Reklama

Felietony

Jak nakarmić narcyza

Klucz do filmowego sukcesu i uznania tkwi w obranej tematyce i widowiskowym ukazaniu cierpienia bohaterów.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeśli jesteś narcyzem i masz ochotę odnieść wielki sukces, proponuję, byś został reżyserem filmowym. Naucz się podstawowych zasad tworzenia filmów i starannie zaplanuj swoją karierę. Nie martw się: durnota i brak talentu nie będą tu żadnymi przeszkodami. Kto wie, czy nie ułatwią ci drogi...

Na początek zastanów się, jakiej tematyce poświęcisz swoje filmy – tu bowiem tkwi klucz do sukcesu i uznania. Jeżeli chcesz zadebiutować filmem o polskich bohaterach, przy których hollywoodzkie kukły całkowicie bledną, to – ostrzegam cię – popełnisz falstart. Rada tych, co „wiedzą lepiej”, rychło skaże cię na banicję z „dobrego towarzystwa” i brak funduszy. Również rozmaite oceniające gremia w świecie nie przyznają ci nagrody, bo wcześniej dotrze do nich jazgot sfory „polskich autorytetów”, która plotką i „osobistymi kontaktami” całkowicie zniszczy ci reputację. Okaże się, że jesteś „polskim antysemitą”, choć w twoim filmie nie było ani jednego Żyda, albo „faszyzującym nacjonalistą”, bo pokazałeś w swoim obrazie opartą na dokumentach prawdę o polskim bohaterze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jak odnieść sukces, aby się nasłodzić płynącymi z niego zachwytami nad tobą? Usiądź i starannie przemyśl główne postaci swojego pierwszego filmu. Jeśli jesteś mało kreatywny, skorzystaj z mojej podpowiedzi. Najlepiej niech to będzie ukazanie wymyślonego, ale nader widowiskowego cierpienia Żyda, który mieszka w okupowanej Polsce. Stwórz postać szlachetnego i subtelnego człowieka, nałóż na niego klątwę bycia Żydem w czasie okupacji, a wokół niego utwórz całą galerię „typowo polskich” postaci, które go obrażają, wykorzystują, a ostatecznie sprzedają gestapo, w którym – jak się okazuje – jest też wielu zakamuflowanych Polaków. Polej to sosem bestialskich zachowań polskiego ludu, a jako warstwę dźwiękową przygotuj muzykę, która zalatuje klezmerstwem i tylko w najbardziej obrzydliwych momentach wpleć polskie motywy muzyczne. Finansowanie z państwowej kiesy masz zapewnione, i to w takim nadmiarze, że po zakończeniu produkcji możesz sobie postawić dom. Potem czeka cię tura odbierania nagród, łącznie z cmokasami w Gdyni i gięciem się przed tobą postaci, które znałeś dotąd z telewizyjnego ekranu. Obsada twojego filmu będzie się skrzyła najbardziej modnymi nazwiskami nad Wisłą. Potem polska menażeria załatwi ci najlepsze nominacje zagraniczne... Kto wie, może zawędrujesz na galę rozdania poprawnościowych Oscarów?

Jeśli w wyścigu na zohydzanie Polski i Polaków w temacie „żydowskim” dasz się wyprzedzić innym, nie martw się – sytuacja nie jest jeszcze przegrana. Przygotuj fabułę o cierpieniu wysublimowanego homoseksualisty, najlepiej imigranta, który pracuje na co dzień (nielegalnie) w budce z kebabem i jest prześladowany przez aryjskie polskie gęby. Idź na całość! Stwórz scenariusz o niedolach wspaniałego imigranta, który chce się przedostać do „wolnego świata” z Białorusi, ale bestialscy polscy strażnicy graniczni (najlepiej wystylizowani na gestapowskie wzorce) łapią go i poddają nieludzkim torturom. W niedoli niech mu pomaga zahukana i prześladowana osoba po zmianie płci. Nasz imigrant ma piękne marzenia, na granicy jednak stykają się one z brutalnością i bezwzględnością polskich funkcjonariuszy, których zachowanie nawiązuje do hitlerowców. Rozbuduj sceny pokazujące to, jak ukradkiem pomagają mu kobiety z Warszawy, z narażeniem się na zejście lakieru z paznokci. Przemycają go w końcu do stolicy, gdzie nasz bohater znajdzie się w otoczeniu wspaniałych ludzi spod znaku tęczy i brukselskiej flagi. Polscy dzielni konspiratorzy karmią go brukselką i kiełkami, aby nabrał sił i zdrowia wegańskiego. Nie omieszkaj też rozbudować scen, jak polscy strażnicy katują swoje biedne psy i naszczuwają je na wszystkich, którzy mają ciemniejszy kolor skóry niż nadwiślańska populacja.

Jeżeli szybko wystartujesz, to czekają cię fundusze nie tylko z rozmaitych państwowych źródeł, ale także z międzynarodowych fundacji, które od dawna walczą z polskim faszyzmem, homofobią, islamofobią itp. i jeszcze jedno – w zakończeniu filmu dodaj scenę, w której uczestnicy polskiej procesji maryjnej napadają naszego biednego imigranta i biją go drewnianymi krzyżami. Tak skrojone dzieło przyniesie ci nie tylko cmokanie „warsiawskich” salonów, ale także deszcz międzynarodowych nagród. Twoja niewielka twórcza potencja zostanie uszlachcona międzynarodowym rozgłosem, a rozdmuchane ego – napasione pieniędzmi i sławą. A zatem – do dzieła, bracie, siostro... współczesny Cagliostro.

2021-11-02 13:06

Oceń: +6 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kiedy boisz się mieć dzieci

Co zrobić, kiedy myśl o potomstwie wywołuje strach przed nadchodzącym nowym etapem życia?

Myśl o byciu mamą kojarzy się z nieprzespanymi nocami i ograniczonym czasem wolnym, nie mówiąc już o bólu i niedogodnościach. Myśl o posiadaniu własnych dzieci jest dla mnie niewyobrażalna. W najbliższej przyszłości nie będę mieć dzieci – mówi ona.
CZYTAJ DALEJ

Marta Nawrocka: jestem przeciwko aborcji

2026-02-14 12:00

[ TEMATY ]

aborcja

Marta Nawrocka

Karol Porwich/Niedziela

Pierwsza dama Marta Nawrocka zadeklarowała, że jest za życiem i przeciwko aborcji. Podkreśliła, że nie ograniczałaby prawa do in vitro, jeżeli ktoś nie może mieć dzieci.

- Ja przede wszystkim jestem za życiem - stwierdziła pierwsza dama Marta Nawrocka w opublikowanym w sobotę wywiadzie dla TVN24, pytana o opinię na temat aborcji.
CZYTAJ DALEJ

Miesiąc temu zmarł historyczny kamerdyner trzech Papieży

2026-02-15 06:44

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Vatican Media

Angelo Gugel

Angelo Gugel

W sobotę 17 stycznia w kościele Santa Maria alle Fornaci, tuż obok Watykanu, odprawiono Mszę św. żałobną.

Obecność pięciu kardynałów: Pietro Parolina, watykańskiego Sekretarza Stanu; Stanisława Dziwisza, krakowskiego arcybiskupa seniora; Konrada Krajewskiego, jałmużnika papieskiego; Jamesa Michaela Harveya, archiprezbitera bazyliki św. Pawła za Murami; Beniamina Stelli, emerytowanego prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa; arcybiskupów Edgara Peña Parry, substytuta ds. ogólnych Sekretariatu Stanu; i Richarda Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami; oraz dziesiątek prałatów i księży świadczyła o tym, że był to pogrzeb wyjątkowej osoby. Rzeczywiście, pożegnano zmarłego 15 stycznia Angelo Gugela, historycznego kamerdynera trzech Papieży: Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wcześniej służył on w Żandarmerii Watykańskiej i pracował w Gubernatorstwie Państwa Watykańskiego. Kamerdyner jest jedną z osób pracujących w Domu Papieskim i jest do bezpośredniej dyspozycji Papieża w każdej chwili, gdy jest to potrzebne. Angelo czasami usługiwał też przy stole. Natomiast podczas podróży zajmował się bagażem Papieża. Towarzyszył mu podczas audiencji - na przykład trzymał tacę z różańcami, które Papież rozdawał swoim gościom, i zajmował się prezentami, które ludzie przynosili Ojcu Świętemu. Podczas wakacji Jana Pawła II w górach Angelo spędzał większość czasu u jego boku. Zawsze był z Papieżem, wraz z sekretarzem papieskim i żandarmami, którzy zapewniali mu bezpieczeństwo. Jego praca stała się nieodzowna, gdy Papież nie mógł już poruszać się samodzielnie. Na licznych fotografiach tuż obok Jana Pawła II widać u jego boku kamerdynera - Angelo stał się „cieniem papieża”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję