Reklama

Niedziela Małopolska

Nie da się opisać

Zapanowała euforia, ludzie na placu św. Piotra w Watykanie wiwatowali i skakali z radości – wspomina Filip.

Niedziela małopolska 22/2025, str. III

[ TEMATY ]

Kalwaria Zebrzydowska

Liturgiczna Służba Ołtarza

Archiwum rodzinne

Filip i Korneliusz reprezentowali w Watykanie LSO z Kalwarii Zebrzydowskiej

Filip i Korneliusz reprezentowali w Watykanie LSO z Kalwarii Zebrzydowskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reprezentanci Liturgicznej Służby Ołtarza (LSO) z Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej, Filip i Korneliusz Sirantowie polecieli do Watykanu, aby modlić się podczas trwającego konklawe o dobry wybór dla kardynałów oraz przywitać nowego papieża.

Pielgrzymka życia

– Pomysłodawcą wyprawy w tak ważnym dla Kościoła momencie była nasza mama, Karolina – mówi Filip. Bracia od lat są ministrantami. Filip obecnie jest w trakcie kursu na ceremoniarza. Działa też jako rzecznik LSO. Jego brat Korneliusz od czterech lat jest lektorem. Chłopcy, choć posługują przy ołtarzu w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, są z parafii św. Joachima w Skawinkach. – W Poniedziałek Wielkanocny, kiedy wracaliśmy ze Mszy św. i usłyszeliśmy o śmierci papieża Franciszka, najpierw zmówiliśmy modlitwę za jego duszę, a potem spontanicznie postanowiliśmy jechać, aby dołączyć rodzinną modlitwę o wybór następcy św. Piotra – opowiada Filip.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pani Karolina jest przekonana, że pomysł przyszedł do niej od Ducha Świętego. – Planowałam urlop w tym czasie, chłopcy mieli wolne, bo w szkołach są matury, a ja od zawsze marzyłam, żeby być w Rzymie. To był wewnętrzny impuls, aby być świadkiem Chrystusowym w takim momencie historii Kościoła.

Nowy papież

Reklama

– W piątek na placu św. Piotra w Watykanie był ogromny tłum ludzi. Panował taki ścisk, że nie można było się swobodnie ruszyć. Czekając, czytałem w internecie o Bazylice św. Piotra, brat studiował Apokalipsę św. Jana, a mama odmawiała Różaniec. Nagle zobaczyliśmy biały dym. Była dokładnie 18.08. Zapanowała euforia, ludzie na placu św. Piotra wiwatowali i skakali z radości: – opowiada Filip. Korneliusz dodaje: – Staliśmy obok zakonnika z Ameryki. W momencie, gdy usłyszał, że nowy papież jest z jego kraju, ogromnie się ucieszył, podskakiwał z radości i krzyczał: „USA!”.

– Bardzo się ucieszyłem, kiedy dowiedziałem się, że nowym papieżem będzie Leon XIV, bo dla mnie nauczanie Ojca Świętego Leona XIII, który spopularyzował Komunię św., jest znane. Jako miłośnik liturgii zauważyłem, że papież wyszedł w stroju chórowym, dostojnym stroju papieskim. Pamiętam, że papież Franciszek tuż po wyborze ukazał się wiernym tylko w białej sutannie – podkreśla Filip. Korneliusz wspomina: – Czułem wielkie emocje. Nie da się tego opisać, kiedy jest się świadkiem wyboru papieża. To jest coś, co trzeba przeżyć!

– Miałam łzy w oczach, kiedy zobaczyłam nowego papieża – wyznaje pani Karolina i kontynuuje: – Nie mogłam w to uwierzyć, że stoimy na placu, jednocząc się z całym Kościołem. Największym przeżyciem było dla mnie, kiedy papież zaczął mówić o Różańcu i Matce Bożej z Pompejów, bo Maryja jest nam bardzo bliska.

Niezatarte wspomnienia

W kolejnych dniach wyjazdu lektorzy spotkali się z Definitorem Generalnym o. Konradem Cholewą, bernardynem. Nawiedzili groby papieży: św. Jana Pawła II, Franciszka i Klemensa VII. Wszędzie modlili się m.in. o nowych ministrantów i lektorów. – Zwiedziliśmy Watykan, Bazylikę św. Piotra, Rzym, m.in. Panteon i Coloseum oraz Asyż – relacjonuje Filip i zapewnia: – Na pewno tu wrócimy.

– Cieszymy się, że reprezentanci LSO z Kalwarii Zebrzydowskiej byli na placu św. Piotra w tak ważnym momencie, kiedy my w sanktuarium modliliśmy się za kardynałów wybierających papieża. Grono ministrantów i lektorów nie jest liczne, ale pomysły, energię i serca mają nieograniczone! – przyznał rzecznik kalwaryjskiego sanktuarium, o. Tarsycjusz Bukowski, bernardyn.

2025-05-27 14:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rodzina w centrum

[ TEMATY ]

rodzina

Kalwaria Zebrzydowska

pilegrzymka

archiwum WDR

Już w niedzielę 16 września wzgórze przed kalwaryjskim sanktuarium zapełni się rodzinami z całej archidiecezji. To wydarzenie na stałe wpisane w kalendarz wielu z nich. Inne familie wciąż dołączają do cyklicznego spotkania i odkrywają jego atrakcyjność. W tym roku organizatorzy liczą także na obecność młodych małżonków!

Hasłem XXVI Pielgrzymki Rodzin Archidiecezji Krakowskiej do Kalwarii Zebrzydowskiej będą słowa św. Jana Pawła II z „Listu do rodzin”: „Rodzina centrum i sercem cywilizacji miłości”. – To przesłanie niezwykle aktualne wobec gwałtownych zmian zachodzących w naszej kulturze – podkreśla ks. dr Paweł Gałuszka z Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie. – Spotkamy się u Matki Bożej Kalwaryjskiej, by zawierzać Jej rodziny i małżeństwa. W 40. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża oraz w roku jubileuszu 50-lecia istnienia naszego Wydziału, liczymy na szczególne łaski, które pomogą nam znajdować nowe formy duszpasterskiego towarzyszenia rodzinom, by niezmiennie pozostawały one centrum i sercem cywilizacji miłości, pomimo różnych zagrożeń. Rodzina nie może być traktowana jako „dodatek”. Myślę, że właśnie dlatego nasz Wydział został wyodrębniony przez kard. Wojtyłę z duszpasterstwa ogólnego, by pokazać, że rodzina jest centrum i nadaje rytm wszelkim innym działaniom.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie: Ostatnie słowa Juliana Tuwima. Ta historia porusza do dziś

2026-01-09 11:13

[ TEMATY ]

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

Czy można zgasić światłość wiekuistą… dla oszczędności? W tym odcinku wracam do ostatnich słów Juliana Tuwima – zapisanych na serwetce godzinę przed śmiercią. Zderzam je z naszym światem: piosenkami bez sensu, szopkami bez twarzy, kulturą bez Boga.

Opowiadam historię wypreparowanej kolędy, sztucznej inteligencji, która nie rozumie Wcielenia, i przyjaźni dwóch poetów, w której więcej było poszukiwania niż deklaracji wiary.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym: tym, co ze szpitali czyni miejsca pokrzepienia, jest miłość

2026-01-10 19:02

[ TEMATY ]

Kraków

Kard. Grzegorz Ryś

szpital dziecięcy

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

- Miłość zmienia wzrok. Inaczej widzisz człowieka, inaczej go też rozumiesz, kiedy go kochasz. Ale to wszystko jest od Ducha. Moc Ducha to jest kochać - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas wizyty w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.

Na początku Mszy św. kapelan ks. Lucjan Szczepaniak SCJ przypomniał historię, jak kiedyś kard. Franciszek Macharski miał odwiedzić Szpital w Prokocimiu, ale musiał wylecieć do Rzymu i nie miał pewności czy zdąży wrócić do Krakowa. Wtedy w zastępstwie polecił ks. Grzegorza Rysia - ówczesnego rektora seminarium, którego nazwał „bardzo dobrym człowiekiem, kapłanem, naukowcem", ale też „bardzo wrażliwym na cierpienie drugiego człowieka". Kard. Macharski ostatecznie zdążył na wizytę do szpitala, więc ks. Szczepaniak wtedy nie zadzwonił do ks. Rysia. Tamto zaproszenie doszło do swoistego finału dopiero teraz, gdy kard. Grzegorz Ryś został metropolitą krakowskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję