Taniec pogo to dość chaotyczne wzajemne odbijanie się od siebie, przepychanki w podrygującym tłumie. Ale „pogo” to także skrótowiec od pogotowia ratunkowego, w którym autor pracował ładnych parę lat. Doświadczenia opisał także po to, żeby się wygadać, może wytłumaczyć się, dlaczego musiał odejść. To wstrząsający, precyzyjny opis, pokazujący, jak praca ratownika medycznego (w której – jak twierdzi autor – dwa słowa są zakazane: powołanie i bohaterstwo) wypala i zużywa człowieka. Jakub Sieczko przedstawia wprost, jaką cenę płaci młody lekarz przepełniony chęcią ratowania ludzi za ciągnięcie przez miesiące całodobowych dyżurów. Opisuje podskórne życie miasta – bez filtra i pudru – pełnego nie widowiskowego, lecz cichego cierpienia, o którym wielu z nas nie ma pojęcia. „Nikt nie zabierze mi satysfakcji z uratowania czyjegoś życia. Ale na takiej satysfakcji nie można jechać do końca życia” – powiedział w wywiadzie Sieczko, który pracuje teraz... w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. Jak zaznaczył, charakteryzuje się ono zupełnie inną specyfiką pracy niż karetka.
Popularne konto na Facebooku @JasnaGóranews zostało zablokowane
Bożena Sztajner/Bp Jasna Góra
Niepokojące wieści docierają z Jasnej Góry. Popularne konto klasztoru @JasnaGóranews na platformie Facebook, które miało setki tysięcy obserwatorów zostało z dnia na dzień zablokowane.
Zakon Paulinów poinformował 6 marca na nowym koncie Biura Prasowego Jasnej Góry, że:
Weronika, matka trojga małych dzieci, rozpoczęła wykonywanie prac społecznych po wyroku sądu za ostrzeganie innych kobiet przed ginekologiem, który namawiał ją do aborcji. 10 marca sąd ponownie zajmie się jej sprawą i może zdecydować o zamianie wyroku na karę więzienia, ponieważ kobieta odmówiła przeproszenia lekarza.
Młoda kobieta została zobowiązana do wykonywania kary na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Starogardzie Gdańskim. Każdego dnia musi stawiać się tam, aby odpracowywać zasądzone godziny. W tym czasie w domu zostawia troje małych dzieci.
W wypadku balonu, do którego doszło w Zielonej Górze zginęła pilotka Aeroklubu Ziemi Lubuskiej Jagoda Gancarek. W ub. roku zdobyła ona tytuł mistrzyni Polski na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie – poinformowała rzeczniczka Aeroklub Ziemi Lubuskiej Katarzyna Mayer-Bzowa. Okoliczności wypadku wyjaśnia prokuratura.
„Jagoda realizowała swoje pasje jako instruktorka samolotowa. Latała też jako pilota samolotów przeciwpożarowych. Miała duże doświadczenie lotnicze i tym doświadczeniem dzieliła się z innymi (...) Będziemy ją pamiętać za pasję i serdeczność, a przede wszystkim za szeroki uśmiech i miłość do latania. Jej zaangażowanie i lotniczy entuzjazm napędzał również nasze działania. Myślami jesteśmy z jej rodziną, przyjaciółmi oraz wszystkimi członkami Aeroklubu Ziemi Lubuskiej” - napisała rzeczniczka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.