Poznańscy klerycy zorganizowali własną trasę w ramach Ekstremalnej Drogi Krzyżowej (EDK). 8 kwietnia w czasie 45-kilometrowego odcinka, zaczynającego się przy poznańskiej katedrze, a kończącego przy ośrodku w Nadziejewie – miejscu formowania najmłodszego roku alumnów, uczestnicy EDK modlili się o powołania do służby w Kościele.
„EDK to doświadczenie swojej słabości i kruchości w nocnej wędrówce, w której podążamy za Chrystusem, rozważając Jego mękę i śmierć na krzyżu. Wyzwanie, czyli podjęcie wędrówki, sama droga, zmaganie, czyli zniechęcenie i zmęczenie to jej elementy. Jednak celem EDK jest spotkanie z Panem Bogiem przez medytację, milczenie i modlitwę” – podkreślają organizatorzy.
Główną intencją tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, odbywającej się pod hasłem „Droga pojednania”, była modlitwa o nowe i święte powołania do służby w Kościele.
Do wzięcia udziału w EDK zostali zaproszeni w sposób szczególny młodzi ludzie, którzy starają się odkryć swoje życiowe powołanie.
Jesteś tylko ty i ona. Długa, minimum 40-kilometrowa trasa wiodąca przez las, błoto i kamienie, którą musisz pokonać nocą, w ciszy i milczeniu. To prawdziwe wyzwanie, zmaganie z własnymi słabościami, refleksja nad życiem i chęć sprawdzenia się.
Kiedy opadasz z sił, musisz iść dalej, a wtedy zaczyna się „prawdziwe ćwiczenie duchowe” połączone z przekraczaniem własnych granic fizycznych, po którym człowiek może przejść rzeczywistą przemianę mentalną. Każdy z uczestników na tę noc otrzymuje dwie mapy. Jedna to mapa wskazująca trasę, a druga to rozważania nadające kierunek wędrówce wewnętrznej. Pozwala spojrzeć w głąb siebie, uczy pokory. EDK nie jest pielgrzymką – nie śpiewa się, nie rozmawia, nie ma być miło. Ma być ekstremalnie!
"Uzdrowienie głuchoniemego w Dekapolis", Bartholomeus Breenbergh, 1635
Prorok Achiasz z Szilo spotyka Jeroboama na drodze poza Jerozolimą. Opowiadanie podkreśla samotność tej chwili. Są tylko we dwóch na polu. Jeroboam pochodzi z północy. Należy do domu Józefa. Nadzoruje prace publiczne Salomona. W tle narasta zmęczenie ciężarami państwa. Wzrasta gorycz ludu, niewidoczna z pałacu.
Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.
Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.