Reklama

Niedziela Łódzka

Różańcowa wspólnota

Przejeżdżając przez centrum Pabianic z daleka widać dwie wieże neogotyckiej świątyni Najświętszej Maryi Panny Różańcowej. Warto się zatrzymać i wejść do środka.

Niedziela łódzka 41/2022, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Piotr Drzewiecki

Wspólnotę parafii tworzą najmłodsi

Wspólnotę parafii tworzą najmłodsi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W kościele posługują księża ze Zgromadzenia Misjonarzy św. Wincentego a Paulo. W bliskiej odległości od świątyni prężnie działa szkoła prowadzona przez misjonarzy, a mieszkańcy Pabianic mocno angażują się w pomoc osobom samotnym i potrzebującym.

Historia

Reklama

Parafia w Pabianicach został powołana do życia 1 stycznia 1906 r. przez bp. Stanisława Zdzitowieckiego, jednak budowę kościoła parafialnego rozpoczęto już w 1898 r. Powstał on w stylu neogotyckim na planie krzyża łacińskiego, z prezbiterium skierowanym na północ. Był wzorowany na kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny znajdującym się na pl. Kościelnym w Łodzi. W imieniu bp. Zdzitowieckiego poświęcenia 20 grudnia 1903 r. dokonał ks. Jan Śliwiński. Świątynia posiada trzy ołtarze neogotyckie: Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, stanowiący prezbiterium oraz w nawach bocznych – ołtarz św. Józefa, ufundowany przez pabianickich rzemieślników oraz ołtarz Najświętszego Serca Jezusowego, ufundowany przez katolików mówiących po niemiecku. Przypomina o tym umieszczony u dołu ołtarza napis w językach niemieckim i polskim. Uwagę zwraca neogotycka ambona wykonana przez pabianickich rzemieślników, a zaprojektowana przez prof. Bema z Pabianic dla uczczenia pamięci dwóch synów, którzy polegli na wojnie z bolszewikami w 1920 r. Do jej stylu dopasowano sześć konfesjonałów ustawionych po bokach. Na ścianach umieszczono czternaście płaskorzeźb stacji drogi krzyżowej, a w prezbiterium – neogotyckie stalle. Nad wejściem głównym znajdują się organy 35-głosowe, które zbudowane są z 250 piszczałek. Sprowadzone zostały do Pabianic w 1934 r. i wyposażone ostatecznie w 1958 r. W 1966 r. na wieży wschodniej umieszczono trzy dzwony: Maryja, Józef i Wincenty a Paulo. W 1982 r. przebudowano prezbiterium i umieszczono tam murowany ołtarz i ambonę. Na skwerze przed kościołem stoi statua Matki Bożej Niepokalanie Poczętej wykonana przez Mieczysława Lubelskiego – twórcę pomnika Tadeusz Kościuszki na pl. Wolności w Łodzi. Naprzeciwko figury znajduje się drewniany krzyż misyjny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Życie parafii

Parafia liczy 12 tys. osób. Proboszczem od czerwca br. jest ks. Mariusz Bradło. Wspólnota zakonna to obecnie siedmiu kapłanów. Ich wezwaniem są słowa: „Ewangelię ubogim posłał głosić mnie Pan”, określające charyzmat działalności zgromadzenia. Na terenie pabianickiej parafii działa Stowarzyszenie Młodzieży Misjonarskiej, Odnowa w Duchu Świętym, grupa modlitewna „Cudowny medalik”, zespół Eloi oraz Liturgiczna Służba Ołtarza. W ostatnim czasie ks. Radosław Pawłowski, wikariusz, zorganizował pielgrzymkę do Zakopanego, Ludźmierza, Kalwaria Zebrzydowskiej, która cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Parafianie odwiedzili m.in. sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik w Zakopanem-Olczy. Na terenie parafii znajduje się sześć szkół, w których katechizuje dwóch kapłanów i katecheci świeccy. – Mało młodych ludzi przychodzi do kościoła, nie chodzą regularnie, brak u nich rozwoju religijnego. Jest to tzw. „jednorazowa usługa”. Przychodzą na chrzest, potem długo nic, następnie, pierwsza Komunia św., długo nic, i może przyjmują bierzmowanie. A przecież jest to relacja z Chrystusem! Pojawia się zjawisko wypisywania dzieci z lekcji religii po pierwszej Komunii św. – tłumaczy ks. Mariusz Bradło.

Edukacja dzieci i młodzieży

Tuż obok kościoła parafialnego od 1992 r. działa szkoła prowadzona przez misjonarzy. Pierwotnie było to liceum ogólnokształcące, po roku także szkoła podstawowa, przekształcona po czasie w gimnazjum, a po ostatniej reformie edukacji, ponownie przekształcona w ośmioklasową szkołę. Szkoła św. Wincentego a Paulo zawsze wyróżniała się wysokimi wynikami egzaminów zewnętrznych zarówno w gimnazjum, jak i w szkole podstawowej. – Moja córka odnalazła się w nowej szkole bardzo szybko, mimo że miała problem z akceptacją w publicznych placówkach. Atutem są małe klasy, a nauczyciel jest w stanie więcej czasu poświęcić każdemu dziecku. Dzieci uczestniczą także w pierwszopiątkowej Mszy św., organizowane są pikniki, spotkania integracyjne, wyjazdy, bal karnawałowy i charytatywny. To bardzo integruje dzieci, jak i całe rodziny – mówi Joanna, mama uczennicy klasy czwartej. Dyrektorem szkoły od 1 września jest ks. Cezary Kokociński. Przez 30 lat działalności szkołę ukończyło ponad 2500 uczniów z Pabianic i regionu łódzkiego. – Najważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo fizyczne, psychiczne i emocjonalne dzieci. Pomagamy także dzieciom i młodzieży w odkrywaniu samego siebie. Gwarantujemy wysoki poziom nauczania, potwierdzony ponadprzeciętnym wynikiem z egzaminu ósmoklasisty (od 16 do 20% powyżej średniej krajowej zdawalności). Co wyróżnia szkołę? Przede wszystkim charakter katolicki. Z okazji obchodzonego na koniec września święta patrona – św. Wincentego – była Msza św. i program artystyczny. Szkoła pomaga rodzicom w wychowaniu dzieci i wspiera rodzinę. Mamy bardzo ciekawe zajęcia świetlicowe dla dzieci klas 1-3, gdzie prowadzone są dodatkowe zajęcia z języka angielskiego, matematyki mentalnej. W tym roku została wprowadzona robotyka. Cieszy fakt, że w tym momencie mamy zajętych ponad połowę miejsc do przyszłej pierwszej klasy w roku szkolnym 2023/24 – mówi z uśmiechem dyrektor ks. Cezary Kokociński.

Pomoc ubogim i potrzebującym

Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, działające w domu parafialnym, jest misjonarskim odpowiednikiem Caritas. – Zajmujemy się pomocą osobom samotnym, niedającym sobie rady w życiu codziennym, a także tym, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji czy rodzinom wielodzietnym. Pomagamy w organizacji i opiece nad mieszkaniami np. kupujemy piec czy opał, a czasem także uczymy sprzątać. Na święta Bożego Narodzenia dzieci otrzymują paczki od św. Mikołaja – w tym roku rozdamy ich 120. Przekazujemy także paczki spożywcze dla całych rodzin. Blisko 70 rodzin jest w ten sposób przez nas wspomaganych – opowiada Halina Kopka, prezes stowarzyszenia. W działalność stowarzyszenia zaangażowanych jest 19 wolontariuszy od 35 do 70 lat, mieszkańców Pabianic.

2022-10-04 12:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wydeptany stopami pątników

Niedziela podlaska 20/2022, str. VII

[ TEMATY ]

wywiad

prezentacja parafii

Ks. Wojciech Łuszczyński/Niedziela

Ks. kan. dr Zenon Czumaj

Ks. kan. dr Zenon Czumaj

O parafii w Ostrówku, z ks. kan. dr. Zenonem Czumajem – dyrektorem Archiwum i Muzeum Diecezjalnego, rozmawia ks. Wojciech Łuszczyński.

Ks. Wojciech Łuszczyński: W tym roku – 2 maja – parafia w Ostrówku przeżywała szczególną uroczystość, jaką jest poświęcenie kościoła. To wydarzenie historyczne dla lokalnej społeczności, która chyba jest Księdzu bliska? Ks. kan. dr. Zenon Czumaj: To prawda. Pochodzę z Ostrówka i byłem nie tylko świadkiem powstania tej parafii, ale jako nastoletni ministrant w uczestniczyłem w jej organizowaniu. Wciąż mam w pamięci moment, gdy w niedzielę 1 września 1991 r. ks. Stanisław Grochowski, proboszcz macierzystej parafii w Kamionnie, odczytywał dekret o utworzeniu tutaj samodzielnej wspólnoty pod wezwaniem NMP Królowej Polski. Takim samym, jak zbudowana w 1980 r. kaplica – wymodlona i „wydeptana” stopami pątników, wędrujących licznie na Jasną Górę. A potem pierwsze Triduum Paschalne, pierwszy Grób Pański, pierwsza procesja rezurekcyjna, pierwszy dźwięk dwóch dzwonów…
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję