Reklama

Kościół

Chrześcijańscy Berberowie

Współcześni Berberowie są ludem muzułmańskim, zachowali jednak pamięć o chrześcijańskiej przeszłości. Wśród narodów islamu są chyba jedynymi, u których konwersja na chrześcijaństwo nie budzi większych negatywnych emocji i nie jest rzadkim zjawiskiem.

Niedziela Ogólnopolska 18/2025, str. 30-31

[ TEMATY ]

Berberowie

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Basen Morza Śródziemnego to kolebka chrześcijaństwa, które zrodziło się w Palestynie, ale szybko zaczęło szerzyć się wśród pogan z kręgu kultury grecko-rzymskiej. Morze Śródziemne w naturalny sposób nie tylko stało się towarowym szlakiem handlowym, ale także dawało możliwość transportowania dóbr duchowych: filozofii, sztuki i religii. Stąd wielkie centra kultury śródziemnomorskiej rozwijały się po obu stronach morza. Na południowym brzegu jej ośrodkiem była Kartagina, stolica imperium Fenicjan. W 146 r. przed Chr. zdobyta przez Rzymian odkryła przed najeźdźcami bogate zasoby biblioteczne, co rzuca światło na poziom literatury, do której dostęp mieli ówcześni królowie Numidii, czyli Berberowie.

Ludność berberyjska to najstarsza rdzenna grupa etniczna zamieszkująca do dziś tereny Maroka, Algierii i Tunezji. Wielu chrześcijan pierwszych wieków z tych terenów było właśnie pochodzenia berberyjskiego, np. matka św. Augustyna, wielkiego filozofa, teologa i biskupa Hippony, żyjącego na przełomie IV i V wieku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

O ile na obszary Egiptu i Etiopii dotarło chrześcijaństwo utożsamiane z tradycjami Kościoła Wschodu, to północna Afryka budowała myśl teologiczną na podstawie cywilizacji łacińskiej. Do czasu najazdu Wandalów w V wieku to Afryka, a nie Italia, była najsilniejszym ogniskiem chrześcijaństwa Zachodu. Ziemia ta wydała wielkich Ojców Kościoła, rzesze teologów, ascetów i męczenników. Kolejne przykłady świętych męczenników z III wieku to: biskup Kartaginy (dzisiaj Tunezja) – Cyprian, dzielne kobiety z okolic Kartaginy – Perpetua i Felicyta czy Marceli i Kasjan z Tangeru (Maroko), czczeni do dzisiaj w stolicy Maroka – Rabacie.

Język łaciński na tych terenach, dominujący zwłaszcza w dużych ośrodkach miejskich, zaczął ustępować arabskiemu, począwszy od XI wieku, a struktury parafialne przetrwały jeszcze do XIII wieku. Kroniki parafialne miasta Fez (dzisiejsze Maroko) zanotowały wzmiankę o wyprawie Berbera Leona Afrykańczyka, który krótko po 1500 r., przedostawszy się na Półwysep Apeniński, informował o sytuacji ostatnich chrześcijan w północnej Afryce, posługując się przy tym językiem zrozumiałym dla mieszkańców Italii.

Dziś, mimo że Królestwo Marokańskie jest krajem oficjalnie muzułmańskim, a prozelityzm jest zakazany, ziemia ta usiana jest kościołami, kaplicami, a nawet katedrami.

Rozwój chrześcijaństwa kulturowo lokujemy na kontynencie europejskim oraz w granicach rzymskich prowincji Azji Mniejszej. A jednak równie prężnie, także od dwudziestu wieków, rozwijało się chrześcijaństwo na obszarze północno-zachodniego wybrzeża Afryki, zwanego w czasach rzymskich Mauretanią Tingitaną, a od średniowiecza określanego Ziemią Maghrebu (dzisiejsze Maroko, Algieria i Tunezja).

Pierwsi misjonarze

Reklama

Święty Franciszek miał powiedzieć: „Narodziliśmy się w Porcjunkuli, ale chrzest otrzymaliśmy w Maroku”. Jego historyczne spotkanie z sułtanem Egiptu Malikiem al-Kamilem w 1219 r. zaowocowało uzyskaniem pozwolenia na swobodne przemieszczanie się braci mniejszych po obszarze podlegającym jurysdykcji sułtana. Fakt ten nie zapobiegł jednak brutalnemu pozbawieniu życia pierwszych misjonarzy franciszkańskich. Wszyscy pochodzili z Włoch, a stojący na czele wyprawy Berard władał biegle językiem arabskim. Misjonarze po raz pierwszy pojmani zostali już w Sewilli, gdzie rządy sprawowała marokańska dynastia Almohadów. Przyczyną aresztowania było ewangelizowanie na ulicach. Po przewiezieniu do Marrakeszu w Maroku usłyszeli od lokalnego władcy Miramolina, że jeśli wyprą się wiary katolickiej, otrzymają w zamian nie tylko życie, ale także kobiety za żony oraz liczne posiadłości. Odmowa przyniosła braciom okrutną śmierć. Dziś w okolicach miejsca, gdzie ich zamęczono, stoi kościół upamiętniający pierwszych misjonarzy Maroka. Zaledwie 7 lat później wyruszyła kolejna grupa, ale i tym razem misja zakończyła się śmiercią męczeńską przez ścięcie. Męczennicy marokańscy nie stali się jednak, jak sądzono, przestrogą dla kolejnych wypraw. Wysiłki wkładane w przywrócenie wiary w Chrystusa na tej ziemi nie ustawały przez wieki i także dziś franciszkanie są najliczniejszą katolicką wspólnotą zakonną w Maroku. Pięć lat temu uroczyście obchodzono tu 800-lecie ich obecności na ziemi marokańskiej, a o. Symeon Stachera, franciszkanin pracujący w Maroku przez ponad dwie dekady, obronił pracę doktorską pt. Franciszkanie i sułtani..., która spotkała się z uznaniem i oficjalnym uhonorowaniem przez samego króla Maroka Muhammada VI.

Posługa duszpasterska skierowana jest tutaj nie tylko w stronę cudzoziemców, potomków rodzin i pracowników dyplomatycznych przybyłych do Maroka jeszcze w czasach kolonizacji, ale też do licznych imigrantów z Afryki Subsaharyjskiej. Zarówno katolikom, jak i innym grupom religijnym przyznana jest wolność sprawowania kultu, ale z surowym zakazem jego propagowania wśród Marokańczyków.

Wyjście na pustynię

Sahara stała się naturalnym eremem dla francuskiego podróżnika i awanturnika, a później trapisty i pustelnika Karola de Foucauld. W młodości przemierzył on ziemię Maroka, a wyprawa ta zaowocowała wydaniem książki naukowej, która została doceniona przez Francuskie Towarzystwo Geograficzne i nagrodzona złotym medalem. Ówczesny rząd francuski pozyskaną przez Karola wiedzę wykorzystał, niestety, dla intensywniejszej penetracji i podporządkowania sobie terenu Maroka.

Po swoim spektakularnym nawróceniu de Foucauld postanowił spędzić resztę czasu w skrajnie trudnych warunkach, żyjąc wśród ludu berberyjskiego – Tuaregów na Saharze. Tutaj też zginął. W Kościele katolickim określa się go słowami „święty od porażek” lub „święty od poszukiwania woli Bożej”. Za życia nie doczekał się następców, nie założył wspólnoty, nie nawrócił też żyjących wokół siebie muzułmańskich Tuaregów. Mogłoby się zdawać, że jego wysiłki były bezowocne. Projekt reguły stowarzyszenia został zatwierdzony w Watykanie dopiero po jego śmierci, a sama śmierć – nieumyślne postrzelenie przez małego chłopca – wydawała się równie bezsensowna... Dzisiaj grono Małych Braci i Sióstr Jezusa, którzy pragną żyć zaproponowaną przez Karola duchowością Nazaretu i starają się naśladować ukryte życie Jezusa, zyskuje coraz więcej zwolenników.

Do Karola de Foucauld dołączają też trapiści z klasztoru Tibhirine w Algierii. Ich brutalne zamordowanie przez policję muzułmańską w 1996 r. przybliżył światu film Ludzie Boga. Jedyny ocalony z tej masakry mnich zbiegł do Maroka, gdzie stał się zaczynem nowej wspólnoty, dalej niestrudzenie zanurzonej w życiu społeczności muzułmańskiej. Męczeństwo siedmiu trapistów z Tibhirine przyrównuje się często do historii o siedmiu śpiących z Efezu (dzisiejsza Turcja – miejsce, gdzie św. Jan Apostoł przyprowadził Maryję), którzy za odmowę oddania czci rzymskim bogom zostali żywcem zamurowani w jaskini. Według legendy, mieli się przebudzić po 200 latach i znów mówić o wierze w ciała zmartwychwstanie oraz o tym, że każde pokolenie, chociaż zanurzone w innym kontekście politycznym i kulturowym, ma do przebycia tę samą wędrówkę wiary – ku zmartwychwstaniu do życia wiecznego.

2025-04-29 08:01

Oceń: +7 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Orszaki Trzech Króli w Archidiecezji Wrocławskiej - [Gdzie?]

2026-01-05 10:11

Magdalena Lewandowska/Niedziela

Orszak Trzech Króli we Wrocławiu zgromadził 19 tys. osób

Orszak Trzech Króli we Wrocławiu zgromadził 19 tys. osób

Od kilku lat w Uroczystość Objawienia Pańskiego ustawowo przewidziany jest dzień wolny od pracy. Od tego czasu bardzo zmienił się styl przeżywania tej uroczystości, a popularne stały się Orszaki Trzech Króli, które odbywają się w dużych miastach, miasteczkach oraz wsiach. Integrują one lokalną społeczność i pozwalają uroczyście przeżywać ten czas.

Na terenie archidiecezji wrocławskiej przygotowanych jest wiele Orszaków. Poniżej prezentujemy listę miejsc. Nie jest ona kompletna, dlatego zachęcamy do dzielenia się z nami informacjami, a w dniu orszaku zapraszamy do przesyłania nam zdjęć na adres: wroclaw@niedziela.pl
CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Objawienia Pańskiego - święto Boga i ludzi

2026-01-05 20:12

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Uroczystość Objawienia Pańskiego. Święto Boga i ludzi. Święto szczególnie tych, którzy niezmordowanie szukają Boga – by wierzyć w Niego, by przyjąć to, co ofiaruje, by zgodzić się z Jego świętą wolą, by wytrwać do końca, mimo wszelakich trudności, na drodze, która prowadzi do Niego i podąża Jego śladami.

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon». Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.
CZYTAJ DALEJ

Bolesławiec: Dzieciątko Jezus w szopce powieszono na sznurze za szyję! Prokuratura umarza postępowanie

2026-01-05 21:42

[ TEMATY ]

profanacja

Karol Porwich/Niedziela

Profanacji szopki ustawionej na bolesławieckim rynku dokonano w nocy z piątku na sobotę 19/20 grudnia - informuje portal istotne.pl.

Mieszkańcy przechodzący przez rynek w nocy chcieli zajrzeć do przygotowanej na okres świąteczny, tradycyjnej szopki bożonarodzeniowej, w której ustawiono figury Matki Bożej, św. Józefa i Trzech Króli, a w żłobku położono lalkę symbolizującą Dzieciątko Jezus.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję