Kapłan diecezji kieleckiej ks. Marek Bzinkowski założył w styczniu 1999 r. parafię Ducha Świętego, w miejscowości Magotty, w diecezji Mandeville, zaczynając od zaledwie ośmiu osób. Dzisiaj to prężna kilkusetosobowa wspólnota z bogatym zapleczem duszpasterskim i duchowym.
Misja świętuje swój jubileuszowy rok, a centralnym uroczystościom 14 stycznia przewodniczył bp Andrzej Kaleta, który w asyście ks. dr. Tomasza Szczepanika, dyr. administracyjnego WSD w Kielcach, przebywał na Jamajce od 11 do 25 stycznia, reprezentując diecezję kielecką. Gości z Kielc witano po staropolsku, chlebem i solą.
Dziękczynna Eucharystia
Zgromadziła ok. 200 osób. Jak poinformował ks. Szczepanik, „niektórzy spośród nich, tak jak w każdą niedzielę, zostali przywiezieni przez ks. Marka i panią Martę z odległych wiosek. Bp Andrzej Kaleta wygłosił homilię, w której zaznaczył, że każdy z nas jest powołany do tego, aby innych prowadzić do spotkania z Chrystusem. Wyraził radość z ogromu pracy, jaka została włożona w tworzenie misji zarówno w sferze duchowej, jak i materialnej. Nawiązując do ostatniego zdania Ewangelii, wyraził wdzięczność p. Lee za przekazanie ziemi, na której został wybudowany kościół”.
Wzruszającym momentem było kilkanaście spontanicznych świadectw, wśród nich s. Scholastyki. Były przemówienia, podziękowania, wspólne zdjęcia i słodkości.
Dzieło
Reklama
W misji ks. Bzinkowskiego w Maggotty, obok działalności duszpasterskiej, prowadzi się programy edukacyjne, medyczne i wspierające zatrudnienie. Ogromny wkład wnosi Marta Socha, świecka misjonarka, pochodząca z Kostomłotów k. Kielc, która od ponad 20 lat posługuje na misji. Jest niezastąpiona w projektach edukacyjnych i prowadzeniu szkoły. Na placówce tej posługują także siostry sercanki: s. przełożona Scholastyka (pochodzi z parafii Bukowa), s. Emilia, posługuje od 20 lat na tej misji, s. Rita (z Nowego Targu).
Już w pierwszych latach istnienia misji powołano ośrodek zdrowia nazywany w miejscowej terminologii kliniką. Początkowo funkcjonował on w samochodowym kontenerze, a lekarz – wolontariusz dojeżdżał raz w tygodniu. Później przybyły siostry ze Zgromadzenia Sióstr Sercanek, które pracują jako pielęgniarki. Ostatecznie został wybudowany obiekt z kilkoma gabinetami lekarskimi, dentystycznym, apteką i pokojem do rehabilitacji. Obecnie jest tam na stałe lekarz z Teksasu o polskich korzeniach, który polskiej misji na Jamajce poświęca pierwsze lata emerytury. Grupy wolontariatu medycznego z USA, Kanady, Francji, Polski i Jamajki przyjeżdżają do kliniki ze specjalistami różnych dziedzin. Pomimo że Maggotty jest położone w niezbyt gęsto zaludnionej części wyspy, to rocznie z usług medycznych w tym ośrodku korzysta ponad 14 tys. osób. Oprócz tego są wizyty domowe oraz działania profilaktyczne, np. w szkołach.
Misyjne środowisko
Reklama
Jamajka stanowi tygiel Kościołów, religii i wyznań, ok. 1-1,5% populacji Jamajczyków należy do Kościoła katolickiego. – Bp Paul Boyle, pierwszy biskup diecezji Mandeville, był mocno osadzonym w rzeczywistości wizjonerem. Wiedział, że ewangelizacja rozbitej społeczności Jamajki nie powiedzie się przez konkurencyjne do innych wyznań przepowiadanie, lecz raczej przez promowanie Ewangelii praktycznym sposobem chrześcijańskiej służby – wyjaśnia ks. Łukasz Zygmunt, dyrektor diecezjalny Papieskich Dzieł Misyjnych. Stąd, obok budowanych kaplic dla sprawowania kultu, powstawały projekty społeczne i socjalne: przedszkola, szkoły, domy dziecka, dom dla ludzi starszych i opuszczonych czy ośrodki zdrowia.
Diecezja kielecka regularnie wspiera misję na Jamajce przez ofiary i wkład finansowy, pomagając w rozbudowie, zakupie środków transportu czy programach edukacyjnych.
Biskup kielecki o jamajskiej misji
„Mijające 25 lat to 9 125 dni, które z woli ówczesnego biskupa diecezji Paula Michaela Boyle, C.P., ks. Bzinkowski ofiarnie poświęcił na głoszenie Ewangelii, aby w tym czasie zaledwie z niewielkiej kilkunastoosobowej wspólnoty wiernych niejako z ewangelicznego ziarenka gorczycy rozwinęła się kilkusetosobowa parafia ze swoją nowoczesną strukturą materialną, dziełami wychowawczymi, ośrodkiem zdrowia i dziełami miłosierdzia. Taka też od zawsze jest powinność Kościoła i tych, którzy są posłani, aby głosić Ewangelię Dobrą Nowinę o zbawieniu zgodnie z nakazem misyjnym Boskiego Misjonarza, Jezusa Chrystusa (por. Mt 28, 19-20)” – napisał w jubileuszowym kalendarzu misyjnym bp Jan Piotrowski.
Ks. Wiesław wśród swoich afrykańskich parafian. W tle budynek plebanii...?
Na całym świecie – w 97 krajach – pracuje obecnie 2170 polskich misjonarzy, w tym ponad 50 osób świeckich. Ich posługa wymaga duchowego, ale i materialnego wsparcia. Stąd ogólnopolska zbiórka do puszek, organizowana w II niedzielę Wielkiego Postu przez Dzieło Pomocy „Ad gentes”. W ubiegłym roku zebrano w ten sposób ponad 1,8 mln zł, dzięki czemu m.in. wsparto finansowo 134 projekty ewangelizacyjne, charytatywne, edukacyjne i kulturalne. O pomocy polskim misjonarzom mówi w rozmowie z KAI ks. Jarosław Buchowiecki, dyrektor Dzieła Pomocy „Ad gentes”.
KAI: W ciągu roku jest kilka ogólnopolskich zbiórek na rzecz misji, przeprowadzanych przez różne organizacje. Na co idą pieniądze zbierane przez Dzieło Pomocy "Ad gentes"?
Ks. Jarosław Buchowiecki: „Ad gentes” troszczy się polskich misjonarzy, którzy „zrzeszeni” są pod płaszczem Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Jest ich obecnie 2170 – kapłanów zakonnych, zakonników i zakonnic, księży diecezjalnych i osób świeckich. Tych ostatnich jest ponad 50. Wspieramy finansowo ich działalność ewangelizacyjną, charytatywną, społeczną i kulturową na terenach misyjnych. Temu służy – organizowana już po raz 8. – ogólnopolska zbiórka do puszek w II niedzielę Wielkiego Postu, która w tym roku przypada 24 lutego, pod hasłem „Pomagajmy misjonarzom w Roku Wiary”.
KAI: Liczba misjonarzy od lat ulega niewielkim zmianom, dlaczego misjonarzy nie przybywa?
- Sprawy powołania misyjnego zostawiamy Panu Bogu, ale możemy też wiele zrobić, by „zarażać” misjami. Tu potrzebna jest praca animacyjna w kraju, ale też właśnie odpowiednie zaplecze dla misjonarzy. Bez materialnego wsparcia, bez naszej pomocy ich posługa jest niezwykle trudna. Misjonarz musi być człowiekiem z pasją. Jego zadanie to nie tylko ewangelizacja, musi pochylać się nad człowiekiem w każdym aspekcie życia, nad konkretnymi problemami. Musi poznać strukturę społeczną kraju, do którego jedzie, mentalność, zależności polityczne, tradycje.
Nie powinniśmy jednak narzekać na liczbę polskich misjonarzy – od lat jest stała, a 2 tys. osób pracujących w 97 krajach świata to spora rzesza ludzi. Misje to dla nich styl życia, cały świat jest ich ojczyzną.
Z każdym rokiem jest też coraz większe zainteresowanie świeckich wyjazdami na misje. Wprawdzie liczba 50 przy 2 tys. ogółu może się wydawać mała, ale trzeba pamiętać, że świeckim trudniej jest zostawić dom, pracę, rodzinę czy – w wypadku małżeństw – przenieść się z rodziną do innego kraju na 3-5 lat. Osoby świeckie trudniej jest wysłać na misje, trzeba je przygotować, zabezpieczyć. "Ad gentes" w 100 proc. opłaca świeckim misjonarzom ubezpieczenie zdrowotne i społeczne.
Trzeba też przyznać, że potrzeby krajów misyjnych, które proszą o misjonarzy, są większe niż nasze możliwości. Stąd prowadzimy akcje animacyjne, zachęcamy do rozważania "czy to jest moje powołanie?". Nikogo nie można zmusić do pracy na misjach, ale można zachęcać.
KAI: Od 2006 roku przeprowadzana jest zbiórka, ile udało się zebrać w roku ubiegłym?
Do puszek zebrano 1 mln 875 tys. zł. Te pieniądze są dzielone między misjonarzy – księża diecezjalni oraz świeccy otrzymują raz w roku dotację w wysokości 3,5 tys. zł na osobę (księża zakonni, zakonnicy i zakonnicy nie, ponieważ mają zaplecze materialne od własnego zgromadzenia). W sumie daje to ok. miliona zł. Każdy misjonarz przyjeżdżający na urlop do Polski otrzymuje też 500 zł dotacji urlopowej lub prawo do tygodniowego pobytu w domu misyjnym w Jastrzębiej Górze. Pół miliona zł przeznaczamy na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne świeckich misjonarzy.
Finansujemy też projekty misyjne – każdy misjonarz ma prawo zgłosić jeden rocznie. W ubiegłym roku było ich 134, na łączną kwotę 132 tys. 400 euro czyli ok. 600 tys. zł.
Jak widać, sama zbiórka do puszek nie wystarcza na wszystko – na szczęście są jeszcze indywidualni darczyńcy, wspierający Dzieło przez cały rok, prowadzimy też akcję sms-ową, z której w ubiegłym roku uzyskaliśmy ponad 140 tys. zł. Można ją wesprzeć wysyłając na numer 72032 sms-a o treści „Misje”.
KAI: Jakiego rodzaju projekty zgłaszają misjonarze?
- Można je zgłaszać w 4 kategoriach: ewangelizacyjnej, edukacyjnej, medycznej i charytatywnej. Najwięcej projektów otrzymaliśmy z Afryki - 89, z Ameryki Południowej i Środkowej - 33, z Azji - 12.
To było np. dofinansowanie budowy centrum katechetycznego w Ekwadorze, wyposażenia klas szkolnych w Tanzanii, zakupu mebli dla internatu w Indiach, materiałów edukacyjnych dla dwóch przedszkoli w Ghanie, wyposażenia szkoły średniej w Kongo, dożywiania dzieci w Kazachstanie, czy warsztatów artystycznych w Brazylii. Dużo jest projektów typowo charytatywnych, jak dożywianie dzieci, zakup leków i szczepionek na zakaźne choroby. Każdy taki projekt musi być potwierdzony przez biskupa miejsca lub przełożonego domu zakonnego. Sprawdzamy też, czy misjonarz składał w latach ubiegłych projekty i czy się z nich właściwie rozliczył.
Staramy się nie odrzucać żadnych projektów, jeśli są wątpliwości merytoryczne, kontaktujemy się z misjonarzem czy misjonarką i wyjaśniamy. Jesteśmy od tego, by realizować projekty a nie je odrzucać. Jeśli projektów jest dużo a pieniędzy mało, staramy się dzielić to co mamy, pamiętając, że dla misjonarzy i osób korzystających z ich pomocy, każda prośba jest ważna.
Piękno architektury, światła i symboli pomaga odkrywać obecność Boga i głosić Ewangelię współczesnemu światu - powiedział Leon XIV sprawując Mszę św. w słynnej bazylice Sagrada Família, która jest nieustannie wznoszona od ponad 140 lat. Po Mszy papież poświęcił Wieżę Jezusa, która stała się najwyższą wieżą kościelną na świecie, wznoszącą się ku niebu na 172,5 metra.
A historic moment for the Basilica of the Sagrada Família. This is how we experienced the solemn Mass presided over by Pope Leo XIV and the subsequent blessing and inauguration of the tower of Jesus Christ. Thank you to everyone who joined us! pic.twitter.com/P9zuQL6Mmu
Estadio Azteca (pol. Stadion Azteków) – stadion piłkarski w Meksyku, jeden z największych na świecie.
Na głównych stadionach piłkarskich Ameryki Północnej i Środkowej, które znajdą się w centrum uwagi świata podczas Piłkarskich Mistrzostw Świata FIFA rozgrywanych w dniach 11-19 lipca, znajdzie również swoje miejsce religia, przynajmniej w Meksyku. Wszystkie trzy tamtejsze arenyMundialu - Estadio Azteca w Mieście Meksyk, Estadio Akron w Guadalajarze i Estadio BBVA Bancomer w Monterrey - mają kaplice lub specjalnie wyznaczone sale modlitewne, z których mogą korzystać zawodnicy i personel.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.