Reklama

Głos z Torunia

Maryjo, ucz nas wiary

Coroczne uroczystości przyciągają do Lip wiele tysięcy ludzi. I ja od wielu już lat lipiec i wakacje rozpoczynam tam z Matką Bożą.

Niedziela toruńska 29/2021, str. IV

[ TEMATY ]

uroczystości maryjne

Aleksandra Wojdyło

Błogosławieństwo może stać się zaczątkiem powołania

Błogosławieństwo może stać się zaczątkiem powołania

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przybywam do Lubawy w letnie, czwartkowe popołudnie. W farze figura Madonny z Dzieciątkiem wita pątników. Przybywający ze swoimi duszpasterzami pielgrzymi przed Jej obliczem dziękują za miniony czas i zawierzają kolejny rok. Po nabożeństwie wyruszą w uroczystej procesji wraz z biskupem i innymi pątnikami do pobliskich Lip. Do miejsca, które Maryja sama sobie obrała.

Oczekiwanie

Jedni przychodzą tu z potrzeby serca, inni zachowując tradycję wielu wieków, a jeszcze inni po raz pierwszy, bo usłyszeli o tym szczególnym miejscu. Maryja słucha każdego. W dłoniach pielgrzymów różańce. Na jednych twarzach skupienie, inni są radośni, przesyłają uśmiech także do nieznajomych, jeszcze inni jakby w smutku, zatroskaniu oczekują na Maryję w Jej cudownej figurze. Tylko Pan Bóg zna ich myśli. Jeszcze można zaczerpnąć ze źródełka wody dla życia codziennego, a z konfesjonału – dla życia duchowego. W kościółku sanktuaryjnym półmrok rozświetla blask świec wotywnych, z którymi wokół ołtarza przechodzą pielgrzymi. Z oddali słychać pieśni, na teren sanktuarium procesyjnie wnoszona jest figura Matki Bożej. Dziewczynki sypią kwiaty, idą kapłani, pielgrzymi. Radosny widok całych rodzin, bo przecież to ich święto.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tradycja czy żywa wiara?

Reklama

Msza św. pod przewodnictwem bp. Wiesława Śmigla rozpoczyna 1 lipca kilkudniowe święto. Teraz Królowa odbierać będzie szczególną cześć. Dzieci w regionalnych, lubawskich strojach, przedstawiciele rodzin oraz kustosz sanktuarium ks. kan. Mieczysław Rozmarynowicz z radością wypowiadają słowa powitania. Kapłan wymienia miejsca, skąd w zorganizowanych grupach dotarli pielgrzymi: z Grodziczna, Zwiniarza, Nowego Miasta Lubawskiego, Hartowca, Iławy, Kiełpina, Rybna, Rumiana, Lidzbarka, Wąpierska, Rożentala, Złotowa, Grabowa.

– Co przyprowadza nas tu co roku? Tradycja czy szczera wiara? – pyta bp Śmigiel. – Tradycja wypływa z wiary, która tu, na świętej ziemi lubawskiej, jest wyznawana od 805 lat. Ta wiara, żywa i budowana na nowo, pozwala nam się nawracać, przynosi Boże znaki. Panie, przymnóż nam wiary! – mamy wołać nieustannie do Boga – przypomina kaznodzieja i dodaje: – Warto zapatrzeć się w postawę Maryi i to, co ma nam do przekazania. Biskup zachęca, by słuchać sercem otwartym, prosić o siłę do działania, podejmować decyzje odważnie, rozpoznawać znaki czasu, dostrzegać dobro w drugim człowieku. – Kiedy chodzi o dobro, musimy działać, a kiedy chodzi o sprawy najważniejsze, działać z pośpiechem. Na koniec wzywa, aby na wzór Maryi, idącej do św. Elżbiety z Jezusem pod swym sercem, nieść drugiemu człowiekowi Dobrą Nowinę.

Trwanie

Kończy się Msza św. Dzieci otaczają biskupa, prosząc o szczególne błogosławieństwo. Uśmiechnięci ludzie powracają do swych domów, inni gromadzą się na następne modlitwy. Wszyscy chcą dziś Maryi powierzyć swe sprawy.

Nadchodzi wieczór, a na placu wokół figury Matki Bożej wciąż wielu pielgrzymów, wpatrzonych w Maryję i Jezusa. Modlitwa i czuwanie trwają całą noc. Jutro przyjdą kolejni czciciele Maryi, kolejne łaski spłyną za Jej wstawiennictwem. Odejdą stąd ze spokojem serca, z pojednaniem, z siłami na kolejne życiowe trudności.

Warto tu być i doświadczyć tej szczególnej atmosfery. Powracam z Lip, mijam pielgrzymów, w pamięci pozostają słowa biskupa Wiesława: „Kult Maryi zawsze prowadzi do Jezusa. Jeśli oddalamy się od Maryi, słabnie wiara i oddalamy się od Jezusa Chrystusa”.

2021-07-14 12:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdzie Maryja, tam nadzieja

Niedziela lubelska 28/2021, str. III

[ TEMATY ]

uroczystości maryjne

Paweł Wysoki

Uroczystościom przewodniczył bp Stanisław Stolárik ze Słowacji

Uroczystościom przewodniczył bp Stanisław Stolárik ze Słowacji

Maryjne uroczystości odbyły się w strugach deszczu i bez procesji różańcowej ulicami miasta, ale z wielką radością w sercach pielgrzymów.

W sobotni wieczór 3 lipca, przed katedrą zgromadzili się uczestnicy święta ku czci Najświętszej Maryi Panny Płaczącej. Pontyfikalnej Mszy św. przewodniczył bp Stanisław Stolárik z Rożniawy w Słowacji. Wokół ołtarza stanęli biskupi z abp. Stanisławem Budzikiem i kilkudziesięciu kapłanów. Łaskami słynący wizerunek Matki Bożej otoczyła rzesza wiernych. – Jesteśmy w progu katedry przed obliczem najlepszej z matek, Matki Bożej i Matki naszej, którą Chrystus z wysokości krzyża dał nam za matkę – powitał zgromadzonych abp Budzik. Jak podkreślił, lipcowe święto jest okazją do wdzięczności za dar Prymasa Tysiąclecia, za 9 lat jego obecności na lubelskiej ziemi, i do nauki, jak na wzór Maryi możemy służyć Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Trwać przy Bogu

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
CZYTAJ DALEJ

Dominikańskie dziedzictwo

2026-06-07 21:13

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Procesja z relikwiami świętych i błogosławionych, uroczysta Eucharystia oraz posadzenie „lipy jackowej” złożyły się na obchody 800-lecia przybycia dominikanów do Sandomierza.

Jubileuszowe uroczystości rozpoczęły się procesją, która wyruszyła z Bazyliki Katedralnej do kościoła św. Jakuba Apostoła. Przewodniczył jej Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Razem z nim podążał w procesji Prowincjał Polskich Dominikanów o. Łukasz Wiśniewski OP, Dominikanie z całego kraju i schola dominikańska, kapłani dekanatu sandomierskiego, klerycy i siostry zakonne, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego, starosta sandomierski, burmistrz Sandomierza oraz mieszkańcy Sandomierza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję