Pani Agnieszka pisze: Jest Pani kobietą, więc być może lepiej mnie Pani zrozumie. Pracuję w szkole. W pokoju nauczycielskim siedzi nas jednocześnie kilka kobiet (nauczyciel od wf przeważnie jest u siebie – przy sali gimnastycznej ma swoje pomieszczenie, a drugi mężczyzna to dyrektor). Jestem jeszcze nowa w tym zespole, więc może panujące tu zwyczaje po pewnym czasie nie będą mnie już dziwiły...
Nie mogę się przyzwyczaić do tzw. życia towarzyskiego. Na każdej przerwie lub wolnej lekcji panie opowiadają sobie wszystko o dzieciach, mężach – z detalami, które mnie krępują. Źle się czuję na tym gruncie... Następny punkt programu to seriale telewizyjne. Nie chcę tu robić reklamy, ale są one główną rozrywką intelektualną moich koleżanek. Wreszcie następuje najciekawsza część – o(b)mawianie osób, czyli innych koleżanek, które są chwilowo nieobecne, lub różnych znajomych. Kto, z kim, gdzie, dlaczego – uściślając: „krytyka charakterów na przykładach” i zarazem „kronika towarzyska”, czyli dwa w jednym. Nie jest to nawet złośliwe, ale akurat mnie zupełnie nie interesuje.
Próbowałam się przeciwstawić, lecz usłyszałam tylko: „To nie słuchaj!”. Chcę być koleżeńska i towarzyska, ale nie w ten sposób. Czy jest na to jakaś rada? Serdecznie pozdrawiam i gratuluję ciekawej rubryki z listami.
Reklama
Obawiam się, że niewiele będę mogła Pani pomóc. Są w Polsce (a chyba i na świecie) takie sfeminizowane środowiska zawodowe – i na to już nie ma rady. Dawniej były to środowiska urzędnicze, a potem szkolnictwo i medycyna. Teraz i inne nie są w tyle za nimi. Kobiety bardziej interesują się typowo ludzkimi sprawami, a przez to – ludźmi. Wciąż bliższy jest im dom, mąż, dzieci niż praca – oczywiście z wyjątkami. W pewnym sensie na tym właśnie opiera się powodzenie tzw. prasy kobiecej czy kobiecej literatury.
Pisze Pani, że koleżanki namiętnie oglądają seriale telewizyjne. Może należy zastosować tę samą broń i zachęcić je do obejrzenia jakiegoś ciekawego programu lub filmu? Może Pani sobie zrobić z tego zadania ćwiczenie na skuteczność oddziaływania...
Inny naturalny temat to szeroko pojęte gospodarstwo domowe czy zdrowy tryb życia. Zapytanie bardziej doświadczonych koleżanek o radę w sprawie kulinarnej, przetwórstwo domowe, jakieś praktyczne rozwiązania – może to wyzwolić u nich lawinę wspaniałych pomysłów, bo każdy przecież chyba lubi być przydatny i potrzebny.
I tak z czasem nauczy się Pani skutecznie przenosić poruszane intymne tematy na bardziej solidny i pewny grunt spraw ogólnych, przecież także bardzo interesujących. A stąd już tylko mały krok, by zająć się sprawami stricte zawodowymi. W sumie o to przecież chyba chodziło?
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Zwyciężczyni Eurowizji Dara z Bułgarii w zaskakującym wywiadzie wideo wyznała wiarę w Boga.
„Kocham Boga. Myślę, że Bóg jest najwspanialszy. Może otworzyć przed nami wszystkie drzwi”. Bułgarska zwyciężczyni Eurowizji, Dara, złożyła to zaskakujące wyznanie wiary w Boga w wywiadzie wideo dla niemieckiej gazety BILD.
W Norwegii ponownie oddano do użytku wiernych katolicką kaplicę na wzgórzu Stiklestad. Znajduje się ona na miejscu męczeńskiej śmierci św. Olafa. Świątynię ufundowała w 1930 r. norweska pisarka, konwertytka i noblistka Sigrid Undset. Ta kaplica to duchowe serce Norwegii – podkreślił bp Erik Varden.
Ponowne otwarcie kaplicy i konsekracja nowego ołtarza odbyły się 20 maja, w 144. rocznicę urodzin Sigrin Undset. Uroczystościom przewodniczył bp Erik Varden, ordynariusz diecezji Trondheim. W homilii podkreślił, że Stiklestad to duchowe serce Norwegii - relacjonuje Vatican News.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.