W bulli ogłaszającej jubileusz 2025 roku papież nazywa kościoły jubileuszowe „oazami duchowości, w których można odświeżyć drogę wiary i napić się ze źródeł nadziei, przede wszystkim przystępując do sakramentu pojednania, niezastąpionego punktu wyjścia dla prawdziwej drogi nawrócenia”.
W cotygodniowym cyklu chcemy – zachęcając do pielgrzymowania i otwierania się na dary świętego czasu, który przeżywamy – przybliżyć Czytelnikom wyznaczone przez biskupa sosnowieckiego 17 świątyń, do nawiedzenia których przypisane są szczególne łaski i dary.
Zaczniemy od serca – sosnowieckiej bazyliki katedralnej, której patronuje Najświętsza Maryja Panna Wniebowzięta. Nie mogło być inaczej – kościołami jubileuszowymi są wszystkie katedry i konkatedry na świecie.
Lubię patrzeć na tych, którzy pierwszy raz wchodzą do sosnowieckiej katedry i przecierają oczy ze zdumienia. Jeśli to zwykły dzień tygodnia, najpierw oczy muszą przywyknąć do półmroku, w którym kryją się skarby nie tylko wiary, ale i polskiej sztuki.
Wybudowaną w latach 1893-99 świątynię uroczyście poświęcił biskup kielecki 29 października 1910 r. Katedra łączy w sobie cechy neoromańskie i neogotyckie, jednak tym, co najbardziej zachwyca, są polichromie autorstwa Włodzimierza Tetmajera i Henryka Uziembło. To malarska kwintesencja Młodej Polski, połączenie miłości do Boga i do utraconej Ojczyzny. Gdy rozbłysną światła, malarstwo na sklepieniach i ścianach ożywa i – jak pisała Emilia Padoł – „Duch Święty zmienia się w Orła Białego, po ścianach przechadzają się królowie i królowe Polski, a w scenie chrztu Polski księżna Dobrawa ma na sobie elementy bronowickiego stroju ludowego”.
Reklama
Uwagę przykuwają także dekoracje rzeźbiarskie, na czele z głównym ołtarzem (kopią krakowskiego ołtarza z kościoła Bożego Ciała) oraz amboną autorstwa Pawła Turbasa.
Znak nadziei
Nasza katedra to także symbol tego, że Bóg z nieszczęścia może i chce wyprowadzić dobro. Wielu z nas pamięta zapewne dramatyczny pożar dachu, do którego doszło w 2014 r. Dzięki ogromnemu wysiłkowi duszpasterzy i mobilizacji wiernych zrekonstruowane malowidła i ołtarze zachwycają teraz jeszcze bardziej. To wymowny znak nadziei tak potrzebnej i ważnej, a stanowiącej hasło przewodnie jubileuszowego czasu.
Porządek nabożeństw
Niedzielne Eucharystie w sosnowieckiej katedrze sprawowane są o godz. 8, 10, 12, 18, a poza wakacjami także o godz. 16. W dni powszednie Msze św. sprawowane są o godz. 7 (z wyjątkiem wakacji), 8 i 18. W katedrze sprawowane są także cykliczne obrzędy błogosławieństw rocznych dzieci (II niedziela miesiąca, po Mszy św. o godz. 12), małżeństw (III niedziela miesiąca, po Mszy św. o godz. 12), chorych (I wtorek miesiąca, po godz. Mszy św. o 8) oraz wdów i wdowców (II wtorek miesiąca, po Mszy św. o godz. 8).
Katedra jest dostępna dla wiernych przez cały dzień – w bocznej kaplicy Matki Bożej Różańcowej trwa codziennie adoracja Najświętszego Sakramentu.
Tak się składa, że od kilku lat doroczne spotkanie Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa splata się z jubileuszem kolejnej wspólnoty. Tak też było i w tym roku.
Zjazd wpisał się w świętowanie 30. rocznicy postania bractwa w parafii św. Joachima w Sosnowcu. Zjazd, który przygotował ks. Stanisław Gruca SCJ – diecezjalny moderator straży, odbył się 13 czerwca w zagórskiej parafii św. Joachima. Rozpoczęła go konferencja diecezjalnego opiekuna na temat przeżywania życia w postawie ofiary i poświęcenia. Następnie przeprowadzona została adoracja z uczczeniem relikwii św. Małgorzaty Marii Alacoque. Centralnym punktem spotkania była Eucharystia z przyjęciem nowych członków do bractwa, której przewodniczył i homilię wygłosił bp Grzegorz Kaszak.
Siewcą jest przede wszystkim Bóg. On rozsiewa hojnie dobro. Udziela obficie swoich łask. Nikomu niczego nie szczędzi. Każdy człowiek jest obdarowany Jego darami. Nikt nie może więc powiedzieć, że ominęła go Boża łaska. Każdy ma jej tyle, ile potrzebuje.
Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!» Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».
Ponad 200 strażaków walczy w niedzielę z pożarem na położonej na południu chorwackiego wybrzeża wyspie Korczula - przekazał dziennik „Jutarnji list”. W akcji uczestniczą także 72 wozy strażackie oraz cztery samoloty gaśnicze.
Pożar utrzymuje się w okolicach miejscowości Blato i Smokvica na wyspie Korczula - poinformował w niedzielę komendant straży pożarnej regionu Stjepan Simović. Na miejsce skierowano też dodatkowe siły z kontynentalnej części Chorwacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.