Reklama

Niedziela Lubelska

Przedszkole ojca Gwidona

Przedszkole jest dziełem, w którym realizujemy misję miłości miłosiernej – mówi s. Agnieszka Radziwanowska ze Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia.

Niedziela lubelska 9/2024, str. IV

[ TEMATY ]

szkolnictwo

Archiwum przedszkola

Opieka nad dziećmi to piękna i odpowiedzialna praca

Opieka nad dziećmi to piękna i odpowiedzialna praca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W szkołach nie tak dawno zakończyły się zimowe ferie i rozpoczął się nowy semestr, ale wielu uczniów i rodziców już myśli o nowym roku szkolnym i nowych placówkach oświatowych. Właśnie w tym czasie rozpoczyna się rekrutacja do przedszkoli i szkół. Wybór jest trudny, bo raz podjęta decyzja może zaważyć na całym życiu młodego człowieka.

Wśród rodziców najmłodszych dzieci, rozpoczynających przygodę z przedszkolem, krążą opowieści o tym, że do najlepszych placówek trzeba zapisać dziecko zanim jeszcze pojawi się na świecie. Czasem wystarczy rozejrzeć się w najbliższej okolicy, by znaleźć miejsce przyjazne dzieciom i rodzinom, czasem trzeba podjąć wysiłek codziennego pokonywania wielu kilometrów, by ze spokojem pozostawić na długie godziny swój największy skarb w bezpiecznym i serdecznym miejscu. Nie tylko w katolickich rodzinach wysoko punktowane są przedszkola prowadzone przez zgromadzenia zakonne, w których oprócz zabawy i nauki realizowany jest program wychowawczy oparty na chrześcijańskich wartościach, a atmosfera przesiąknięta jest Bożą i ludzką miłością.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W przedszkolu jak w domu

Reklama

Jedną z placówek, w których warto zabiegać o miejsce dla dziecka, jest Przedszkole Integracyjne Niepubliczne Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego im. bł. Ojca Gwidona w Lublinie. Misją prowadzonej od ponad 50 lat placówki jest wszechstronny rozwój dzieci na miarę ich potencjalnych możliwości, wychowanie w duchu miłości do Boga, bliźnich i Ojczyzny, wspomaganie w rozwoju dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych oraz uczenie wrażliwości na potrzeby innych i gotowości do niesienia pomocy. – Jesteśmy przedszkolem integracyjnym o charakterze chrześcijańskim, gotowym do współpracy z rodzinami wychowanków i społecznością lokalną. Mamy swoje tradycje, a jednocześnie jesteśmy otwarci na to, co niesie współczesność. Wspomagamy dzieci z trudnościami rozwojowymi – wylicza dyrektor s. Agnieszka Radziwanowska. – Nasze przedszkole stawia na rozwój dziecka we współpracy z rodziną. Pomagamy odkrywać i rozwijać talenty wychowanków, ale też ich rodziców. W placówce działa teatr „Rodzice – dzieciom”, a ewenementem jest zaangażowanie ojców. W czasach kryzysu ojcostwa otwieramy się na współpracę z nimi i wzajemnie wspieramy dla dobra rodziny – podkreśla siostra dyrektor. Jak dodaje, najlepszą reklamą dla przedszkola są absolwenci, którzy po latach jako rodzice wracają do sióstr i powierzają im swoje dzieci. To pokazuje, że pielęgnowane i przekazywane wartości są ponadczasowe.

Wartość integracji

W budynku przy ul. Dymowskiego 14, położonym niemal w centrum miasta, a jednocześnie w bardzo spokojnej i cichej okolicy, znajdują się przestronne, dobrze wyposażone sale, stołówka z domową kuchnią i ogromny plac zabaw. Trzema 20-osobowymi grupami, w których dobrze czują się dzieci zdrowe, jak i z niepełnosprawnościami, opiekuje się wykwalifikowana kadra, złożona z sióstr zakonnych i osób świeckich. Integracyjny charakter przedszkola wymaga pracy najlepszych specjalistów, jak i najnowocześniejszych sprzętów oraz pomocy dydaktycznych. Dzieci w spektrum autyzmu czy z zespołem Downa mają do dyspozycji m.in. sale doświadczania świata, rehabilitacyjną czy do integracji sensorycznej. – Nasze wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu przedszkola pokazuje, że integracja od najmłodszych lat jest bardzo dobra. Dzieci o specjalnych potrzebach uczą się samodzielności, ale też proszenia o pomoc i korzystania z niej. Z kolei dzieci bez niepełnosprawności uczą się przyjmować swoich rówieśników z trudnościami takimi, jakimi są. U nas panuje wzajemne zrozumienie i współdziałanie, wszyscy traktowani są tak samo, nikt nikomu się nie dziwi, a absolwenci idą w świat bez lęku przed nieznanym – mówi s. Agnieszka Radziwanowska.

Moc modlitwy

Siostra dyrektor podkreśla, że opiekując się dziećmi, zgromadzenie podejmuje piękną, ale wymagającą i odpowiedzialną pracę. – Nasz charyzmat to szeroko pojęta posługa miłosierdzia. Założyciel, bł. ojciec Gwidon z Montpellier, na pierwszej stronie „Reguły Zakonu” umieścił słowa Jezusa z Ewangelii wg św. Mateusza: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40). Te słowa wciąż są inspiracją dla naszej posługi – mówi. – Przedszkole jest dziełem, w którym realizujemy misję miłości miłosiernej. Jak nasz założyciel, wsłuchując się w głos Ducha Świętego i odczytując znaki czasu wychodzimy do tych, którzy nas potrzebują. By mieć do tego siłę, potrzeba dobrej relacji z Panem Bogiem i z ludźmi. Siłę czerpiemy z modlitwy; bez czasu spędzonego każdego ranka na kolanach w kaplicy codzienne życie i praca byłyby trudne. Ale trzeba też dobrych relacji z siostrami, ze świeckimi współpracownikami, a także z rodzicami. Jesteśmy dla siebie wsparciem na wielu płaszczyznach i zawsze możemy na siebie liczyć, a to procentuje. I wreszcie naszą siłą są dzieci; gdy widzimy, jak sobie radzą, jak rozwijają się, pokonują trudności i osiągają sukcesy, mamy w sercach wielką radość, wdzięczność i motywację do pracy, która jest służbą. Ale bez porannej modlitwy nie byłoby tego – podkreśla.

Przyjdź i zobacz

W przedszkolu prowadzonym przez Kanoniczki Ducha Świętego realizowany jest projekt „Przyjdź i zobacz”. To część programu adaptacyjnego realizowanego w placówce od wielu lat. Jak mówi s. Agnieszka, inspiracją do powstania projektu były spostrzeżenia i refleksje z corocznych dni otwartych, a właściwie jeden wniosek: dzień w przedszkolu to za mało, by rodzice poznali placówkę, a dziecko chciało do niej wrócić. – Zdecydowałyśmy się na poprowadzenie warsztatów, do udziału w których zapraszamy zainteresowanych rodziców z dziećmi. Dla niektórych to pierwszy kontakt z przedszkolem, gdzie wszystko jest nowe i nieznane. Podpowiadamy więc, jak przygotować dziecko do przedszkola, na co zwrócić uwagę, ale też pokazujemy, jak wygląda nasza placówka, dajemy możliwość rozmowy z wychowawcami i specjalistami. Dla dzieci prowadzimy zabawy dostosowane do ich wieku. Zaobserwowałyśmy, że dzieci, które biorą udział w takich zajęciach, we wrześniu mają mniejszy problem z adaptacją, a rodzice czują się pewniej, zostawiając z nami swoją pociechę. W ubiegłym roku właściwie już podczas warsztatów utworzyła się najmłodsza grupa przedszkolaków – mówi s. Agnieszka Radziwanowska. Jak dodaje, kolejnym etapem jest tydzień adaptacyjny, w którym uczestniczą rodzice z dziećmi. – Atutem projektu jest to, że przedszkole nie odbiera dziecka rodzicom, ale rodzice wprowadzają swoje dziecko do przedszkola – podkreśla.

Więcej informacji na www.kanoniczki.org.pl.
Przedszkole zaprasza zainteresowanych rodziców z dziećmi w wieku 2,5-5 lat na warsztaty w dniach 4, 11 i 18 marca (godz. 9.30-10.30). Nie ma wcześniejszych zapisów.

2024-02-27 11:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W uzasadnionych przypadkach szkoły mogą być zamykane

Minister edukacji może w uzasadnionych przypadkach czasowo ograniczyć lub zawiesić funkcjonowanie szkół i przedszkoli na obszarze kraju lub jego części - głosi ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 i innych chorób zakaźnych.

Ustawa weszła w życie w niedzielę. Przewiduje m.in. możliwość wprowadzenia zdalnej pracy w czasie kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego w związku z podejrzeniem koronawirusa, czy wypłatę zasiłków dla rodziców za czas zamknięcia m.in. szkół czy przedszkoli.
CZYTAJ DALEJ

Święty Jan Chryzostom

[ TEMATY ]

święty

Jan z Antiochii, nazywany Chryzostomem, czyli „Złotoustym”, z racji swej wymowy, jest nadal żywy, również ze względu na swoje dzieła. Anonimowy kopista napisał, że jego dzieła „przemierzają cały świat jak świetliste błyskawice”. Pozwalają również nam, podobnie jak wierzącym jego czasów, których okresowo opuszczał z powodu skazania na wygnanie, żyć treścią jego ksiąg mimo jego nieobecności. On sam sugerował to z wygnania w jednym z listów (por. Do Olimpiady, List 8, 45).

Urodził się około 349 r. w Antiochii w Syrii (dzisiaj Antakya na południu Turcji), tam też podejmował posługę kapłańską przez około 11 lat, aż do 397 r., gdy został mianowany biskupem Konstantynopola. W stolicy cesarstwa pełnił posługę biskupią do czasu dwóch wygnań, które nastąpiły krótko po sobie - między 403 a 407 r. Dzisiaj ograniczymy się do spojrzenia na lata antiocheńskie Chryzostoma. W młodym wieku stracił ojca i żył z matką Antuzą, która przekazała mu niezwykłą wrażliwość ludzką oraz głęboką wiarę chrześcijańską. Odbył niższe oraz wyższe studia, uwieńczone kursami filozofii oraz retoryki. Jako mistrza miał Libaniusza, poganina, najsłynniejszego retora tego czasu. W jego szkole Jan stał się wielkim mówcą późnej starożytności greckiej. Ochrzczony w 368 r. i przygotowany do życia kościelnego przez biskupa Melecjusza, przez niego też został ustanowiony lektorem w 371 r. Ten fakt oznaczał oficjalne przystąpienie Chryzostoma do kursu eklezjalnego. Uczęszczał w latach 367-372 do swego rodzaju seminarium w Antiochii, razem z grupą młodych. Niektórzy z nich zostali później biskupami, pod kierownictwem słynnego egzegety Diodora z Tarsu, który wprowadzał Jana w egzegezę historyczno-literacką, charakterystyczną dla tradycji antiocheńskiej. Później udał się wraz z eremitami na pobliską górę Sylpio. Przebywał tam przez kolejne dwa lata, przeżyte samotnie w grocie pod przewodnictwem pewnego „starszego”. W tym okresie poświęcił się całkowicie medytacji „praw Chrystusa”, Ewangelii, a zwłaszcza Listów św. Pawła. Gdy zachorował, nie mógł się leczyć sam i musiał powrócić do wspólnoty chrześcijańskiej w Antiochii (por. Palladiusz, „Życie”, 5). Pan - wyjaśnia jego biograf - interweniował przez chorobę we właściwym momencie, aby pozwolić Janowi iść za swoim prawdziwym powołaniem. W rzeczywistości, napisze on sam, postawiony wobec alternatywy wyboru między trudnościami rządzenia Kościołem a spokojem życia monastycznego, tysiąckroć wolałby służbę duszpasterską (por. „O kapłaństwie”, 6, 7), gdyż do tego właśnie Chryzostom czuł się powołany. I tutaj nastąpił decydujący przełom w historii jego powołania: został pasterzem dusz w pełnym wymiarze! Zażyłość ze Słowem Bożym, pielęgnowana podczas lat życia eremickiego, spowodowała dojrzewanie w nim silnej konieczności przepowiadania Ewangelii, dawania innym tego, co sam otrzymał podczas lat medytacji. Ideał misyjny ukierunkował go, płonącą duszę, na troskę pasterską. Między 378 a 379 r. powrócił do miasta. Został diakonem w 381 r., zaś kapłanem - w 386 r.; stał się słynnym mówcą w kościołach swego miasta. Wygłaszał homilie przeciwko arianom, następnie homilie na wspomnienie męczenników antiocheńskich oraz na najważniejsze święta liturgiczne. Mamy tutaj do czynienia z wielkim nauczaniem wiary w Chrystusa, również w świetle Jego świętych. Rok 387 był „rokiem heroicznym” dla Jana, czasem tzw. przewracania posągów. Lud obalił posągi cesarza, na znak protestu przeciwko podwyższeniu podatków. W owych dniach Wielkiego Postu, jak i wielkiej goryczy z powodu ogromnych kar ze strony cesarza, wygłosił on 22 gorące „Homilie o posągach”, ukierunkowane na pokutę i nawrócenie. Potem przyszedł okres spokojnej pracy pasterskiej (387-397). Chryzostom należy do Ojców najbardziej twórczych: dotarło do nas jego 17 traktatów, ponad 700 autentycznych homilii, komentarze do Ewangelii Mateusza i Listów Pawłowych (Listy do Rzymian, Koryntian, Efezjan i Hebrajczyków) oraz 241 listów. Nie uprawiał teologii spekulatywnej, ale przekazywał tradycyjną i pewną naukę Kościoła w czasach sporów teologicznych, spowodowanych przede wszystkim przez arianizm, czyli zaprzeczenie boskości Chrystusa. Jest też ważnym świadkiem rozwoju dogmatycznego, osiągniętego przez Kościół w IV-V wieku. Jego teologia jest wyłącznie duszpasterska, towarzyszy jej nieustanna troska o współbrzmienie między myśleniem wyrażonym słowami a przeżyciem egzystencjalnym. Jest to przewodnia myśl wspaniałych katechez, przez które przygotowywał katechumenów na przyjęcie chrztu. Tuż przed śmiercią napisał, że wartość człowieka leży w „dokładnym poznaniu prawdziwej doktryny oraz w uczciwości życia” („List z wygnania”). Te sprawy, poznanie prawdy i uczciwość życia, muszą iść razem: poznanie musi się przekładać na życie. Każda jego mowa była zawsze ukierunkowana na rozwijanie w wierzących wysiłku umysłowego, autentycznego myślenia, celem zrozumienia i wprowadzenia w praktykę wymagań moralnych i duchowych wiary. Jan Chryzostom troszczył się, aby służyć swoimi pismami integralnemu rozwojowi osoby, w wymiarach fizycznym, intelektualnym i religijnym. Różne fazy wzrostu są porównane do licznych mórz ogromnego oceanu: „Pierwszym z tych mórz jest dzieciństwo” (Homilia 81, 5 o Ewangelii Mateusza). Rzeczywiście, „właśnie w tym pierwszym okresie objawiają się skłonności do wad albo do cnoty”. Dlatego też prawo Boże powinno być już od początku wyciśnięte na duszy, „jak na woskowej tabliczce” (Homilia 3, 1 do Ewangelii Jana): w istocie jest to wiek najważniejszy. Musimy brać pod uwagę, jak ważne jest, aby w tym pierwszym etapie życia człowiek posiadł naprawdę te wielkie ukierunkowania, które dają właściwą perspektywę życiu. Dlatego też Chryzostom zaleca: „Już od najwcześniejszego wieku uzbrajajcie dzieci bronią duchową i uczcie je czynić ręką znak krzyża na czole” (Homilia 12, 7 do Pierwszego Listu do Koryntian). Później przychodzi okres dziecięcy oraz młodość: „Po okresie niemowlęcym przychodzi morze okresu dziecięcego, gdzie wieją gwałtowne wichury (…), rośnie w nas bowiem pożądliwość…” (Homilia 81, 5 do Ewangelii Mateusza). Potem jest narzeczeństwo i małżeństwo: „Po młodości przychodzi wiek dojrzały, związany z obowiązkami rodzinnymi: jest to czas szukania współmałżonka” (tamże). Przypomina on cele małżeństwa, ubogacając je - z odniesieniem do cnoty łagodności - bogatą gamą relacji osobowych. Dobrze przygotowani małżonkowie zagradzają w ten sposób drogę rozwodowi: wszystko dzieje się z radością i można wychowywać dzieci w cnocie. Gdy rodzi się pierwsze dziecko, jest ono „jak most; tych troje staje się jednym ciałem, gdyż dziecko łączy obie części” (Homilia 12, 5 do Listu do Kolosan); tych troje stanowi „jedną rodzinę, mały Kościół” (Homilia 20, 6 do Listu do Efezjan). Przepowiadanie Chryzostoma dokonywało się zazwyczaj podczas liturgii, w „miejscu”, w którym wspólnota buduje się Słowem i Eucharystią. Tutaj zgromadzona wspólnota wyraża jeden Kościół (Homilia 8, 7 do Listu do Rzymian), to samo słowo jest skierowane w każdym miejscu do wszystkich (Homilia 24, 2 do Pierwszego Listu do Koryntian), zaś komunia Eucharystyczna staje się skutecznym znakiem jedności (Homilia 32, 7 do Ewangelii Mateusza). Jego plan duszpasterski był włączony w życie Kościoła, w którym wierni świeccy przez fakt chrztu podejmują zadania kapłańskie, królewskie i prorockie. Do wierzącego laika mówi: „Również ciebie chrzest czyni królem, kapłanem i prorokiem” (Homilia 3, 5 do Drugiego Listu do Koryntian). Stąd też rodzi się fundamentalny obowiązek misyjny, gdyż każdy w jakiejś mierze jest odpowiedzialny za zbawienie innych: „Jest to zasada naszego życia społecznego (…) żeby nie interesować się tylko sobą” (Homilia 9, 2 do Księgi Rodzaju). Wszystko dokonuje się między dwoma biegunami, wielkim Kościołem oraz „małym Kościołem” - rodziną - we wzajemnych relacjach. Jak możecie zauważyć, Drodzy Bracia i Siostry, ta lekcja Chryzostoma o autentycznej obecności chrześcijańskiej wiernych świeckich w rodzinie oraz w społeczności pozostaje również dziś jak najbardziej aktualna. Módlmy się do Pana, aby uczynił nas wrażliwymi na nauczanie tego wielkiego Nauczyciela Wiary.
CZYTAJ DALEJ

Panie, ile razy mam przebaczyć?

2026-09-13 22:49

Marzena Cyfert

Msza św. przy Grocie Golgocie Wschodu

Msza św. przy Grocie Golgocie Wschodu

To pytanie św. Piotra wybrzmiało szczególnie mocno podczas Mszy św. za Ojczyznę i w intencji ofiar reżimów totalitarnych, sprawowanej w parafii NMP Matki Pocieszenia we Wrocławiu. Ks. Adam Łuźniak mówił o tym, że przebaczenie nie oznacza zapomnienia, a droga do wolności prowadzi przez prawdę.

Sprawowana w ceremoniale wojskowym Eucharystia zgromadziła przedstawicieli środowisk patriotycznych i kombatanckich, przedstawicieli władz samorządowych, służby mundurowe, liczne poczty sztandarowe i mieszkańców Wrocławia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję