Reklama

Niedziela Częstochowska

Prawdziwy dom

Choć jej strzeliste wieże widać z wielu punktów Częstochowy, a liturgie pod przewodnictwem abp. Wacława Depo przyciągają wiernych z całej archidiecezji, dla mieszkańców Starego Miasta bazylika archikatedralna Świętej Rodziny to przede wszystkim ich kościół parafialny.

Niedziela częstochowska 26/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Częstochowa

Ewelina Kawalec-Bernaś

Co roku parafia wraz ze Szkołą Podstawową nr 35 organizuje bal Wszystkich Świętych

Co roku parafia wraz ze Szkołą Podstawową nr 35 organizuje bal Wszystkich Świętych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tutaj się znamy i witamy po imieniu. To jest nasz dom, gdzie wzrastają nasze dzieci, gdzie przystępujemy do sakramentów świętych i gdzie każdy z nas ma swoje miejsce – mówi Agata Stolarska zaangażowana w Akcję Katolicką. I rzeczywiście, archikatedra to coś znacznie więcej niż monumentalna świątynia z historią – to tętniąca życiem wspólnota, codzienność setek ludzi i centrum dobra, które ma twarz konkretnego potrzebującego człowieka.

Przede wszystkim parafia

Archikatedra to matka wszystkich kościołów archidiecezji częstochowskiej. Od lat właśnie tutaj odbywają się najważniejsze uroczystości kościelne, ingresy biskupów, święcenia kapłańskie czy diecezjalne i ogólnopolskie pielgrzymki. Ale mieszkańcy ulic Krakowskiej, Katedralnej czy Ogrodowej mają z nią znacznie bardziej osobistą relację – to w tych murach są chrzczeni, bierzmowani, tutaj przyprowadzają dzieci do Pierwszej Komunii św., tutaj też żegnają swoich ukochanych bliskich. – Kiedy ktoś mówi w Częstochowie: „idę do katedry”, to wszyscy wiedzą, o jaką świątynię chodzi. Ale dla nas to po prostu nasza parafia. Jesteśmy w niej, bo ją kochamy i działamy, kiedy tylko jest taka potrzeba. Duszpasterze mogą na nas liczyć, a my możemy liczyć na nich. To wzajemna piękna relacja – podkreśla Piotr Czech, lektor i członek Akcji Katolickiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wspólnota wielu pokoleń

Reklama

Parafia żyje. W każdej Mszy św., spotkaniu czy wydarzeniu widać zaangażowanie. Aktywnie działa tu parafialny oddział Caritas, który wraz z Akcją Katolicką nie tylko organizuje paczki świąteczne, ale prowadzi też długofalowe wsparcie dla seniorów i rodzin w trudnej sytuacji. Wspólnoty Żywego Różańca i Miłosierdzia Bożego skupiają osoby dorosłe i starsze, które swoją modlitwą i działalnością wspierają duchowy rozwój parafii. Nie brakuje też przestrzeni dla młodszych – wielka grupa ministrantów i schola dziecięca to prawdziwe perełki niedzielnych Eucharystii dla dzieci o godz. 11. – To nie tylko śpiew. Dzieci uczą się tu, czym jest wspólnota, modlitwa, odpowiedzialność za drugiego człowieka. A przy tym wszystkim swoim talentem chwalą Boga – mówi Sofia Miezientseva, prowadząca scholę od kilku lat. Oaza skupia młodzież, która formuje się na cotygodniowych spotkaniach i animuje życie duchowe swoich rówieśników. Ksiądz Piotr Szeląg, odpowiedzialny za tę wspólnotę, podkreśla krótko: – Przychodzą, bo tu jest przestrzeń na Boga i na przyjaźń. Doświadczają tego i dlatego chcą być przy parafii, chcą się tu rozwijać.

Akcja Katolicka działa jak serce organizacyjne – współpracuje z duszpasterzami, wspiera planowanie wydarzeń, koordynuje działania pomocowe i reprezentuje głos parafian. – Tu się działa razem, ramię w ramię, aby osiągać lepsze rezultaty. Widzimy ogrom potrzeb wśród mieszkańców dzielnicy i chcemy na nie odpowiadać. Jako parafia jesteśmy do tego zaproszeni i zobowiązani. Bycie razem w tych wyzwaniach buduje nas i umacnia – zauważa Wiesława Drogowska, odpowiedzialna za parafialną grupę charytatywną Caritas i Akcję Katolicką. Parafianie wraz z duszpasterzami chętnie pielgrzymują do miejsc świętych. Chętnie także poza katedrą budują wspólnotę opartą na przyjaźni.

Relacje

Reklama

Co roku parafia wraz ze Szkołą Podstawową nr 35, usytuowaną na jej terenie, organizuje uroczystości rocznicy „Krwawego Poniedziałku”, bal Wszystkich Świętych, misteria i największe wspólne przedsięwzięcie – festyn rodzinny. Na scenie dzieci tańczą i śpiewają, poza tym odbywają się konkursy i gry rodzinne. Głównym punktem pikniku jest loteria fantowa. – Cały dochód z imprezy trafia na dofinansowanie wakacyjnych wyjazdów dzieci i młodzieży, bo dla wielu z nich to jedyna możliwość wyjazdu poza miasto. Patrzymy na ten czas jako na święto całej parafii. Przychodzą rodziny, seniorzy, młodzież, dzieci. Każdy znajduje coś dla siebie, ale przede wszystkim możemy być razem i zrobić coś dobrego, bo do takiej postawy zaprasza nas Chrystus – opowiada ks. Włodzimierz Kowalik, proboszcz parafii archikatedralnej. To właśnie takie inicjatywy cementują wspólnotę. Katedra przestaje być jedynie monumentalnym „pomnikiem wiary”, a staje się domem, gdzie widać twarze, gdzie wiadomo, kto właśnie potrzebuje modlitwy lub pomocy, gdzie każdy czuje się zauważony. Tę relację parafia – szkoła pomaga budować również to, że religii w placówce uczy wikariusz parafii – ks. Michał Widera.

Parafia powołań i służby

W parafii posługują siostry ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza. Są obecne nie tylko przy ołtarzu, w pracy jako zakrystianki, ale przede wszystkim w codzienności wiernych – prowadzą stołówkę dla ubogich, gdzie codziennie wydają posiłki dla potrzebujących. Ich cicha obecność i modlitwa oraz gotowość do niesienia pomocy budują most między sacrum a codziennością.

Z parafii Świętej Rodziny pochodzi kilku księży, którzy obecnie posługują w różnych częściach naszej archidiecezji, a jeden z młodych parafian przygotowuje się do kapłaństwa w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie. – Tworzymy środowisko, w którym młodzi ludzie słyszą głos Boga. Cieszymy się, że w naszych ministranckich szeregach nie brakuje tych, którzy od lat dbają o formację liturgiczną i przy ołtarzu rozeznają swoją drogę życiową. W myśl zasady: „tylko twardziele służą w Kościele” – zauważa lektor Oliwier Yildirim.

Parafia zawsze otwarta

Wielu kojarzy katedrę z uroczystościami archidiecezjalnymi, ale drzwi świątyni otwarte są zawsze – również w każdy zwykły dzień. Księża są dostępni, gotowi do rozmowy, spowiedzi, wspólnej modlitwy. Katedra to nie muzeum, to żywy Kościół, parafialny dom. I rzeczywiście – od rana słychać w kaplicy modlitwę różańcową, a wieczorem śpiew Nieszporów i innych nabożeństw. Codziennie o godz. 12 kapłan czeka w konfesjonale, aby umożliwić skorzystanie z sakramentu pojednania. Tę posługę podejmują też mieszkający na terenie parafii bracia kapucyni. To właśnie w parafii katedralnej można spotkać się z Jezusem wystawionym w Najświętszym Sakramencie podczas całodziennej adoracji. To tutaj, pod ołtarzem Świętej Rodziny, młode pary zawierzają swoje małżeńskie i rodzinne życie, a parafianie o tym, co dzieje się w ich świątyni, mogą przeczytać w wydawanej od lat gazetce U Świętej Rodziny.

Archikatedra – kościół, który widzą wszyscy, ale tak naprawdę znają tylko ci, którzy tu żyją. W sercu Częstochowy bije serce wspólnoty, która nie tylko nosi nazwę Świętej Rodziny, ale naprawdę nią jest – domem, w którym każdy ma swoje miejsce.

2025-06-24 13:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Częstochowskie Dni Muzyki Organowej

To już 15. edycja festiwalu pt. „Częstochowskie Dni Muzyki Organowej”. Wydarzenie odbędzie się w dniach od 17 do 25 października w częstochowskich kościołach.

Prezentowana podczas dotychczasowych edycji muzyka, w większości sakralna, była wykonywana przez wybitnych artystów z wielu krajów, m.in. Daniela Rotha z Paryża (organista tytularny Kościoła Saint-Sulpice), śp. Pierre'a Pincemaille z Paryża (organista tytularny Bazyliki Saint-Denis), czy tak cenionych polskich organistów jak: Julian Gembalski i Józef Serafin.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: Program uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski

2026-04-30 09:17

[ TEMATY ]

Jasna Góra

program

uroczystości

Najświętsza Maryja Panny Królowa Polski

facebook.com/Jasna Góra

Główne obchody ku czci Maryi Królowej Polski odbędą się na Jasnej Górze, w tym roku 2 maja. Przeniesienie uroczystości z 3 maja wiąże z przypadającą w tym dniu V Niedzielą Wielkanocną.

„Cała Jasna Góra jest wielkim wotum Matce Bożej za Jej obecność w tym świętym miejscu” - podkreślał zmarły niedawno wieloletni kustosz zbiorów wotywnych o. dr Jan Golonka. Niezwykłość Jasnej Góry w jej misji w Kościele i narodzie opisywał bł. kard. Stefan Wyszyński jako „wewnętrzne spoidło życia polskiego, siłę, która chwyta głęboko za serce i trzyma naród cały w pokornej, a mocnej postawie wierności Bogu i Kościołowi” a „Królowa Polski prowadzi naród do Syna swego i Jego Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję