Przyjęła nazwę „Betlejem”, bo to miejsce narodzenia Jezusa. Ochronka w Wolbromiu, prowadzona przez siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus, wchodzi właśnie w 25. rok swojej działalności.
To miejsce ubóstwa, ale i miejsce radości z odnalezienia sensu życia i swej godności. To miejsce akceptacji i miłości. W „Betlejem” pragniemy zająć się dziećmi, dając im propozycje zabaw i spędzenia wolnego czasu, a także wspierając je w nauce. Pragniemy naszym wychowankom pomóc w odkrywaniu ich godności, tego, co jest w nich i piękne i słabe, doprowadzając do Jezusa Eucharystycznego – wyjaśniają siostry, które bez względu na zmieniający się przez ostatnie ćwierćwiecze świat wciąż starają się dawać potrzebującym dzieciom to, co najważniejsze: miłość, uwagę, cierpliwość i wsparcie.
– Za nami piękny wakacyjny wyjazd do Rytra, podczas którego nasi podopieczni wypoczywali, dzięki pomocy naszych przyjaciół i dobroczyńców. Obok typowej rekreacji zadbałyśmy również o to, by nawet w wakacje dzieciaki mogły uczestniczyć w pożytecznych zajęciach rozwijających ich umiejętności społeczne: radzenie sobie w sytuacjach kryzysowych, problemach rówieśniczych, indywidualnych problemach emocjonalnych, z jakimi stykają się na co dzień, a które nierzadko przerastają nawet dorosłych – tłumaczy s. Łukasza Kasprzyk, opiekunka wolbromskiej ochronki.
Zgodnie z zapisami statutowymi „Betlejem” pełni zadania świetlicy środowiskowej z elementami placówki profilaktyczno-wychowawczej. Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego ochronka weszła w tryb codziennej pracy wspierającej uczniów. Siostry wraz z wolontariuszami będą pomagały dzieciom odrabiać lekcje i wyrównywać ich szanse edukacyjne, będą organizowały interesujące zajęcia rozwijające zainteresowania i talenty, a także wspierały prawidłowy rozwój psychiczny podopiecznych, we współpracy z fachowcami z różnych dziedzin. Placówka, ceniąca sobie nade wszystko tradycyjne wartości i szacunek dla każdego człowieka, jest cennym oparciem dla rodzin w różnych trudnościach, a efekt wieloletniej pracy w środowisku jest naprawdę widoczny.
– Nasi kolejni podopieczni na przestrzeni lat zmieniają się, tak jak zmienia się życie wokół nas – mamy coraz więcej technologicznych udogodnień, wspierają nas urządzenia i postęp w każdej dziedzinie, wciąż jednak nikt nie wynalazł skutecznego sposobu na różnego rodzaju „biedę” i nie zawsze chodzi tylko o potrzeby materialne. Obserwujemy, że samotność, agresja, wyobcowanie, brak umiejętności, a nawet potrzeby współżycia społecznego pogłębiają się w naszym społeczeństwie i to są nasze nowe wyzwania, obok zaspokajania bieżących potrzeb materialnych i duchowych naszych podopiecznych – wyjaśniają opiekunowie pracujący z dziećmi w ochronce.
– Staramy się zapewnić naszym dzieciakom i ich rodzicom najlepszą pomoc, ale nie zrobiłybyśmy wiele bez stałej współpracy ze strony władz gminy, sponsorów, wolontariuszy – fachowców z różnych dziedzin, którzy są z nami od lat. Przydaje się każde wsparcie – zarówno poświęcony dzieciom czas, pomoc finansowa, jak i zaangażowanie merytoryczne. Za wszystko z serca dziękujemy, polecając modlitwie wszystkich przyjaciół ochronki – zapewniają siostry.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Influencer i streamer Piotr Hancke, znany jako Łatwogang, zapowiedział kolejną akcję charytatywną. Chce przejechać rowerem trasę z Zakopanego do Gdańska, by zebrać środki na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) – poinformował w mediach społecznościowych.
Przejazd ma być transmitowany w internecie. Rozpocznie się w piątek o godz. 16. Organizator zapowiedział, że w trakcie przejazdu prowadzona będzie zbiórka na terapię genową dla chłopca. Jak podano w opisie internetowej zbiórki, koszt leczenia w USA wynosi 15 mln zł, a brakuje jeszcze 12 mln zł.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.