Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Zainspiruj się moim świadectwem

Od 10 lat żyje na wolności. Jest przykładem, że Jezus może zrodzić się w sercu każdego człowieka, także tego, który stoczył się na samo dno, przebywa w zakładzie karnym i po ludzku nie widać już dla niego ratunku. Dzieli się świadectwem życia. Jak sam mówi, to wszystko się wydarzyło dzięki temu, że trafił do więzienia.

Niedziela bielsko-żywiecka 51‑52/2024, str. IV

[ TEMATY ]

diecezja bielsko‑żywiecka

Monika Jaworska/Niedziela

Grzegorz Czerwicki (na środku) z młodymi w Ustroniu Lipowcu

Grzegorz Czerwicki (na środku) z młodymi w Ustroniu Lipowcu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Babcia mówiła małemu Grzesiowi Czerwickiemu, że jest Bóg Ojciec, która go kocha i się o niego troszczy. Ale on w to nie wierzył. Był ochrzczony, przystąpił do I Komunii św., ale wzrastał w rodzinie patologicznej, rodzice nie mieszkali razem, mimo iż byli małżeństwem. Gdy miał 9 lat, ojciec przyszedł do domu, miał się nim opiekować, zaczął oglądać telewizję i powiedział chłopcu, żeby przyniósł mu piwo ze sklepu. – Odmówiłem. I wtedy mi powiedział: Jesteś niewypałem, do niczego się nie nadajesz, nic nie osiągniesz, nic nie umiesz robić, nawet po piwo zajść do sklepu. Poczułem się, jakbym dostał młotkiem 9-kilogramowym w głowę. Powiedziałem mu, że sam jest niewypał i może sobie sam iść po to piwo. Zerwał się na równe nogi, rzucił mnie na łóżko i dusił poduszką. Udało mi się uciec. Wylądowałem na śmietniku. Od tego momentu przez 19 lat wierzyłem w to, że jestem niewypałem. W moim sercu pracowała nienawiść do ojca, do wszystkich – wspomina Grzegorz Czerwicki.

Słowa mają moc

Reklama

Gdy miał 17 lat, jego ojciec zmarł wskutek potrącenia przez samochód. Syn nie poszedł na jego pogrzeb. – Po czasie widzę, że mój ojciec nie miał pojęcia, że słowa wypowiadane do drugiego człowieka mają moc, mogą mu zmienić życie, potrafią budować i niszczyć, wznosić kogoś na wyżyny i sprowadzić do piwnicy – zauważa. Był uzależniony od alkoholu, narkotyków, miał myśli samobójcze. W wieku 18 lat trafił za kraty. Spędził tam 12 lat. Tam też przeżywał święta Bożego Narodzenia. Początkowo w więzieniu nie brał pod uwagę duchowego aspektu Wigilii i świąt. Przychodziła paczka, zjadali pokarmy i nic poza tym się nie działo. Wychowawca przynosił opłatek i dawał więźniom, ale oni nie nadawali temu głębszego znaczenia. Inaczej było na spotkaniach katolików czy innych grup religijnych. Po 6 latach wyszedł z więzienia. Żyć mu się nie chciało. Po paru miesiącach wolności wylądował na śmietniku, bezdomny, bez nadziei. Ludzie wyrzucali śmieci, nie zauważali go. Zaczął wołać do Boga jego babci, że jeśli jest gdzieś w kosmosie, to niech zmieni jego życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Biblia za dwa papierosy

Reklama

Gdy trafił drugi raz za kratki za napad z bronią w ręku, znalazł się w 17-osobowej celi. Miał kolegę, ateistę, z którym rozmawiał o nadziei, przyjaźni, miłości. Kolega mu podpowiedział, że to wszystko odnajdzie w Piśmie Świętym. Przez tydzień pojawiały się myśli, że ma czytać Biblię. Kupił ją od starszego więźnia za dwa papierosy. Zaczął czytać o Jezusie, poznawać Go, zaprzyjaźniać się z Nim. Zaczął codziennie się modlić, klęczeć wieczorami, przestał ćpać, pić. W efekcie był wyśmiewany przez kolegów. Zaczął błogosławić, nie przeklinać. W więzieniu skończył szkołę, zaczął pracować i rozwijać się. – Pamiętam po moim nawróceniu cztery bardzo owocne Wigilie. Siedziałem w różnych celach, z różnymi ludźmi, wierzącymi, niewierzącymi. Nakrywałem stół białym, czystym prześcieradłem. Zakład karny dawał nam posiłek: zupę – barszcz i drugie danie z rybą. Wtedy już pracowałem w więzieniu, miałem pieniądze, za które kupowałem też swoje pokarmy, by ten stół był bardziej bogaty. Gdy funkcjonariusz przychodził do celi i składał życzenia świąteczne, podchodziłem z opłatkiem i dzieliłem się z nim. Więźniowie tego nie robili. Ja łamałem te zasady – wspomina. Na wolności stara się wysyłać pieniądze na paczki świąteczne dla więźniów i zachęca do tego innych ludzi w swoich mediach społecznościowych. Wyraża przez to nadzieję, że więźniowie skierują swoje myśli ku rodzącemu się Panu Jezusowi, będą o Nim rozmawiać, dając sobie szansę, aby Bóg zrodził się także w ich sercach.

Cela stawała się rodziną

W mniejszej celi wszyscy zasiadali wspólnie do stołu wigilijnego. W większej były ekipy 4-5 osobowe, bo wszyscy się nie mieścili przy jednym stole. – Wtedy cela stawała się rodziną, chociaż na ten czas świąteczny. Wracała u nas tęsknota za wolnością. Modliłem się, rozmawiałem z nawróconymi więźniami o Bożym Narodzeniu. Wspólnie to przeżywaliśmy, błogosławiliśmy. Wychowawca przynosił opłatki na celę. Mogliśmy się dzielić nimi i powiedzieć sobie dobre słowo. Przy Wigilii czułem się wolny w więzieniu. Tak naprawdę pierwszą prawdziwą Wigilię jako świadomy chrześcijanin miałem w więzieniu – podkreśla.

Reklama

Jeżdżąc po różnych zakładach karnych w Polsce, rozmawiając z więźniami, często odnosi wrażenie, że ci ludzie, którzy tam odnaleźli Boga, są bardziej wolni od tych, którzy żyją na wolności. – Na wolności ludzie przywiązują się do opinii drugiego człowieka, porównują się z innymi, nie myślą o Jezusie. W świętach jest dużo komercji. Ja też tak kiedyś miałem, nie myślałem o Nim. A dziś mam największego Przyjaciela, który krok po kroku wyprowadzał mnie z nałogów, z więzienia, nauczył mnie kochać i doceniać siebie, innych, po prostu zmienił moje życie – zaznacza Grzegorz. Jest wdzięczny Bogu za wspaniałą żonę, którą zobaczył na rekolekcjach ignacjańskich pierwszego dnia po wyjściu z więzienia, i za dwójkę dzieci w wieku 6 i 3 lat. Dziś jest doradcą rodzinnym, coachem, autorem książki „Nie jesteś skazany”. Wspiera małżeństwa, narzeczonych, podpowiada rodzicom, jak rozmawiać ze swoimi dziećmi. Odwiedził prawie wszystkie zakłady karne w Polsce, w tym w naszej diecezji, w ramach projektu „Skazany na wolność”.

Inspirujące świadectwa

Grzegorz Czerwicki gościł niedawno w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Ustroniu Lipowcu, gdzie podzielił się z dorosłymi i młodzieżą świadectwem swojego życia w ramach cyklu comiesięcznych spotkań z ciekawymi ludźmi pt. „Zainspiruj się moim świadectwem”. Proboszcz ks. Marian Kulik podkreśla, że ten pomysł zrodził się podczas rozmowy z parafianką Aleksandrą Hałat. Postanowili organizować spotkania dla młodzieży z ludźmi, którzy mogą im coś pokazać, czy podzielić się świadectwem powrotu do Boga. Gościli już reżysera sztuk teatralnych Pawła Kontnego i oazowiczkę z pasją Agatę Widenkę. Po Nowym Roku planują kolejne spotkania, na które zapraszają młodych z dekanatu i spoza niego.

W tej chwili przygotowują się do świętowania Bożego Narodzenia. Ksiądz Proboszcz zaprasza na Pasterkę do Lipowca, na której od 2015 r. jest żywa szopka ze Świętą Rodziną z żywym Dzieciątkiem, w którą wcielają się dzieci i młodzież biorący udział w Roratach. Są też pasterze i Trzej Królowie, którzy na ofiarowanie przychodzą z darami. Często zdarza się, że maleństwo po Pasterce zostaje ochrzczone.

12 stycznia parafialna schola organizuje Koncert Kolęd Kolenduszki. Gościnnie wystąpią schola ze Śląska i kapela góralska z Brennej. Film z ostatniego koncertu dostępny jest na stronie internetowej parafii.

2024-12-17 12:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Wstańcie z kanapy i idźcie zmieniać świat”: maturzyści diec. bielsko-żywieckiej i arch. katowickiej

[ TEMATY ]

pielgrzymka maturzystów

archidiecezja katowicka

diecezja bielsko‑żywiecka

BPJG

Maturzyści diec. bielsko-żywieckiej

Maturzyści diec. bielsko-żywieckiej

„Wstańcie z kanapy i idźcie zmieniać świat” - te słowa Papieża Franciszka stały się zadaniem dla młodych. Dziś modliły się ostatnie z tegorocznych grup maturzystów: z diec. bielsko-żywieckiej i arch. katowickiej. Podczas Mszy św. dziękowali za życie i pontyfikat Ojca Świętego. Prosili Matkę Bożą o opiekę i nadzieję. W sumie w tym roku szkolnym na Jasna Górę przybyło ponad 40 tys. maturzystów.

- Czuliśmy potrzebę serca, żeby tutaj przyjechać. Prosimy, aby Maryja wstawiała się za nami i naszymi rówieśnikami w całej Polsce. Modlimy się o dobre wybory i spokojną przyszłość – mówili uczniowie z diec. bielsko-żywieckiej.
CZYTAJ DALEJ

Ideologizacja talerza. Co nasze dzieci będą jadły w szkole?

2026-09-15 09:46

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Adobe Stock

Nowe zasady żywienia w szkołach miały oznaczać zdrowsze posiłki, mniej cukru i więcej warzyw. Tymczasem już po pierwszych dniach ich obowiązywania krytyczne głosy pojawiły się nawet w mediach uchodzących za liberalne. Informowały one o dzieciach wracających ze szkoły głodnych i rodzicach rezygnujących z obiadów; opisywały nietknięte posiłki oraz widmo podwyżek cen. To ważny moment tej debaty. Pokazuje bowiem, że problemu nie da się sprowadzić do sporu prawicy z lewicą ani do prostego pytania, kto lubi mięso, a kto soczewicę.

Od 1 września 2026 roku obowiązują nowe zasady sprzedaży żywności oraz organizowania żywienia zbiorowego w szkołach i przedszkolach. Więcej produktów roślinnych, mniej cukru i soli, ograniczenie potraw smażonych oraz obowiązkowa potrawa ze strączków bez składników pochodzenia zwierzęcego - kierunek zmian przedstawiany jest jako prozdrowotny i przyjazny środowisku. Warto jednak postawić pytanie, gdzie przebiega granica między uzasadnioną troską państwa o zdrowie dziecka a prawem rodziców do decydowania o jego wychowaniu i sposobie żywienia.
CZYTAJ DALEJ

Powstanie ekumeniczny katalog współczesnych męczenników

2026-09-15 19:20

[ TEMATY ]

katalog

ekumeniczny

współczesnych męczenników

pixabay.com

Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, kard. Marcello Semeraro, podsumował obrady konferencji pod hasłem "XXI wiek: Nowy czas Męczenników". To inicjatywa Komisji Nowych Męczenników – Świadków Wiary, której celem było sporządzenie katalogu wszystkich chrześcijan, zarówno katolików, jak i wiernych innych wyznań, którzy przelali swą krew i oddali życie za wiarę w Chrystusa w XXI wieku. Uczestnicy zostaną jutro przyjęci przez Papieża.

Hierarcha, nawiązując do tytułu znanej książki Woodworda Kennetha o beatyfikacjach i kanonizacjach, powiedział: "Nie jesteśmy »Fabryką Świętych«. Nie tworzymy świętych. Oni rozkwitają w Kościele". Wskazał, że szczególną misją kierowanej przez niego dykasterii jest zapewnienie kościelnego rygoru w rozeznawaniu kanonizowanych świętości oraz towarzyszenie procesom prowadzącym do ich celebracji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję