Reklama

Rodzina

Strategiczna sprawa

Jeśli nic nie zrobimy z demografią w Polsce, to będziemy musieli przyjmować migrantów. Innej drogi nie ma – mówi Bartłomiej Wróblewski, autor projektu ustawy powołującej Polski Instytut Rodziny i Demografii.

Niedziela Ogólnopolska 9/2022, str. 27

Adobe.Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Artur Stelmasiak: Po co nam Polski Instytut Rodziny i Demografii?

Bartłomiej Wróblewski: Są dwa cele. Pierwszym z nich jest stworzenie profesjonalnej jednostki naukowo-badawczej, która zajmowałaby się sprawami rodziny i demografii, w tym proponowała konkretne działania w polityce prorodzinnej, pronatalistycznej, oraz prowadziłaby kampanie społeczne i inne działania w tym zakresie. Drugie zadanie natomiast wiąże się z tematem obrony konstytucyjnych praw rodziny i praw rodziców, bo prezes instytutu stanie się jednocześnie swoistym rzecznikiem praw rodziny. Każdy z tych argumentów uzasadnia potrzebę powstania instytutu, a tu mamy propozycję, by całe spektrum działalności prorodzinnej znalazło się w jednej instytucji.

Reklama

Opozycja utrzymuje, że rzecznik praw rodziny będzie jak kolejny prokurator. Jak Pan Poseł odpowie na taki zarzut?

To, oczywiście, nieprawda. Kompetencje prezesa instytutu będą takie jak kompetencje Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka, choć będą ograniczone tylko do spraw rodziny i rodziców. Czy ktoś określa Rzecznika Praw Obywatelskich czy Przecznika Praw Dziecka mianem prokuratorów? W takich zarzutach chodzi o to, aby zdyskredytować inicjatywę. A potrzeba powołania rzecznika praw rodziny jest ogromna. Wystarczy przypomnieć wieloletnie boje rodziców o prawo do decydowania o tym, czy 6-latki pójdą do szkoły czy nie. Trzeba zdawać sobie sprawę z narastających nacisków ideologicznych na edukację i kulturę ze strony radykalnie lewicowych samorządów i organizacji pozarządowych. Rzecznik praw rodziny w tego typu sprawach ma bronić uregulowanego w art. 48 Konstytucji RP prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, a tym samym zakazuje nadmiernej ingerencji władzy publicznej w tym obszarze. Utworzenie takiej rzecznikowskiej instytucji było postulowane już w 2012 r. przez parlamentarną prawicę, z Solidarną Polską i PiS, później – nieprzerwanie przez środowiska prorodzinne, a w ostatnim czasie – przez Fundację Mamy i Taty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W grudniu ub.r. pojawiła się inicjatywa Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej powołania Instytutu Pokolenia. Czym się różnią te dwa instytuty?

To było zaskoczenie, że taki pomysł się pojawił w czasie, gdy nasza ustawa już była w Sejmie. Na szczęście wyjaśniło się, że Instytut Pokolenia to instytucja analityczna, która będzie przygotowywać szybkie analizy dla rządu i ministerstwa rodziny. Zadania Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii są natomiast znacznie szersze. Trzeba pamiętać, że będzie to instytucja niezależna od rządu, parlamentu i bieżących sporów politycznych. Instytut ma mieć swoje oddziały w kraju.

Reklama

Chodzi o uniknięcie politycznej huśtawki. Czy ustawa daje większe gwarancje niż rządowe zarządzenie?

Pierwotnie myślałem o instytucji przyrządowej, która miałaby działać przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów albo Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej, ale doszedłem do wniosku, że z punktu widzenia spraw, na których nam zależy, lepiej by było, aby instytucja uzyskała większą autonomię. Sama forma ustawy gwarantuje taki status, bo zarządzenie można szybko zmienić. Zmiana ustawy natomiast wymaga zgody Sejmu, Senatu i podpisu prezydenta. Ewentualna likwidacja instytucji mocno zakorzenionej w prawach człowieka podlegałaby także kontroli Trybunału Konstytucyjnego. Autonomię instytutu wzmacnia fakt, że nad jego działalnością będzie czuwać dziewięcioosobowa rada powoływana przez Sejm, Senat i Prezydenta RP, czyli wejdą do niej przedstawiciele różnych sił politycznych. Prezes instytutu będzie wybierany na 7-letnią kadencję – to ma dodatkowo wzmocnić jego niezależność od bieżącej polityki.

Reklama

Dlaczego demografia jest obecnie nazywana „polską racją stanu”?

Musimy sobie uświadomić, że problem demograficzny to tykająca bomba. Choć na co dzień tego nie widzimy, prowadzi on do ogromnych zmian społecznych w Polsce. Według danych GUS, w 2050 r. będzie nas w kraju o 4,5 mln mniej niż teraz. Dziś na 100 osób w wieku produkcyjnym mamy 66 w wieku nieprodukcyjnym. Za 30 lat tych drugich będzie ponad 100, zatem liczba osób pracujących będzie mniejsza niż emerytów. To wpłynie np. na gospodarkę, na społeczeństwo, na wysokość wszystkich świadczeń społecznych, w tym emerytur oraz wsparcia dla rodzin. COVID-19, energetyka czy ochrona naszej wschodniej granicy to są obecnie duże wyzwania, ale możemy sobie z nimi poradzić w ciągu najbliższych miesięcy i lat. Coraz bardziej widoczny kryzys demograficzny jest problemem zupełnie innego rodzaju – jeśli chodzi o to, jak narasta i jak może zostać rozwiązany. Jako Prawo i Sprawiedliwość dokonaliśmy wielu ważnych zmian w polityce prorodzinnej – m.in. wprowadziliśmy program „Rodzina 500+” – które do pewnego stopnia wyhamowały negatywny trend demograficzny. Zadaniem stawianym przed instytutem jest natomiast choćby częściowe odwrócenie negatywnego trendu. Podobne instytucje istnieją we Francji, w Stanach Zjednoczonych, na Węgrzech, Słowacji czy w Czechach. Ciekawy jest przykład Francji, gdzie problemy demograficzne pojawiły się w latach 30. XX wieku, a Narodowy Instytut Badań nad Demografią powołano zaraz po wojnie, w 1945 r. Pewnie przyczyn sytuacji we Francji jest więcej, ale dziś to ten kraj ma najlepszą sytuację demograficzną w Europie. W 2022 r. w Polsce na politykę prorodzinną wydamy 62 mld zł, a na całą politykę społeczną – aż 112 mld zł. Koszt funkcjonowania Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii to nieco ponad 30 mln zł rocznie. Innymi słowy – to promil wśród wydatków na cele społeczne i rodzinne. Dodatkowo rolą instytutu ma być monitorowanie polityki prorodzinnej, co może zwiększyć szansę na obiektywną ocenę jej skuteczności.

Kilkanaście miesięcy temu rząd Norwegii poinformował, że przy tak słabej demografii w perspektywie kilku dekad nie będzie można zapewnić bezpieczeństwa militarnego państwa na obecnym poziomie. Demografia to również geopolityczna siła państwa. Czy w obecnej sytuacji zagrożenia ze Wschodu warto o tym przypominać?

Zmiany demograficzne mają reperkusje we wszystkich obszarach naszego życia i funkcjonowania państwa. Od tego zależy, jakie będą nasze rodziny, rozwój gospodarczy, możliwości obronne czy siła na arenie międzynarodowej. Nawet liczba głosów w europarlamencie zależy od liczby ludności danego kraju. To oczywiste, że wszystkie działania naszego i kolejnych rządów w pewnym sensie pójdą na marne, gdy nie będzie Polaków.

Powstanie Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii jest bardzo ważne z wielu powodów, mimo to nie wszyscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości głosowali za jego powstaniem. Dlaczego?

O to trzeba pytać tych posłów. Pewnie niektórzy kierują się swoimi przekonaniami. Sprawy ochrony praw rodziny i praw rodziców są dla nich nieco mniej ważne niż dla konserwatywnie zorientowanej większości naszych posłów oraz kierownictwa partii. Być może też niektórzy – podobnie jak część opozycji – nie wierzą w skuteczność polityki demograficznej i uważają, że nie ma już alternatywy dla masowej migracji do Polski. Wciąż jednak rozmawiamy. Jeśli nic nie zrobimy z demografią w Polsce, to będziemy musieli przyjmować migrantów. Innej drogi nie ma. Dlatego mam nadzieję, że przekonamy wszystkich w Zjednoczonej Prawicy. Wierzę, że i w opozycji znajdą się osoby, które zrozumieją, że to nie jedna z wielu spraw bieżącej polityki, ale sprawa zasadnicza, strategiczna dla naszej przyszłości.

Dr Bartłomiej Wróblewski poseł PiS, prawnik, zdobywca Korony Ziemi

2022-02-22 11:32

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

11 lipca Msza św. o beatyfikację Stanisławy Leszczyńskiej

2026-07-10 09:12

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

sługa Boża Stanisława Leszczyńska

Joanna Popławska

Przy grobie Stanisławy Leszczyńskiej. Modlitwa o beatyfikację

Przy grobie Stanisławy Leszczyńskiej. Modlitwa o beatyfikację

Każdego 11. dnia miesiąca o godz. 8.00 w krypcie Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej przy kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na łódzkich Bałutach sprawowana jest Msza św. w intencji jej rychłej beatyfikacji. Do wspólnej modlitwy zaproszeni są wszyscy, którym bliskie jest świadectwo „położnej z Auschwitz”.

Podczas czerwcowej Eucharystii proboszcz parafii ks. Krzysztof Helik przypomniał, że proces beatyfikacyjny nie jest jedynie drogą do wyniesienia kogoś na ołtarze, ale przede wszystkim zaproszeniem do naśladowania jego życia.
CZYTAJ DALEJ

Prof. Ambrosini: Papież nie boi się narażać na krytykę

2026-07-10 16:09

[ TEMATY ]

homilia

migracja

Papież Leon XIV

Lampedusa

@Vatican Media

Papież na nabrzeżu morskim na Lampedusie - tu przybijają łodzie z migrantami.

Papież na nabrzeżu morskim na Lampedusie - tu przybijają łodzie z migrantami.

Socjolog zajmujący się problematyką migracji, prof. Maurizio Ambrosini z Uniwersytetu w Mediolanie, komentuje wizytę Leona XIV na Lampedusie. W czasach, gdy zjawisko migracji sprowadzane jest do straszenia inwazją, Papież zwraca uwagę na dramaty ludzkie i zachęca do integracji oraz kompleksowej polityki wobec migrantów. Gdyby Papież nie wywoływał dyskusji, oznaczałoby to, że nie mówi nic istotnego, co miałoby realny wpływ na współczesną sytuację – wskazuje profesor.

Podczas wizyty na Lampedusie 4 lipca 2026 roku Leon XIV powiedział znaczące słowa o tym, jaką rolę Europa może odegrać w prawidłowym podejściu do zjawiska migracji. „Ze względu na swoje położenie geograficzne i kształt instytucjonalny – mówił Leon XIV w homilii - Europa jest w stanie, by na tym obszarze zmierzyć się z kryzysem w sposób całościowy: włączając pierwszą pomoc w długofalowy plan strategiczny, zdolny przyjmować, chronić, promować i integrować migrantów, a zarazem działając na rzecz rozwoju, aby nikt nie był zmuszony do emigracji.”
CZYTAJ DALEJ

Uciekli przed wojną. Jutro zjedzą obiad z Papieżem

2026-07-10 17:32

[ TEMATY ]

papież

wojna

Castel Gandolfo

obiad

Centrum Asttali/Vatican Media

W jutrzejszym obiedzie z Papieżem, który odbędzie się 11 lipca w Papieskich Ogrodach w Castel Gandolfo, wezmą udział trzy rodziny oraz grupa młodych osób objętych opieką Centrum Astalli.

W jutrzejszym obiedzie z Papieżem, który odbędzie się 11 lipca w Papieskich Ogrodach w Castel Gandolfo, wezmą udział trzy rodziny oraz grupa młodych osób objętych opieką Centrum Astalli.

Wśród około 200 osób, które w sobotę odwiedzą Borgo Laudato si’ w Castel Gandolfo i zasiądą do stołu z Leonem XIV, będzie trzynaścioro uchodźców objętych opieką włoskiego Centrum Astalli, jezuickiej organizacji pomagającej osobom uciekającym przed wojną i prześladowaniami. „Dla nich najważniejsze jest dostrzec, że ich godność jest szanowana” – mówi Vatican News Francesca Cuomo z Centrum Astalli.

Zaproszeni do Castel Gandolfo na obiad z Papieżem doświadczyli w swym życiu przemocy, prześladowań i przymusowej ucieczki z ojczyzny. Wielu z nich pozostawiło rodzinne strony, aby szukać bezpiecznej przyszłości we Włoszech. Jak wyjaśnia Francesca Cuomo, trzynaścioro uczestników obiadu z Leonem XIV korzysta z projektów prowadzonych przez Centrum Astalli – włoską sekcję Jezuickiej Służby Uchodźcom (JRS).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję