Reklama

Trudna kohabitacja

Uroczysta inauguracja prezydentury jest świętem Rzeczypospolitej Polskiej. Niestety, premier Donald Tusk nie pogodził się z porażką wyborczą i nazwał dzień zaprzysiężenia prezydenta Nawrockiego „smutnym i rozczarowującym”.

Niedziela Ogólnopolska 33/2025, str. 34-35

PAP/Piotr Nowak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Brutalny finisz kampanii prezydenckiej, ostentacyjne podważanie wyników wyborów, a nawet namawianie marszałka Sejmu Szymona Hołowni do zamachu stanu świadczą o tym, że premier Donald Tusk ma problem z akceptacją porażki swojego obozu politycznego. Do samego końca obawiano się, że premier może nie dopuścić do zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego. Tak się jednak nie stało, bo jego koalicjanci nie zgodzili się na to. Przede wszystkim nieustępliwy był marszałek Szymon Hołownia. Skończyło się na politycznej połajance, ataku na szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz orędziu premiera, które zostało opublikowane, gdy prezydent elekt już jechał na uroczystość zaprzysiężenia do Sejmu. – Dzisiejszy dzień jest smutny i rozczarowujący, bo wszyscy wierzyliśmy, że dobro i miłość zwyciężą. I to, co się stało, wystawia tę naszą wiarę na poważną próbę – powiedział Donald Tusk.

Reklama

Słowa premiera świadczą o tym, że nie radzi sobie z porażką i nie zamierza uznawać prezydenta. Wypowiedział mu wojnę w kampanii wyborczej, później próbował nie dopuścić do jego zaprzysiężenia, a teraz znów go atakuje. – Wypowiedzi premiera Tuska są dla mnie gorszące i psują życie publiczne. Jeżeli wybory uznajemy za święto demokracji, to dzień zaprzysiężenia prezydenta jest czymś więcej – świętem Rzeczypospolitej. Pan premier demonstruje lekceważenie dla Rzeczypospolitej, bo nie potrafi zdobyć się na minimum szacunku dla głowy państwa i wszystkich wartości konstytucyjnych – stwierdził Marek Jurek, były marszałek Sejmu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Krytyka rządu

Inauguracja prezydentury Karola Nawrockiego i pierwsze dni sprawowania urzędu pokazują, że nowy prezydent będzie miał inny styl piastowania urzędu głowy państwa niż jego poprzednicy. Chce być twardy wobec rządzącej klasy politycznej i jednocześnie być blisko ludzi. – Po samym orędziu przed Zgromadzeniem Narodowym można wnioskować, że prezydent Karol Nawrocki bardzo dobrze przygotował się do prezydentury i objęcia urzędu głowy państwa. Ma to dokładnie przemyślane – podkreślił senator Kazimierz Ujazdowski z PSL.

Prezydent Nawrocki w przemówieniu odniósł się do ataków na niego w czasie brudnej kampanii wyborczej, powiedział, że naród wybrał go wbrew propagandzie, kłamstwom i pogardzie, z którą musiał się zmierzyć w drodze do urzędu prezydenta RP. – Ale te wybory wysłały też silny głos suwerena do całej klasy politycznej, że dalej tak rządzić nie można – zauważył w swoim orędziu.

Reklama

Nowy prezydent zaznaczył, że nie zgodzi się na ustrojowe pomijanie jego urzędu, oraz wskazał, że praworządność w Polsce jest permanentnie łamana, a on sam nie będzie nominował sędziów, którzy godzą w porządek konstytucyjny. Zapowiedział zwołanie Rady Gabinetowej, by się dowiedzieć, jaka jest faktyczna kondycja budżetowa polskiego państwa, a także utworzenie specjalnego zespołu ds. naprawy ustroju państwa oraz dyskusję nad projektem zmian konstytucji. Na zakończenie przywołał cytaty ojców polskiej niepodległości z różnych nurtów politycznych 1918 r. – Największy wirtuoz z całej puli ojców niepodległości (...) Ignacy Jan Paderewski z właściwą sobie gracją dodawał, że walczyć trzeba z tymi, którzy naród pchają do upadku i upodlenia – podkreślił prezydent Nawrocki, spoglądając w stronę premiera.

Premier na przegranej pozycji

Donald Tusk wypowiedział wojnę Karolowi Nawrockiemu już w trakcie kampanii wyborczej, a po porażce Rafała Trzaskowskiego nie potrafił pogratulować zwycięzcy. Również Nawrocki mówił, że wybory prezydenckie są de facto referendum nad odwołaniem rządu Tuska i to referendum on przegrał. Dlatego też Pałac Prezydencki będzie dążył do osłabienia pozycji premiera w koalicji rządzącej oraz w samej Platformie Obywatelskiej, a być może nawet do politycznej zmiany układu władzy. Słyszeliśmy więc ciepłe słowa prezydenta pod adresem wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza i miłe gesty wobec marszałka Sejmu Szymona Hołowni oraz lewicy. Na takie gesty nie może liczyć Donald Tusk i dlatego wciąż straszy i atakuje. – Wszędzie tam, gdzie nowy prezydent będzie chciał pomagać, będę go witał z otwartymi ramionami, a wszędzie tam, gdzie będzie chciał przeszkadzać, to zobaczy, kto rządzi w kraju. Będę w tym bardzo konsekwentny, a jeśli będzie trzeba, to też bezwzględny – oznajmił premier Tusk.

Reklama

Polską politykę czeka bardzo trudna kohabitacja na szczytach władzy, w której słabszą pozycję ma Donald Tusk. Teoretycznie premier może rządzić do końca kadencji, ale coraz słabsze notowania rządu i bardzo silny negatywny elektorat samego premiera są obciążeniem dla całej koalicji rządzącej oraz dla samej Platformy Obywatelskiej. Tusk jest słabszym ogniwem wojny na górze w porównaniu z silnym Nawrockim, który ma świeży demokratyczny mandat i zagwarantowaną pięcioletnią kadencję. Premier z jakiegoś powodu nie może albo nie potrafi wycofać się z wojny z prezydentem Nawrockim. Jedyne, co mu pozostaje, to wyznaczenie swojego następcy albo trwanie w samotności do czasu, aż jego koalicjanci znajdą sobie inną większość, która wymieni szefa rządu. – Tusk jest premierem tylko dlatego, że PSL i Szymon Hołownia na to pozwalają. Dziś Hołownia jest marszałkiem Sejmu, którego Tusk nie może odwołać, a więc nie wiem, kto jest dzisiaj silniejszy – powiedział dziennikarzom wicemarszałek Senatu Michał Kamiński z PSL.

Po pierwsze – Polacy

Odejście premiera jest w interesie prezydenta, bo wiadomo, że Tusk nie pozwoli na kompromis i realizację jakiejkolwiek obietnicy Nawrockiego z kampanii wyborczej. Jest to też w interesie całego państwa, bo wymiana premiera zmniejszy napięcie między rządem a Kancelarią Prezydenta RP i usprawni funkcjonowanie całego aparatu władzy. Donald Tusk jest bowiem zakładnikiem swojej dotychczasowej polityki, która opiera się jedynie na straszeniu PiS-em i Karolem Nawrockim. Przykładem najnowszej wojenki podjazdowej jest złośliwe utrudnianie dostępu do tajnych dokumentów prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi, szefowi prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. – Profesor wygrał tę sprawę w sądzie pierwszej instancji, bo jest ona zupełnie bezpodstawna. Ze zwykłej złośliwości zaskarżono ją do sądu wyższej instancji. Po co to zrobiono? Przecież to jest próba destabilizowania bezpieczeństwa państwa w czasie, gdy obok naszych granic toczy się wojna – zauważył minister Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.

Prezydent Karol Nawrocki został przywitany na ulicach Warszawy przez tłumy rodaków z całej Polski. Uroczystość inauguracji miała bardziej spektakularną niż w poprzednich prezydenturach oprawę wojskową, co może świadczyć o dobrych relacjach prezydenta z szefem MON. Nawrocki mówił o modernizacji armii i śledzeniu najnowszych technologii w toczącej się wojnie na Ukrainie, a do obecnych na pl. Piłsudskiego żołnierzy powiedział, że są bohaterami naszej współczesności. Podobnie zwracał się do rodaków, stawiając Polskę i Polaków na pierwszym miejscu. W czasie swoich przemówień dystansował się od sporów i całej klasy politycznej, także od Prawa i Sprawiedliwości. Wyznał, że wraz z początkiem jego prezydentury ma się rozpocząć nowe otwarcie w polskiej polityce. Choć dr Karol Nawrocki ma duże doświadczenie, to jednak nie jest politykiem, czasem jednak epokowych zmian dokonują właśnie idealiści.

2025-08-12 14:35

Oceń: 0 -7

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Burke: dzisiejsza niemoralność seksualna przypomina Sodomę i Gomorę

2026-09-16 15:37

[ TEMATY ]

Kard. Raymond Burke

Sodoma i Gomora

niemoralność

seksualna

Adobe Stock

Grzeszność współczesnej epoki do biblijnych czasów Sodomy i Gomory, tak jak zostały one opisane w Księdze Rodzaju porównał kardynał Raymond Burke w rozmowie z Shawnem Ryanem w jego programie „The Shawn Ryan Show”. Kardynał ostrzegł, że istnieją podobieństwa między perwersjami seksualnymi naszych czasów a czasami Abrahama.

Według biblijnego opisu ludzie w tamtych czasach prowadzili bezbożny, niemoralny tryb życia i dochodziło do aktów homoseksualnych. Przybysze do tych miast byli przyjmowani gościnnie, ale potem wykorzystywani seksualnie. Kard. Burke przypomniał, że Bóg nakazał Abrahamowi opuścić Sodomę i Gomorę wraz z Lotem. Udali się oni do Ur w Chaldei, gdzie Bóg obiecał Abrahamowi syna, który będzie miał więcej potomków, niż można sobie wyobrazić.
CZYTAJ DALEJ

Francja przed wizytą Papieża: może być przełom. Powstanie pokolenie Leona?

2026-09-17 13:01

[ TEMATY ]

Francja

wizyta papieża

przełom

pokolenie Leona

Vatican Media

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.

Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
CZYTAJ DALEJ

Radość, wdzięczność, przyjaźń. Bp Stułkowski podsumowuje wyjątkową pielgrzymkę

2026-09-17 16:08

[ TEMATY ]

św. Stanisław Kostka

bp Szymon Stułkowski

#Pielgrzymka

diecezja płocka

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Papież Leon XIV i bp Szymon Stułkowski podczas audiencji ogólnej

Papież Leon XIV i bp Szymon Stułkowski podczas audiencji ogólnej

O radości, wdzięczności i przyjaźni jako słowach najlepiej opisujących pielgrzymkę śladami św. Stanisława Kostki z Wiednia do Rzymu mówi w rozmowie z Vatican News jej pomysłodawca, ordynariusz płocki bp Szymon Stułkowski. Podczas audiencji generalnej podzielił się z Ojcem Świętym doświadczeniem pielgrzymowania.

Wyjątkowa pielgrzymka z okazji 300. rocznicy kanonizacji św. Stanisława Kostki zakończyła się 15 września. Miała charakter sztafetowy. W sumie uczestniczyło w niej 160 osób. Pierwszy etap, z Wiednia do Linzu, rozpoczął się 3 lipca. Już na samym jej początku inicjatywie i uczestnikom pobłogosławił Leon XIV.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję