Z inicjatywą odtworzenia zabytkowego czasomierza wyszło Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Śmiałowice. – Oryginalny zegar zakończył swoją służbę w czasach powojennych, gdy zabrakło mu fachowej obsługi i konserwacji. Popadał w ruinę wraz z pałacem, na wieży którego był zamontowany. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku pałac został wyremontowany, lecz zegar, niestety, nie – przeciwnie, mechanizm zegara został usunięty z komory zegarowej, ustępując miejsca gołębiom – relacjonowała Lucyna Szpilakowska – prezes stowarzyszenia, wyjaśniając, że nie jest to oryginalny zegar z 1720 r., lecz jego wierna replika. Niemniej jednak, oprócz swojej funkcji użytkowej, stanowi ona ozdobę wieżyczki i całego pałacu. Zegar ma napęd elektroniczny, a jego mechanizm jest synchronizowany sygnałem GPS. Po zamontowaniu na wieży zegar prezentuje się doskonale, gdyż jest dziełem trzech wyjątkowych fachowców: doświadczonego stolarza, mistrza zegarmistrzostwa oraz konserwatora sztuki. – W realizację projektu zaangażowało się wiele innych osób, bez których wsparcia i wysiłku to przedsięwzięcie by się nie udało – dodała pani prezes. Projekt został sfinansowany ze środków Fundacji PZU, a nowy zegar stał się atrakcją turystyczną niewielkiej miejscowości koło Świdnicy. /xmb
Kiedy patrzę na historię związaną z odbudową kościoła Ojców Franciszkanów w Zamościu, przypomina mi się opowieść z życia św. Franciszka.
Według tradycji, syn bogatego asyskiego kupca Piotra Bernardone podczas modlitwy miał usłyszeć słowa: „Franciszku, idź odbuduj mój dom, który, jak widzisz, popada w ruinę”. I chociaż Pan Bóg nie mówił tu o konkretnej kaplicy, ale o problemach, które w tych czasach nękały Jego Kościół, to Franciszek zrozumiał je dosłownie. Uświadomienie sobie tego zajęło Franciszkowi sporo czasu, jednak kiedy wreszcie to pojął, on sam i jego bracia odmienili bieg historii.
Na lotnisku w Jasionce w poniedziałek wieczorem wylądował samolot z pierwszą grupą polskich pacjentów poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech. Do kraju wróciło 21 osób.
W związku z wypadkiem polskiego autokaru z pielgrzymami na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób, a wielu rannych trafiło do lokalnych szpitali, premier Donald Tusk zdecydował o wysłaniu na Węgry polskiego samolotu specjalnego z przedstawicielami MSZ i służb medycznych.
Biskup Benno Elbs był świadkiem oświadczyn w katedrze w Vaduz, stolicy Liechtensteinu. W wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny był na adoracji w katedrze. „Nagle zdałem sobie sprawę, że coś się dzieje za mną i odwróciłem się. Zobaczyłem, że młody mężczyzna uklęknął przed kobietą, wręczył jej pierścionek i w kościele się oświadczył” - opowiadał administrator archidiecezji Vaduz przemawiając podczas oficjalnej ceremonii państwowej z okazji święta narodowego Liechtensteinu. „Szczerze mówiąc, nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem” - przyznał hierarcha.
Następnie zapytał parę, czy powinien zrobić zdjęcie - „ponieważ nie było tam nikogo innego, kto mógłby zrobić zdjęcia” - relacjonował radośnie bp Elbs wobec kilku tysięcy osób, wśród nich regenta Liechtensteinu księcia Aloisa. „Zrobiłem więc zdjęcie, byli mi za to wdzięczni” - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.