Reklama

Głos z Torunia

Czasy ekstremalne

Życie, świat, historia stawiają przed nami trudne wyzwania, podsuwają problemy, które domagają się natychmiastowego rozwiązania. Kilka lat, miesięcy temu do głowy by nam nie przyszło, jak szybko świat wokół nas może się zmienić.

Niedziela toruńska 13/2022, str. VI

[ TEMATY ]

ekstremalna Droga Krzyżowa

Adriana Makowska

Samotność i cisza są nam bardzo potrzebne

Samotność i cisza są nam bardzo potrzebne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszyscy, choć każdy na inny sposób, zmagamy się z niecodziennymi zadaniami, dylematami, wszyscy szukamy źródeł nadziei. Zastanawiamy się, jak w tym dziwnym czasie przeżywać Wielki Post. Jak zmierzyć się z cierpieniem, które wylewa się z mediów? Jak przyjmować wiadomości, które przenikają nasze serca do głębi? Bez Jezusa to niemożliwe! Idźmy więc z Nim! Idźmy w drogę ekstremalną!

Podejmij wyzwanie

Wyzwanie zostało rzucone w 2009 r. przez ks. Jacka Stryczka, wspólnotę Męska Strona Rzeczywistości i Stowarzyszenie WIOSNA. Początkowo lokalna inicjatywa przeznaczona dla mężczyzn zataczała coraz większe kręgi. Dziś to setki tras w Polsce, Europie i na innych kontynentach. Liczby uczestników chyba nie da się ustalić, bo nie wszyscy dokonują oficjalnej rejestracji, nie wszystkim udaje się przebyć cały szlak. Ale nie o statystyki tu chodzi. Chodzi o podjęcie wyzwania, przebycie drogi, zmaganie się ze zmęczeniem ciała i słabością ducha. Ostatecznie zaś chodzi o spotkanie Chrystusa, który niesie krzyż za nas i z nami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Odkryj relację

Duchowość Ekstremalnej Drogi Krzyżowej wywodzi się z tradycji pielgrzymowania do miejsc świętych, a poprzez to zwracania się do Boga całą duszą i całym ciałem. Jest to też forma pątniczej ascezy skumulowanej w jednej nocy. Nie jest to pielgrzymka, wyścig, rajd ani wyprawa turystyczna. Zewnętrzna forma jest tu sposobem na autentyczne spotkanie Boga – sam na sam. Umożliwia to charakterystyczna dla EDK reguła milczenia – doświadczenie samotności i ciszy, o którą tak trudno nam na co dzień. Dla wielu uczestników jest to reguła początkowo niezrozumiała, trudna do zaakceptowania. Dopiero przebycie drogi w ciszy, wyłącznie w obecności Chrystusa może zaowocować pogłębieniem osobistej duchowości, naszej intymnej relacji z Panem. Pozwala na spojrzenie w twarz Pana cierpiącego i kochającego, umożliwia medytację rozważań i spotkanie z sobą samym w obecności Bożej. To wielka szansa dla każdego chrześcijanina. I każdy z nas przeżywa drogę zupełnie inaczej, to tylko nasz i niepowtarzalny czas z Panem. Dlatego tak trudno opisać przeżycie drogi. Przeszłam Ekstremalną kilka razy, na różnych trasach, z różną kondycją fizyczną i w różnych momentach życia duchowego i zawsze było inaczej, pod każdym względem. Dlatego EDK to odkrywanie Boga i naszej z Nim relacji za każdym razem na nowo. Ekstremalna to zaproszenie i szansa zmiany życia na lepsze, bardziej Boże.

Diecezja zaprasza na EDK

W tym roku zapraszamy na trasę św. Walentego. Wiedzie ona z kaplicy Świętej Rodziny w parafii św. Andrzeja na toruńskim osiedlu Jar do kościoła Wniebowzięcia NMP w Chełmnie (więcej informacji i zapisy na stronie www.edk.org.pl/oraz na www.facebook.com/EDKTORUN2019/. Zapraszamy też na trasy w Brodnicy i wszędzie, gdzie zostaną przygotowane.

2022-03-22 13:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Droga, która prowadzi przez krzyż

Niedziela łódzka 9/2020, str. I

[ TEMATY ]

Droga Krzyżowa

Wielki Post

ekstremalna Droga Krzyżowa

Łukasz Głowacki

Jeden z uczestników Drodze Krzyżowej

Jeden z uczestników Drodze Krzyżowej

– Nogi miałyśmy poobcierane, ze stóp leciała mi krew, ale Jezus był dużo bardziej poraniony, a jednak szedł – zrobił to dla mnie, dlatego wiedziałam, że mimo bólu jakoś się doczołgam – wspomina Renata, uczestniczka Ekstremalnej Drogi Krzyżowej (EDK).

Droga Krzyżowa to wielkopostne nabożeństwo, upamiętniające mękę Pana Jezusa. Medytacja i duchowe przeżywanie każdej z 14 stacji. Przystawanie pod krzyżem, który dla nas – katolików – ma wymiar symboliczny. Jest znakiem bólu i cierpienia. To droga, która może być wyzwaniem bez względu na miejsce, w którym ją podejmujemy – w Kościele, w domu, czasem w szpitalnej kaplicy. Są tacy, którzy wybierają inną jej formę, dla których Droga Krzyżowa jest drogą umartwienia nie tylko duszy. Marsz rozpoczynają późnym wieczorem w niewielkich grupach. Bardziej odważni wyruszają w samotności. Na swoich barkach niosą drewniany krzyż. Idą w milczeniu. Szlaki wiodą przez całą Polskę.
CZYTAJ DALEJ

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Opowiadanie o chorobie Ezechiasza ukazuje króla w chwili całkowitej bezradności. Izajasz przynosi mu słowo twarde. Król ma uporządkować sprawy domu, bo zbliża się śmierć. Nawet władca nie stoi ponad granicą życia. Słowo Boga wchodzi więc w samo centrum ludzkiej kruchości. Ezechiasz odwraca twarz do ściany oraz modli się. Gest ten odsłania modlitwę samotną, wolną od widowiska. Król płacze. Łzy nie oznaczają tu rozpaczy. Stają się modlitwą serca. Pan odpowiada natychmiast. Dodaje królowi piętnaście lat życia. Obiecuje także ocalenie miasta przed królem Asyrii. Uzdrowienie zostaje połączone z wybawieniem wspólnoty. Los króla oraz los Jerozolimy są złączone. W scenie pojawia się także prosty środek leczniczy. Na wrzód ma zostać położony placek z fig. Biblia nie przeciwstawia tu łaski oraz zwyczajnej troski o ciało. Bóg działa przez znak. Może działać także przez środek prosty. Znakiem dla Ezechiasza staje się cofnięcie cienia na stopniach Achaza. Czas, który zdawał się już domknięty, zostaje jakby cofnięty przez samego Boga. Pan okazuje władzę nad biegiem dni. Czytanie przygotowuje serce do pieśni wdzięczności, którą Ezechiasz wypowie dalej. Dobra nowina tego fragmentu jest wielka. W godzinie śmiertelnego lęku człowiek może wołać do Boga. Pan słyszy. Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony.
CZYTAJ DALEJ

Były dyrektor Muzeum Rodziny Ulmów pokieruje Instytutem Pamięci Narodowej

2026-07-17 14:03

[ TEMATY ]

Instytut Pamięci Narodowej

Dr Mateusz Szpytma

PAP/Marcin Obara

Historyk, obecny zastępca prezesa IPN dr Mateusz Szpytma został w piątek wybrany przez Sejm na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Za jego kandydaturą głosowało 226 posłów, 194 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję