Dzięki talentowi i ciężkiej pracy łódzkich artystów, a także dzięki wsparciu hojnych parafian, boczny ołtarz nowo wybudowanej świątyni został wzbogacony o wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
Proboszcz zachwycony
Ten wyjątkowy projekt i jego znakomite wykonanie jest wynikiem współpracy Moniki Frątczak-Rodak, uzdolnionej graficzki i malarki, absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi oraz jej męża Sylwestra Rodaka. Prace nad dziełem prowadzone były w łódzkiej pracowni artystów, a następnie poszczególne jego elementy zostały przetransportowane do Świebodzic, gdzie zostały zespolone z tynkiem na bocznej ścianie wewnątrz kościoła.
Ksiądz proboszcz Daniel Szymanik wyraził swoje zadowolenie i podziękowania za wspólną pracę i zaangażowanie parafian: – Wizerunek Matki Bożej został ukończony, prace trwały przez tydzień. Docelowo na ścianie po lewej i prawej stronie od maryjnego wizerunku przewidziani są jeszcze aniołowie, którzy dopełnią całości. Wizerunek Maryi jest doświetlony i prezentuje się doskonale. Dla wielu parafian, a także dla mnie samego, to dzieło robi wyjątkowe wrażenie. Pięknie to wygląda, ludzie się ożywili, przychodzą do Matki Bożej, podziwiają i w sercu się modlą – relacjonował gospodarz parafii.
Reklama
Warto wspomnieć o panu Jacku Pasiecznym, który odpowiadał za roboty budowlane i wykończeniowe przy realizacji projektu oraz o innych współtwórcach, którzy przyczynili się do realizacji tego zadania. Całość prac świadczy o wysokim poziomie artystycznym i rzemiosłowym, łącząc tradycję z nowoczesnością. To dzieło jest nie tylko artystycznym osiągnięciem, ale także świadectwem wiary i zaangażowania lokalnej społeczności.
Nie tylko Maryja
Dodajmy, że główna autorka projektu, Monika Frątczak-Rodak, poza pracą nad wizerunkiem Matki Bożej, ma na swoim koncie wiele osiągnięć artystycznych, w tym ilustracje książkowe i prasowe, a także opracowania plastyczne scenografii i filmów animowanych. Jej wszechstronność i talent znajdują odzwierciedlenie nie tylko w sakralnych wnętrzach, ale także w szerszym świecie sztuki i designu.
Przypomnijmy, że łódzcy artyści w miejscowym kościele wykonali również ścianę frontową prezbiterium z wizerunkiem Jezusa Zmartwychwstałego, a także czternaście stacji drogi krzyżowej i inne zdobienia wewnątrz świątyni, którą w roku 2019 poświęcił bp Ignacy Dec.
Rozpoczął się kolejny element rewitalizacji Rynku w Świebodzicach. W rusztowaniach stanęła wieża kościoła pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, druga - po ratuszowej - charakterystyczna budowla górująca na Śródmieściem. Remont kościoła prowadzi parafia dzięki dotacji otrzymanej z Urzędu Marszałkowskiego w ramach rewitalizacji.
Remont świątyni ma kosztować 750 000 zł, w tej chwili toczą się prace na kościelnej wieży.
W świebodzickim Rynku dzieje się naprawdę dużo. Trwa II etap rewitalizacji Starego Miasta. Obecnie można zaobserwować prace na odcinku od ul. Żeromskiego do Prusa, w kolejnych etapach będą modernizowane następne fragmenty Rynku oraz ulice przyległe (Żeromskiego, Prusa, Kopernika, Sienkiewicza i odcinek Szkolnej). To zadanie realizuje samorząd, wartość to ponad 2 mln zł. Równolegle powadzone są także remonty kamienic należących do wspólnot mieszkaniowych zarządzanych przez spółkę Prefekt. Wymiana dachów, nowe elewacje, klatki schodowe, obejmie 22 kamienice. Wartość tej inwestycji to ponad 3 mln zł.
Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.
Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
Trwa ogólnopolska akcja „Lato z Rafael Film”, w ramach której widzowie w całej Polsce mogą zobaczyć wyjątkowe filmy dokumentalne i fabularne. Jednym z najważniejszych wydarzeń cyklu będzie przedpremierowy pokaz filmu „Odzyskany” – pełnometrażowego debiutu reżyserskiego Marcina Kwaśnego, który odbędzie się 2 sierpnia w wybranych kinach.
Wcześniej, już 19 lipca, widzowie będą mogli zobaczyć film „Niebo nie może czekać”, poświęcony historii św. Carla Acutisa – nastolatka nazywanego przez media „pierwszym świętym millenialsem” oraz „Bożym influencerem”. Carlo był zwyczajnym młodym człowiekiem, który interesował się komputerami, programowaniem i grami, a jednocześnie każdego dnia uczestniczył we Mszy Świętej. Zmarł w wieku 15 lat na białaczkę, a dziś jego historia inspiruje miliony osób na całym świecie. Film będzie można zobaczyć w najbliższą niedzielę w ponad 20 kinach w Polsce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.