W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych. Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak zanikającego kultu św. Jana Nepomucena. Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej sławy i szczerej spowiedzi.
CZYTAJ DALEJ

Łatwogang ruszy rowerem z Zakopanego do Gdańska w ramach nowej zbiórki

2026-05-21 20:37

[ TEMATY ]

zbiórka

sweetlouise/pixabay.com

Influencer i streamer Piotr Hancke, znany jako Łatwogang, zapowiedział kolejną akcję charytatywną. Chce przejechać rowerem trasę z Zakopanego do Gdańska, by zebrać środki na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) – poinformował w mediach społecznościowych.

Przejazd ma być transmitowany w internecie. Rozpocznie się w piątek o godz. 16. Organizator zapowiedział, że w trakcie przejazdu prowadzona będzie zbiórka na terapię genową dla chłopca. Jak podano w opisie internetowej zbiórki, koszt leczenia w USA wynosi 15 mln zł, a brakuje jeszcze 12 mln zł.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję