Reklama

Niedziela w Warszawie

Na Bożej pięciolinii

O tym, jak rozśpiewać wiernych w czasie nabożeństw, o muzycznych perełkach i organistowskiej rutynie, z ks. dr. Piotrem Markiszem rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 47/2023, str. I

[ TEMATY ]

muzyka liturgiczna

Archiwum PM

Ks. kan. dr Piotr Markisz - Kierownik Edukacji muzycznej z muzyką kościelną na Akademii Katolickiej w Warszawie

Ks. kan. dr Piotr Markisz - Kierownik Edukacji muzycznej z muzyką kościelną na Akademii Katolickiej w Warszawie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: Wierni w naszych kościołach często niezbyt chętnie włączają się śpiew w czasie liturgii. W jaki sposób można ich bardziej zaangażować?

Ks. Piotr Markisz: Są różne sposoby – bardziej dalekosiężne i bardziej bezpośrednie. Dalekosiężne to takie, żeby w ogóle troszczyć się o kulturę muzyczną, zwłaszcza dotykamy tutaj naszej edukacji muzycznej, która jest na różnym poziomie. W Akademii Katolickiej staramy się właśnie inwestować w ten obszar, w dobrych nauczycieli od muzyki, prowadząc tego rodzaju studia. Ale w ogóle jest to kwestia kształcenia muzycznego i kultury muzycznej dzieci i młodzieży, a także dorosłych. U nas niekiedy jest to związane z jakimś dziwnym zawstydzeniem, jakby to było coś nienaturalnego. Natomiast bezpośrednie sposoby to kwestia dobrej animacji, zwłaszcza przedliturgicznej, czyli zapraszania do przećwiczenia pieśni, wspólnego przygotowania, zapoznania się z nimi, zachęcenia.

Reklama

Jest wiele parafii, gdzie cała liturgia jest opracowywana bardzo szczegółowo od strony muzycznej. Ale czy to przynosi zamierzone efekty?

Oczywiście, to pomaga. Choć śpiewanie to jest rzecz, do której nie można człowieka zmusić, można tylko zachęcać. Jeżeli ktoś nie będzie chciał śpiewać, to nie zaśpiewa, ale warto to robić. Przynosi to rzeczywiście bardzo dobre rezultaty, jeżeli ktoś się przełamie, zachęci, pokaże coś z siebie i da to innym. To daje pełną satysfakcję, szczęście, radość i poczucie wspólnoty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zdarza się nieraz, że organiści mają kilka swoich ulubionych pieśni, które permanentnie włączają w liturgię. Dlaczego często słyszymy te same melodie w kościołach?

To jest nieraz problem pewnej rutyny i pójścia po linii najmniejszego oporu. Są pieśni, które zakładamy, że wszyscy znają, jakoś tam mniej więcej pasują i wtedy się śpiewa. Ale jest to błąd. Dokumenty Kościoła wyraźnie też mówią o tym, żeby ze skarbca pieśni kościelnych korzystać jak najbardziej obficie. To się łączy też z edukacją, z uczeniem ludzi pieśni, przypominaniem, nie obracaniem się wokół jakichś kilku bardziej znanych, ale rozszerzaniem repertuaru. To pewien wysiłek, konkretna praca, którą animator muzyczny liturgii powinien zrobić i tym się zająć. Organiści tak robią. Prowadzą często chóry, zespoły, śpiewają różne pieśni w formie jeszcze bardziej artystycznej i rzeczywiście zajmują się animacją liturgii.

Reklama

Czy muzyka sakralna może nas zbliżać do Bożego piękna i Bożej harmonii?

Jak najbardziej. Jestem całym sercem za tym, co często powtarzał Benedykt XVI, że rzeczywiście muzyka ma Boską proweniencję i ta najczystsza, najpiękniejsza ma swoje źródło w Bogu, w otwarciu serca kompozytora na Boga. To też oczywiście dotyczy odbiorców i działa zawsze w dwie strony. Muzyka sakralna po to właśnie jest. Często powtarzam studentom uprawiającym muzykę, że są wielkimi szczęściarzami, ponieważ obcują z czystym pięknem. W innych dziedzinach sztuki nie zawsze wszystko jest piękne, a w muzyce, zwłaszcza tej wyższych lotów, naprawdę mamy do czynienia z czystym pięknem.

Dzisiaj powstaje stosunkowo mało nowych pieśni, które można wykonywać w czasie liturgii, czy raczej mamy do czynienia z problemem z ich popularyzacją?

Nowe pieśni powstają. Tworzonych jest bardzo dużo utworów, ale jest kwestia pewnej dystrybucji, upowszechniania, wprowadzania do użytku – i z tym jest problem. Natomiast są diecezje, które regularnie na swoich stronach publikują nowe pieśni kościelne, nowe propozycje, które są zatwierdzane przez specjalne komisje. W archidiecezji warszawskiej jest m.in. ks. prał. Wiesław Kądziela, który pisze pieśni, teksty, zmarł już niestety bp Józef Zawitkowski, który w duecie z nim wiele tekstów do pieśni pisał. Ale są też inne bardzo piękne pieśni z tekstami pochodzącymi z Krzeszowa i z innych miejsc, nowe, jeszcze mało znane. Komponowanie to oczywiście pewien proces, wszystko musi mieć odpowiednią jakość, potrzebuje pewnego kunsztu, przetrawienia. Chodzi o to, żeby te pieśni się przebiły do parafii i żeby byli ci, którzy chcą się uczyć rzeczy nowych.

Reklama

Może trzeba postawić bardziej na tworzenie „przebojów”, swoistych muzycznych perełek?

Z pewnością tak, choć nie wszystkie pieśni będą perełkami. Niektóre będą po prostu wykonane w duchu dobrego rzemiosła, ale nie będą super popularne. To jest też piękny fenomen, że niektóre rzeczy ludzie chcą śpiewać, inne nieco mniej. Nie wszystko będzie genialne, nie wszystko się przyjmie, ale to nie zmienia faktu, że trzeba próbować, trzeba ten wysiłek podejmować i twórczo podchodzić do tej rzeczywistości.

Jakiej muzyki chce dzisiaj słuchać w kościele wierny?

Wydaje mi się, że ludzie tak naprawdę szukają tego, co jest istotą Kościoła i spotkania z Bogiem w zgromadzeniu liturgicznym. Czyli po prostu doświadczenia żywego Boga. Sądzę, że naprawdę jest mnóstwo pieśni, czy śpiewów, które to umożliwiają, są absolutnie natchnione, porywają serce, ducha i głęboko nas przeobrażają, nawet nie do końca świadomie. Wszystko, co jest wysokiej jakości, co jest też śpiewane z odpowiednim nastawieniem – bo istotne jest, żeby animatorzy liturgii sami się tym modlili – rzeczywiście jest czymś, co ludzi pociąga. Wszyscy tak naprawdę szukamy spotkania z transcendencją, z Absolutem – z Bogiem.

Zdaniem Księdza, co wymaga największego przepracowania w kwestii muzycznego zaangażowania wiernych w liturgii w archidiecezji warszawskiej?

Trudno wskazać jedną konkretną rzecz, ale wydaje mi się, że generalnie jest tak, iż potrzeba naprawdę najwyższej jakości muzyków, artystów, którzy będą służyć liturgii. Nie zawsze paradoksalnie nawet na terenie naszej diecezji parafie jest stać na to, żeby to był dobry muzyk kościelny, który będzie animował liturgię, Niestety poziom wtedy pikuje, opada. Druga rzecz to kwestia zajęcia się muzykami kościelnymi. To oczywiście ma miejsce, natomiast to jest jak z naszym nawróceniem – zawsze jest jeszcze coś do zrobienia, można więcej, bardziej, jeszcze lepiej tę bardzo subtelną, delikatną posługę w Kościele wykonywać również od strony duchowej i formacyjnej. Trzecia rzecz to właśnie zachęcać, zapraszać. Jesteśmy wielkim miastem, parafie są duże, często anonimowe. Warto zapraszać do udziału, do współtworzenia piękna, poczucia się rzeczywiście też współautorem, współpodmiotem liturgii, również w duchu synodalnym.

Akademia Katolicka organizuje comiesięczne koncerty muzyki organowej na Bielanach. Kiedy i gdzie dokładnie się odbywają?

Zawsze w drugą niedziela miesiąca w auli im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki przy ul. Dewajtis 3, początek o godz. 16.00. Wszystkich do udziału w tej muzycznej uczcie serdecznie zapraszam.

2023-11-14 13:55

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warsztaty Muzyki Liturgicznej z Justyną Jędrusik oraz ks. Piotrem Nowickim

[ TEMATY ]

muzyka liturgiczna

Mat.prasowy

Rada i Zarząd Dzielnicy Bielany oraz Dobre Miejsce - Katolickie Centrum Kultury serdecznie zapraszają na Warsztaty Muzyki Liturgicznej, które poprowadzą ks. Piotr Nowicki oraz Justyna Jędrusik. 3 dni warsztatów, bez względu na wiek, doświadczenie i umiejętności. Zaśpiewajcie razem z nami!

Warsztaty poprowadzi ks. Piotr Nowicki instruktor warsztatów diakoni muzycznej podczas Salwatoriańskiego Forum Młodych, członek zespołu novip oraz Justyna Jędrusik absolwentka Akademii Muzycznej w Katowicach, organizatorka Koncertu Chwały w Piotrkowie Trybunalskim, solistka Sądeckiego Chóru Gospel oraz Chóru Gospel Undergrace.
CZYTAJ DALEJ

Kto rezygnuje z chrztu, podobny jest do człowieka, który będąc na pustyni chce oddalić się od źródła wody

2026-01-08 08:08

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Kto rezygnuje z chrztu, podobny jest więc do człowieka, który będąc na pustyni chce oddalić się od źródła wody, jedynego, które zagwarantować mu może przeżycie. Trzeba go więc przestrzec, aby tego nie czynił, dla swojego dobra.

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?» Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».
CZYTAJ DALEJ

Bp Twal: Kościół w Ziemi Świętej pomostem dialogu i pokoju

2026-01-10 11:44

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

Jerozolima

Vatican Media

Katolicy mają do odegrania ważną rolę w Ziemi Świętej jako ci, którzy są na drodze budowania pokoju i dialogu ponad podziałami kulturowymi czy różnicami religijnymi - wskazał w rozmowie z Vatican News bp Iyad Twal, wikariusz łacińskiego patriarchy Jerozolimy w Jordanii. Apelował także, aby pielgrzymi powrócili do odwiedzania miejsc świętych, takich jak miejsce chrztu Jezusa, góra Nebo i inne miejsca biblijne. Podkreśla, że Jordania jest częścią Ziemi Świętej.

„Chrześcijanie Bliskiego Wschodu mają za zadanie ukazywać narodom Ziemi Świętej, że istnieje droga umożliwiająca pokojowe współistnienie, oparte na uznaniu godności jednych i drugich. W tym sensie wierni Jordanii mogą stanowić przykład współżycia i współpracy” - podkreślił bp Iyad Twal w rozmowie z Vatican News po zakończeniu celebracji Mszy świętej z okazji pielgrzymki do miejsca Chrztu Pańskiego - al-Maghtas. Dodał, że jest to miejsce, które „umacnia duchowość tego ludu, wzmacniając jednocześnie jego tożsamość narodową”. To miejsce pomaga „odczuć, doświadczyć i odkryć, jak można być chrześcijaninem w Ziemi Świętej, w miejscu naszej wiary i naszych dogmatów”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję