Po dwóch miesiącach wytężonej pracy pierwsze normy przygotowane przez pięć komisji synodalnych trafiły do parafialnych i tematycznych zespołów synodalnych.
Jak zauważa bp Jacek Kiciński, przewodniczący Komisji Głównej Synodu, celem kolejnego etapu synodu o nawróceniu i odnowie było stworzenie dokumentów, które będą odpowiedzią na postulaty zawarte w syntezie diecezjalnej: – To był bardzo intensywny, ale i piękny czas – integracja członków komisji, rozeznawanie, praca i podejmowanie decyzji, które zaowocowały powstaniem roboczego dokumentu. Komisje stanęły przed konkretnymi wyzwaniami i problemami zasygnalizowanymi w syntezie diecezjalnej i nad nimi się pochylały.
– Bardzo dziękuję wszystkim członkom komisji, którzy poświęcali długie godziny, swój wolny czas, weekendy, a czasem nawet noce, żeby wypracować te dokumenty. Dla komisji drugiej, której tematem jest misja współdzielona, te dwa miesiące już były doświadczeniem współdzielenia misji: razem jako księża, świeccy, osoby życia konsekrowanego rozmawialiśmy o współodpowiedzialności. A to coś więcej niż współpraca. Współpraca jest często prostym rozdzielenie zadań i rozejściem się do swoich obowiązków, a misja współdzielona to dzielenie życia, wiary, wspólna odpowiedzialność za Kościół – podkreśla bp Maciej Małyga, przewodniczący 2. komisji „Misja współdzielona – formacja do posługi w Kościele”.
30 listopada abp Józef Kupny i zespoły synodalne otrzymały dokumenty z konkretnymi propozycjami rozwiązań opracowanymi przez komisje synodalne. – Pojawił się pomysł powstania w naszej diecezji Centrum Formacji i Modlitwy: jak miałoby funkcjonować, komu miałoby służyć. Są nowe propozycje rozwiązań dotyczące przygotowań do sakramentu małżeństwa, bierzmowania, I komunii czy katechizacji dorosłych. Pojawiły się propozycja, jak mogłaby funkcjonować parafia, aby być bardziej synodalna, by ludzie mogli coraz bardziej być współodpowiedzialni za Kościół. Komisja numer 5 zaproponowała ciekawe pomysły, jak zadbać o ewangelizację w naszej diecezji – wymienia Adriana Kwiatkowska, sekretarz generalny synodu.
– Postawiliśmy na szczere rozmowy, nikt nie pudrował rzeczywistości – to była bardzo duża wartość – o pracy komisji opowiada Tomasz Piechnik, przewodniczący 5. komisji „Młode wino, nowe bukłaki – Ewangelizacja”. – Nie chcieliśmy, żeby nasza komisja odpowiadała tylko doraźnie na problemy, które są teraz, ale by szła dalej, patrzyła, jaki będzie Kościół za pięć lat. Wiemy, że jesteśmy w procesie laicyzacji – jak zacząć już teraz ewangelizować, żeby budować nowy fundament dla młodych, dla ludzi, którzy są na peryferiach. Co musi się zadziać w strukturach naszego lokalnego Kościoła, żeby można to było zrobić systemowo. Szukaliśmy rozwiązań, które będą długofalowe, które będą szerokie, które będą wymagały pewnej przebudowy, dlatego m.in. chcielibyśmy powołać w kurii wydział ds. ewangelizacji i wydział ds. wspólnot, a pod te wydziały „podpiąć” archidiecezjalną radę ds. wspólnot i archidiecezjalną radę ds. ewangelizacji – tłumaczy Tomasz Piechnik i dodaje: – Jesteśmy bardzo ciekawi opinii zespołów parafialnych, jakie oni będą mieli spojrzenie na wypracowane przez nas normy.
Potrzeba dopełnienia
Kolejnym ważnym etapem synodu diecezjalnego będzie analiza i ocena powstałych w komisjach norm przez zespoły parafialne i tematyczne. – Obraz zarysowany przez komisje potrzebuje dopełnienia, dlatego to, co wypracowały komisje, stanie się przez następne tygodnie przedmiotem rozeznawania w parafiach – jak widzą zaproponowane rozwiązania w konkretnej rzeczywistości ich życia, co uważają za trafne, co należałoby doprecyzować. A później wszyscy zabierzemy głos, jak odnowa i nawrócenie w naszej diecezji mają wyglądać – tłumaczy Adriana Kwiatkowska. – Synod to nasza wspólna droga, dlatego potrzebny jest głos zwrotny diecezjan – podkreśla bp Kiciński.
Chcemy otworzyć się na działanie Ducha Świętego – powiedział abp Józef Kupny.
Na poziomie diecezjalnym trwają prace w komisjach synodalnych, z kolei w październiku w dekanatach odbywają się dekanalne spotkania Parafialnych Zespołów Synodalnych. To konkretna ale zarazem długa droga, która ma prowadzić do nawrócenia i odnowy Kościoła wrocławskiego.
1 maja każdego roku Kościół specjalnie czci św. Józefa jako
wzór wszystkich pracujących. Św. Józef jest wzorem i patronem ludzi,
którzy własną, ciężką pracą zdobywają środki do życia i utrzymania
rodziny. Pracę zawodową łączył on z troską o Świętą Rodzinę, którą
Bóg powierzył jego opiece.
O pracy poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego: "
Jak Bóg odpoczął dnia siódmego po całym trudzie, jaki podjął (Rdz
2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku"
. Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus pisze: "
Pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który
stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją
pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami. W naszych
czasach wzrasta rola pracy ludzkiej jako czynnika wytwarzającego
dobra niematerialne i materialne; coraz wyraźniej widzimy, jak praca
jednego człowieka splata się w sposób naturalny z pracą innych ludzi.
Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek pracować znaczy pracować z innymi;
znaczy robić coś dla kogoś. Praca jest tym bardziej owocna i wydajna,
im lepiej człowiek potrafi poznawać możliwości wytwórcze ziemi i
głębiej odczytywać drugiego człowieka, dla którego praca jest wykonywana"
.
Praca ludzka jest działaniem osób, które Bóg stworzył
na Swój obraz i podobieństwo i powołał do przedłużenia dzieła stworzenia,
czyniąc sobie ziemię poddaną. Zatem praca jest obowiązkiem każdego
człowieka. Święty Paweł w drugim liście do Tesaloniczan pisze: "Kto
nie chce pracować, niech też nie je" (2 Tes 3, 10). Sam Pan Bóg mówi
do pierwszych rodziców, że w pocie czoła będą zdobywać pożywienie
z płodów ziemi. Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens pisze: "
Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie
z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest
wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością
w dziele, które Chrystus przyszedł wypełnić. W pracy ludzkiej chrześcijanin
odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym
duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas swój Krzyż". Człowiek
szanuje dary Stwórcy i otrzymane talenty. Praca może mieć też wymiar
odkupieńczy. Znosząc trud pracy w łączności z Jezusem Ukrzyżowanym
człowiek współpracuje w pewnym stopniu z Synem Bożym w Jego dziele
Odkupienia. Każdy pracujący człowiek potwierdza, że jest uczniem
Chrystusa, niosąc krzyż każdego dnia w działalności, do której został
powołany i którą wypełnia z miłością. Każda praca, nawet najmniejsza,
może być środkiem uświęcenia i ożywiania rzeczywistości ziemskich.
Święty Ignacy Loyola bardzo pięknie kiedyś powiedział: "Módlcie się
tak, jakby wszystko zależało od Boga, a pracujcie tak, jakby wszystko
zależało od was". Matka Teresa z Kalkuty także mówiła o pracy: "Musimy
pracować z ogromną wiarą, nieustannie, skutecznie, a nade wszystko
z wielką miłością i pogodą; bez tego nasza praca będzie tylko pracą
niewolników służących surowemu panu. Musimy się nauczyć, by praca
nasza stawała się modlitwą. Ma to miejsce wtedy, gdy wszystko czynić
będziemy dla Jezusa, dla chwały Jego imienia i dla zbawienia ludzi!
Nasza praca, to nasza miłość do Boga wyrażona działaniem".
Za naszą pracę otrzymujemy pożywienie jako dar od naszego
najlepszego Ojca. Jest dobrą rzeczą prosić Go o nie i składać Mu
za nie jednocześnie dziękczynienie. Konstytucja II Soboru Watykańskiego
Gaudium et spes poucza: "Praca ludzka, która polega na tworzeniu
i wymianie nowych dóbr lub na świadczeniu usług gospodarczych, góruje
nad innymi elementami życia gospodarczego, ponieważ te mają jedynie
charakter narzędzi". Chciejmy zawsze prosić Pana o to, by błogosławił
naszej pracy. Słowa pieśni niech będą naszą modlitwą prośby: "Błogosław,
Panie, nas na pracę i znojny trud. Wszak Tyś sam wybrał nas, by Cię
poznał i wielbił świat, alleluja".
Święty cieśla z Nazaretu, człowiek ciężkiej, fizycznej
pracy, został wyniesiony do niewysłowionej godności oraz stał się
symbolem i uosobieniem dążenia wielu ludzi. Na jego przykładzie Kościół
ukazuje sens pracy ludzkiej i jej nieprzemijające, ogromne wartości.
Pewnych informacji o świętym Józefie dostarcza nam tylko Ewangelia.
Hebrajskie słowo Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Święty Józef
pochodził z rodu króla Dawida. Mieszkał on zapewne w Nazarecie. Hebrajski
wyraz "charasz" oznacza rzemieślnika, wykonującego prace w drewnie,
w metalu, w kamieniu. Praca świętego Józefa polegała być może na
wykonywaniu narzędzi codziennego użytku, koniecznych także w gospodarce
rolnej. Mógł być również cieślą. Według dawnych świadectw św. Józef
zmarł w domku w Nazarecie w obecności Najświętszej Maryi Panny i
Pana Jezusa.
O św. Józefie, który jest patronem wszystkich ludzi pracy,
liturgia mówi: "Jako męża sprawiedliwego dałeś go Bogurodzicy Dziewicy
za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś nad
swoją Rodziną, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha
Świętego Jednorodzonym Synem Twoim Jezusem Chrystusem". W 1919 r.
papież Benedykt XV do Mszy św., w której się wspomina św. Józefa,
dołączył osobną o nim prefację. Papież Leon XIII wydał pierwszą w
dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie. Św. Pius X zatwierdził
litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania.
Uroczyste wspomnienie św. Józefa rzemieślnika ustanowił
w 1955 r. Pius XII.
Św. Józef uczy życia z Chrystusem i dla Jego chwały,
uczy delikatności względem kobiet i wzorowego życia rodzinnego, opartego
na wzajemnej miłości, życzliwości, szacunku i dobroci. Św. Józef
jest wzorem chrześcijanina w spełnianiu czynności domowych i zawodowych.
Pracował w stałej zażyłości z Najświętszą Maryją Panną i Jezusem
Chrystusem. Podobnie każdy chrześcijanin powinien pamiętać o tym,
że pracując spełnia nakaz Boży: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" i
przygotowuje się do życia wiecznego.
Figura św. Jana Nepomucena przez wieki była jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Lądka- Zdroju
Po tragicznej powodzi z września 2024 roku, która porwała figurę św. Jana Nepomucena z zabytkowego mostu nad Białą Lądecką, mieszkańcy odzyskują nadzieję, że jeden z najważniejszych symboli miasta powróci na swoje miejsce.
18 maja w Lądku - Zdroju podpisano list intencyjny dotyczący wykonania repliki XVIII-wiecznej figury świętego, która przez lata była charakterystycznym punktem na mapie miasta i miejscem spotkań wielu pokoleń lądczan. Inicjatywy podjęła się firma Nowak-Mosty, odbudowująca mosty po ubiegłorocznej katastrofie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.