Reklama

Niedziela Małopolska

By wyprosić niebo

Gromadzimy się zapewne z bólem serca, ze łzami oczach… – powiedział ks. Jacek Budzoń, rozpoczynając Mszę św. w intencji zmarłych.

Niedziela małopolska 45/2022, str. III

[ TEMATY ]

hospicjum

MFS/Niedziela

223 zapalone znicze przypominały tych, im przyjść z modlitewną pomocą. którzy odeszli do wieczności

223 zapalone znicze przypominały tych, im przyjść z modlitewną pomocą.
którzy odeszli do wieczności

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To już tradycja, że w parafii św. Marcina w Wiśniowej co roku w jedną z październikowych niedziel, przed zbliżającym się Dniem Zadusznym, jest odprawiana Msza św. w intencji dusz zmarłych w danym roku podopiecznych Hospicjum Domowego Królowej Apostołów w Wiśniowej.

Symbole

Na wspólnej modlitwie w kościele św. Marcina zebrali się pracownicy hospicjum, wolontariusze Beskidzkiej Fundacji Hospicyjnej, rodziny osób, które odeszły do wieczności. Wchodzący do kościoła otrzymywali małe znicze. – To symbol wspomnienia bliskich, którzy zmarli – wyjaśnia Danuta Kowal, wiceprezes Beskidzkiej Fundacji Hospicyjnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Gromadzimy się zapewne z bólem serca, ze łzami oczach, bo ten rok dla większości z nas był trudnym czasem, ale gromadzimy się w duchu wiary jako ci, którzy zawierzyli Jezusowi, że życie ludzkie nie kończy się na tym świecie, że prawdziwie dopełnia się w wieczności – powiedział proboszcz parafii ks. Jacek Budzoń, rozpoczynając Eucharystię.

Z kolei ks. Krzysztof Łytkowski, przywołał w homilii słowa z wiersza Edwarda Stachury: „Jak zwiewna chmura życie jest człowieka, śmierć go czeka…” stwierdzając, że ten cytat dość dobrze obrazuje nasz ludzki los, iż możemy być pewni tylko tego, że kiedyś nadejdzie kres naszego doczesnego życia. Nawiązując do intencji Mszy św., nauczał, jak przyjść z pomocą duszom zmarłych: – Poprzez modlitwę możemy wyprosić dla nich niebo.

Reklama

W ramach modlitwy wiernych pracownicy hospicjum odczytali 223 imiona i nazwiska zmarłych podopiecznych, którzy odeszli do wieczności w minionym roku. Równocześnie wolontariusze układali zapalone znicze przed umieszczoną, obok ołtarza bocznego, dekoracją z brzozowymi krzyżami. Całości dopełniła muzyka w wykonaniu zespołu młodzieży starszej Autobus do nieba. To były wzruszające chwile, motywujące do refleksji.

Ogromne przeżycie

– Połączyła nas wspólna troska i opieka nad waszymi bliskimi – powiedziała Danuta Kowal do zebranych na Mszy św. i zaznaczyła: – Dzięki zaufaniu, jakim obdarzyliście nasz zespół Hospicjum Domowego Królowej Apostołów oraz działającą i wspierającą nas Beskidzką Fundację Hospicyjną, staliśmy się rodziną. Dzisiaj modlitwą otaczamy wszystkich; zarówno zmarłych, jak i tych, którzy pozostali i doświadczeni stratą, uczą się żyć na nowo.

Po Mszy św. na przykościelnym Polu Nadziei cebulki żonkili zasadzili bliscy zmarłych, pracownicy hospicjum i wielu wolontariuszy, których obecność i zaangażowanie warto podkreślić. Jak informuje Danuta Kowal, są to uczniowie LO im. Tadeusza Kościuszki w Myślenicach, SP im. Władysława Orkana w Wiśniowej i SP w Kobielniku.

W rozmowie z Niedzielą proboszcz parafii zauważa: – Dla rodzin zmarłych to ogromne przeżycie, bo w takich chwilach wracają wspomnienia. Ksiądz Budzoń przekonuje, że modlitwa w intencji zmarłych to wyraz szacunku dla tych, którzy z nami byli. I zaznacza: – W kościele znajdujemy pociechę wynikającą z wiary, z nadziei, że to życie się nie skończyło, że ono trwa i trwać będzie, a ci, którzy przeszli na drugą stronę, będą nas wspierać. A póki co my możemy im przyjść z modlitewną pomocą.

2022-10-28 20:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biegnij, maszeruj dla hospicjum!

[ TEMATY ]

hospicjum

bieg

Materiały prasowe

Rozpoczęły się zapisy do Nocnego Biegu po Pszczynie dla biegaczy i uprawiających nordic walking.

Na trasie − 6,7 km − na zawodników amatorów czekają atrakcje wizualne, które nadają imprezie niezwykłego charakteru i dostarczają wrażeń, stąd podtytuł biegu: „Lotanie po ćmoku”. Opłata rejestracyjna od uczestników jest przeznaczona na cel charytatywny − dokończenie budowy pierwszej części Domu Ojca Pio, którą prowadzi pszczyńskie hospicjum z myślą o pełnej, systemowej pomocy osobom chorym, osamotnionym, niesamodzielnym.
CZYTAJ DALEJ

Czy Matka Boża zostanie Patronką Zawiercia? Do Rady Miejskiej wpłynęło pismo dot. tej inicjatywy

2026-02-13 21:06

[ TEMATY ]

patron miasta

Karol Porwich/Niedziela

Czy Matka Boża Skarżycka zostanie Patronką Zawiercia?

W zawierciańskich parafiach można było złożyć podpis pod inicjatywą ogłoszenia Matki Bożej Skarżyckiej patronką miasta.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję