Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Misja w dziecięcej optyce

Zapraszam do skorzystania z okazji poznania św. Ottona z Bambergu w trochę innej odsłonie – tak z radością powitała publiczność s. Izabela Jasińska.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 20/2024, str. V

[ TEMATY ]

Szczecin

Adam Szewczyk

Jezus zwyciężył – śpiew, który zakończył przedstawienie

Jezus zwyciężył – śpiew, który zakończył przedstawienie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wraz z proboszczem parafii Świętej Rodziny w Szczecinie ks. dr. Krzysztofem Cichalem s. Izabela zaprosiła na spektakl pt. „Podróż w czasie i przestrzeni twoje życie dziś odmieni”.

Trud przygotowań. Radość wykonania

W niecodzienny sposób postać św. Ottona z Bambergu przybliżyły widzom dzieci i młodzież ze Specjalistyczno-Opiekuńczej Placówki Wsparcia Dziennego Caritas Święta Rodzina, działającej przy świetlicy parafii Świętej Rodziny w Szczecinie. Młodzi aktorzy z pasją i zaangażowaniem w niekonwencjonalnej odsłonie przedstawili istotę misji chrystianizacyjnej sprzed 900 lat. W sposób barwny z profesjonalizmem opowiedziano poważną historię krzewienia wiary w Jezusa Chrystusa na Pomorzu Zachodnim. Sztukę autorstwa Adama Dzieciniaka, aktora Teatru Polskiego w Szczecinie (także reżysera i aktora filmowego), przygotowała s. Izabela Jasińska ze zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP NP Starowiejskich. W muzyczną oprawę wzbogaconą śpiewem i grą na instrumentach właściwych epoce średniowiecza, przydających przedstawieniu specyficzną, niepowtarzalną atmosferę, włączył się Stanisław Mazurek, lutnik, muzyk, kolekcjoner instrumentów, rekonstruktor polskich zabytków muzycznych i współautor publikacji naukowych na ten temat. Na spektakl przybyła gromada dzieci z wolińskiego zespołu Caritas. Byli też goście z Węgier przebywający w Polsce w ramach wymiany młodzieży w obszarze działalności programu Erasmus.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Misja św. Ottona trwa w nas

Reklama

Na pytanie skąd inspiracja, by wraz z dziećmi i młodzieżą poruszyć temat misji ewangelizacyjnej św. Ottona s. Izabela odpowiada bez namysłu: – Taka jest nasza misja, każdy z nas został ochrzczony, każdy z nas ma to świadectwo wiary i najważniejsze, byśmy tę wiarę i Ewangelię głosili tam, gdzie jesteśmy i w każdym momencie naszego życia. Do tego my, chrześcijanie, zostaliśmy powołani.

Przygotowania do spektaklu trwały od października ubiegłego roku. – Pierwszy występ odbył się w wigilię świąt Bożego Narodzenia w naszej placówce, gdy wraz z dziećmi i ich rodzicami spotkaliśmy się na wspólnej kolacji – mówiła s. Izabela. – Było to takim dodatkowym przesłaniem, że podobnie jak Jezus, Otton rodzi się w nas poprzez chrzest, Boże działanie w naszym życiu, w życiu chrześcijan i żeby to nas odnawiało, rodziło nas na nowo, by z tym przekazem iść do ludzi, do świata. Ważne też było – podkreśliła siostra, – żeby wydobyć z dzieci aktorstwo. Stąd współpraca z zawodowym reżyserem i aktorem Adamem Dzieciniakiem, cenionym muzykiem i lutnikiem Stanisławem Mazurkiem, katechetką p. Renatą. Nie bez znaczenia pozostaje szczególna atmosfera jubileuszu 900-lecia misji Ottonowych. Młodzi aktorzy mieli okazję zapoznać się z historią owych wydarzeń w ramach teatralnych przygotowań, a dziś swą wiedzę przekazują ze sceny innym. Sądzę, że może to zapaść głęboko w pamięci aktorów i publiczności.

Miejsce wytchnienia

Świetlica przy kościele Świętej Rodziny w Szczecinie to swego rodzaju parafialna instytucja, w której zawsze wiele się dzieje. To przy niej działa Placówka Wsparcia Dziennego Caritas, przeznaczona dla dzieci i młodzieży w wieku od 4 do 16 lat. Mogą w niej spędzać czas po przedszkolu i szkole, z pomocą wolontariuszy odrabiać lekcje, spotkać się z przyjaciółmi, zawrzeć nowe znajomości, a także porozmawiać z pedagogiem i wychowawcą o swoich problemach. Stałym punktem zajęć każdego dnia jest modlitwa oraz uczestnictwo w nabożeństwach. To jednak nie wszystko. Podopiecznym proponowane są dodatkowe zajęcia: logopedyczne, plastyczne, sportowe, wyjścia do teatru, kina, muzeum. W miarę możliwości podopiecznym oferowane jest także wsparcie materialne – artykuły żywnościowe, szkolne oraz odzież.

2024-05-14 13:38

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

70 lat polskiego Szczecina

Niedziela szczecińsko-kamieńska 19/2015, str. 8

[ TEMATY ]

Szczecin

pl.wikipedia.org

Szczecin, rok 1945

Szczecin, rok 1945
Mija właśnie siedemdziesiąt lat od momentu, gdy Szczecin znalazł się w polskich granicach. Taki prezent od Stalina, który zabrał nam Lwów i Wilno, a dał Szczecin, zaznaczając, że będzie on polski, dopóki jemu się tak będzie podobało. Więc bądźcie grzeczni, Polaczki... Mówiono wówczas, że na powrót stał się miastem polskim. Ten powrót to rzecz jasna propaganda polityczna, ale prawdą jest, że od siedemdziesięciu lat mieszkańcy naszego miasta starają się uczynić Szczecin miastem polskim. Na ile nam się udało?
CZYTAJ DALEJ

Kard. David przestrzega: wojna jest traktowana jak gra wideo

2026-03-08 19:14

[ TEMATY ]

wojna

gra video

kard. Pablo Virgilio David

PAP

Nalot na Teheran

Nalot na Teheran

Wiceprzewodniczący Federacji Konferencji Episkopatów Azji (FABC), filipiński kard. Pablo Virgilio David, ostrzegł, że współczesna wojna grozi niebezpiecznym oderwaniem się od rzeczywistości ludzkiego cierpienia. Zwrócił uwagę, że działania wojenne w dużej mierze toczą się za pośrednictwem cyfrowych systemów dowodzenia, dronów, satelitów i sztucznej inteligencji.

Jak zauważył kard. David, wojna na Bliskim Wschodzie jest szczególnie niepokojąca nie tylko ze względu na skalę, lecz także na sposób, w jaki jest prowadzona.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję