Reklama

Wiara

Zielona Góra

Młodzi chcą żyć Kościołem

Bardzo się cieszę, że młodzi ludzie są przy Kościele i że się nie wstydzą mówić o Chrystusie przy swoich rówieśnikach – tak charakteryzuje uczestników Oazy Nowego Życia moderatorka Łucja Kulwanowska.

Niedziela Plus 33/2025, str. II-III

[ TEMATY ]

oaza

Dagmara Zywer

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W lipcu w Gorzowie Wielkopolskim miały miejsce 16-dniowe rekolekcje Ruchu Światło-Życie przeznaczone dla młodzieży w wieku ok. 15-18 lat. To ci, którzy chcą więcej i którym zależy na znalezieniu swojego miejsca w Kościele. – Chciałam pogłębić swoją wiedzę zarówno o Kościele, jak i o jego historii, a także o tym, jak w nim żyć. Pragnęłam również poznać swoje miejsce we wspólnocie Kościoła. Jest to także moje dosłowne i symboliczne zakończenie formacji podstawowej w Ruchu Światło-Życie – takie motywy przyjazdu na oazę trzeciego stopnia podaje Oliwia Skibiszewska z parafii św. Mikołaja w Głogowie. Miłosz Kasprzak z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzepinie podobnie wziął udział w rekolekcjach – aby dokończyć swoją formację w zakresie własnej wspólnoty parafialnej.

Trzeci rok z rzędu

Reklama

Młodym towarzyszył moderator – bp Adrian Put, który kontynuuje troskę o charyzmat Ruchu Światło-Życie. Wyrósł ze środowiska oazowego, jako ksiądz co roku jeździł z młodzieżą na oazy, prowadził formację całoroczną we wspólnotach przy parafii i również obecnie – jako biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej – jeździ co roku z młodymi na Oazę Nowego Życia trzeciego stopnia. Już trzeci rok jako biskup, a trudno zliczyć, ile razy w sumie był na oazie wakacyjnej. – Dla mnie ten czas jest bardzo ważny. Osobiście bardzo lubię ten stopień rekolekcji. Przeżywam go jako swoje wewnętrzne rekolekcje – taki mój czas pytania się o Kościół, o moje posługiwanie w Kościele, o to, w jaki sposób powinienem służyć – mówi bp Put. – Dla mnie osobiście rekolekcje oazowe trzeciego stopnia to jest też wielki dar – dodaje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kościół – Matką

Celem oazy wakacyjnej jest lepsze poznanie wspólnoty Kościoła i odnalezienie w niej swojego miejsca. – Każdy element tych rekolekcji ma sens, bo pokazuje inną stronę wspólnoty Kościoła – zapewnia animatorka Małgorzata Jakubowska z parafii Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wielkopolskim. W odkrywaniu Kościoła powszechnego pomagają lokalne pielgrzymki i spotkania, podczas których uczestnicy poznają specyfikę różnych wspólnot religijnych w diecezji oraz w parafiach gorzowskich. – Każdego dnia pielgrzymujemy do kościołów w Gorzowie Wielkopolskim. Szukamy elementów łączących je z kościołami w Rzymie. Do Wiecznego Miasta pielgrzymujemy duchowo – wyjaśnia moderatorka Łucja Kulwanowska z Zielonej Góry. – Najciekawsze w dynamice tej oazy są spotkania z żywym Kościołem i poznanie jego bogactwa. Wspólnie odkrywamy, że Kościół to nie tylko budynek, ale to też każdy z nas – dopowiada. Obok tego, że odwiedzili gorzowskie parafie czy archikatedrę w Poznaniu, uczestnicy mieli okazję dowiedzieć się więcej o sposobach zaangażowania się w misje. Przybył do nich bowiem ks. Damian Wierzbicki, moderator Diecezjalnej Diakonii Misyjnej, który opowiedział, jak wygląda droga osoby decydującej się wyjechać na misje. Młodzi mogli również obejrzeć zbiory pamiątek i darów przywiezionych m.in. z Tanzanii, Meksyku, Filipin czy Sierra Leone. Każdy przymierzył też tradycyjne stroje i mógł dotknąć sprzętów codziennego użytku wykorzystywanych przez ludzi z innych kultur. Oazowicze mieli także możliwość spotkania się z innymi wspólnotami, poznali grupę Przyjaciół Paradyża, wspólnotę Sióstr Jezusa Miłosiernego oraz seminarium duchowne w Gorzowie.

Cenne doświadczenia

Owoce rekolekcji nie byłyby możliwe, gdyby nie posługa animatorów Ruchu Światło-Życie, którzy poświęcają ponad 2 tygodnie wakacji, aby dzielić się wiarą i doświadczeniem z młodszymi rówieśnikami. – Moim zadaniem jest przede wszystkim prowadzenie małej grupy – przekazuje Małgorzata Jakubowska. – Trzeci stopień polega na poznawaniu Kościoła i nauce służby dla niego. Uczestnicy oazy, stając się animatorami, uczą się, jak posługiwać innym – wyjaśnia. – Jestem po to, żeby pomagać im to osiągnąć, dawać rady, wspierać i pokazywać przykład Chrystusa Sługi, ale także dzielić się swoim przeżyciem tych rekolekcji – kończy Małgorzata. – Dla młodzieży te rekolekcje są pewnie dosyć wymagające. To początek ich dorosłości, więc z jednej strony jest jeszcze trochę doświadczeń okresu dorastania, a z drugiej są bardzo poważne tematy dotyczące posługi w Kościele, charyzmatu i diakonii – stwierdza bp Put. – Muszę powiedzieć, że młodzież bardzo żywo reagowała na te treści i pięknie je przeżywała – zaznacza. Każdego dnia młodzi nie tylko nawiedzali różne parafie i spotykali się ze wspólnotami, ale też przede wszystkim uczestniczyli we Mszy św., modlili się brewiarzem, by poznać modlitwę całego Kościoła, a także adorowali Pana Jezusa Eucharystycznego. – Najbardziej poruszyła mnie adoracja Najświętszego Sakramentu, kiedy to poczułem niesamowite ciepło w sercu, jakby Pan objął je ogniem i przytulił do siebie – wyznaje Miłosz Kasprzak. Cenne są też relacje, które nawiązują się podczas oazy. Niektóre z nich pozostają na całe życie. – W Kościele odnalazłam ludzi, którzy są dla mnie jednymi z najważniejszych w życiu – podkreśla Oliwia Skibiszewska. Dla wielu charyzmat Ruchu Światło-Życie stanie się życiowym kierunkowskazem. – Ruch mocno pokazuje mi Boga i pomaga poznawać Go każdego dnia. Cieszę się, że zarówno dla mnie, jak i dla innych jest tutaj miejsce – przyznaje animatorka Małgorzata. – Na oazie mogę dzielić się swoim doświadczeniem Boga, ale też formować się dalej. W Ruchu nie jest tak, że kończy się formację podstawową i to wszystko. To miejsce ciągłej formacji – podsumowuje.

2025-08-12 16:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas przepełniony modlitwą

Młodzież z diecezji przeżywała oazę w Masłońskim.

Pierwszy turnus rekolekcji oazowych 1. stopnia Oazy Nowego Życia odbył się w dniach od 29 czerwca do 15 lipca w Domu Rekolekcyjnym w Masłońskim. – To oaza, która jest kierowana przede wszystkim do tych, którzy ukończyli 8. klasę i do licealistów, tych którzy rozpoczynają drogę formacji w Ruchu Światło-Życie. Na oazie wakacyjnej mamy różne osoby: takie, które już przeszły przez cały poprzedni rok formacyjny i uczestniczyły w spotkaniach na parafii, ale też takie, które po raz pierwszy mają styczność z oazą i to właśnie w tym wymiarze wakacyjnym – wyjaśnia prowadzący oazę ks. Paweł Grzesiak. – Celem 1. stopnia oazy wakacyjnej jest przyjęcie Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela oraz decyzja, że chcę żyć tak, aby na co dzień odkrywać Jego miłość. Jest to o tyle ważny aspekt oazy wakacyjnej, ponieważ decyzja o przyjęciu Jezusa jako Pana i Zbawiciela ma odblask w życiu codziennym – w decyzjach i wyborach uczestników. Cała oaza przepełniona jest modlitwą. Chcemy poprzez różnego rodzaju formy modlitewne pokazać młodemu człowiekowi, że modlitwa w życiu człowieka czyni cuda i może przemieniać nasze serca, nawet do tego stopnia, że będą one zawsze otwarte na miłość, którą Bóg ma względem nas – dodaje. Każdy dzień oazy miał swoją tematykę. Najważniejszym punktem każdego dnia była wspólna Eucharystia ze specjalnie dobraną Liturgią Słowa, zaproponowaną przez założyciela Ruchu Światło-Życie ks. Franciszka Blachnickiego. Bardzo istotnym elementem planu dnia był też tzw. Namiot Spotkania. – To moment, kiedy pochylamy się nad żywym słowem Bożym, aby zapytać Pana Boga, co chce nam powiedzieć, jakie dać wskazówki dla naszego życia. To, co wyróżnia także oazy 1. stopnia to również Szkoła Modlitwy, w czasie której rozważamy różne biblijne postawy Pana Jezusa i jego uczniów, a także Wyprawa Otwartych Oczu, kiedy w pięknie przyrody podziwiamy stwórcze dzieło Pana Boga. Każdy dzień kończymy wieczornym nabożeństwem, podczas którego chcemy zebrać treści z całego dnia i po prostu tymi treściami się pomodlić – opowiada ks. Grzesiak. W oazie w Masłońskim wzięło udział 38 uczestników i 7 animatorów. Przyjechałam tu, by poznać ludzi o podobnych wartościach i oczywiście, aby pogłębić relacje z Bogiem. Na co dzień nieraz trudno mi jest zwracać i spotkać się z Nim na modlitwie, a tu w 100% mogę się na tym skupić. Oaza przynosi mi spokój ducha i radość. Przynosi możliwość rozmowy z ludźmi i wzajemnej pomocy sobie w kwestiach wiary. Doświadczyłam działania Ducha Świętego i stałam się bardziej świadoma mojej więzi z Bogiem. Bóg otworzył mi oczy na wypełnianie Jego woli – dzieli się Zofia Woźna. – Biorę udział w oazie, ponieważ chcę pogłębić moją wiarę w Boga i doznać bliskości we wspólnocie. Dzięki oazie pogłębiam swoją relację miłości do Boga, uczy mnie to stawać się uczniem Chrystusa. Doświadczyłem tu większej obecności Boga i również poznałem wielu wartościowych przyjaciół – dodaje Bartłomiej Noskowski.
CZYTAJ DALEJ

Papież w rzymskiej parafii: światło Chrystusa uwalnia ze ślepoty zła

2026-03-15 18:03

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Leon XIV odwiedził dziś parafię Najświętszego Serca Pana Jezusa w rzymskiej dzielnicy Ponte Mammolo. W homilii, zwracając się do wspólnoty parafialnej, która angażuje się w pomoc migrantom, więźniom i osobom potrzebującym pomocy, przestrzegł przed „jałowym poczuciem bezpieczeństwa", jakim zadowala się człowiek, który nie dostrzega w swym życiu Boga. Nawiązując do Ewangelii z dnia przypomniał, że światło Chrystusa jest silniejsze, niż jakiekolwiek ludzkie grzechy - informuje Vatican News. 

Papieska wizyta w parafii, należącej do północnego sektora diecezji rzymskiej, to ostatnie z pięciu spotkań, jakie w rzymskich kościołach na przedmieściach miasta zaplanował Leon XIV w czasie Wielkiego Postu. Każde z nich stało się okazją nie tylko do spotkania z tymi, którzy – pomimo wyzwań, jakie niosą peryferie miasta – niosą światło wiary w swojej okolicy, ale też do podjęcia przez Papieża refleksji na temat roli i znaczenia współczesnej wspólnoty parafialnej. Zachęcił ją do pielęgnowania więzi z Bogiem i bliźnimi na wzór pierwszych wspólnot chrześcijańskich.
CZYTAJ DALEJ

Polak zdobywcą Oscara

2026-03-16 06:58

[ TEMATY ]

Oscary

PAP/EPA/JILL CONNELLY

Maciek Szczerbowski (L) i Chris Lavis

Maciek Szczerbowski (L) i Chris Lavis

„The Girl Who Cried Pearls” Maćka Szczerbowskiego i Chrisa Lavisa została doceniona w nocy z niedzieli na poniedziałek Oscarem dla najlepszej krótkometrażowej animacji.

Maciek Szczerbowski i Chris Lavis od 1997 r. tworzą wspólnie grupę artystyczną Clyde Henry Productions. Ich pierwszy profesjonalny film „Madame Tutli-Putli”, zrealizowany w 2007 r., otrzymał dwie nagrody w Cannes oraz nominację do Oscara. Dostrzeżony w tym roku przez Akademików obraz „The Girl Who Cried Pearls” opowiada historię biednego chłopca zakochanego w dziewczynce, której smutek przemienia się w perły. Sprzedaje je pracownikowi lombardu, który zawsze pragnie więcej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję