Reklama

Głos z Torunia

Idźcie do Józefa

Kocham i koniec

Nie słowa, a czyny są ważne. Św. Józef, choć milczący, chronił życie Zbawiciela Świata oraz Jego Matki. Każdy z nas może brać z niego przykład i uczyć się miłości, która nie ma granic. O Bractwie św. Józefa, odwadze i odpowiedzial-ności z ks. kan. Zdzisławem Syldatkiem rozmawia Ewa Melerska.

Niedziela toruńska 7/2021, str. VI

[ TEMATY ]

św. Józef Kaliski

Bractwo św. Józefa

Anna Głos

Mężczyźni diecezji toruńskiej zawierzyli się św. Józefowi podczas pielgrzymki do Kalisza

Mężczyźni diecezji toruńskiej zawierzyli się św. Józefowi podczas pielgrzymki do Kalisza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewa Melerska: Od kiedy Bractwo św. Józefa działa w diecezji toruńskiej?

Ks. kan. Zdzisław Syldatk: W parafii Chrystusa Króla w Toruniu bractwo działa od ponad 20 lat, to była pierwsza taka grupa mężczyzn. Bractwo św. Józefa Diecezji Toruńskiej zostało zatwierdzone przez bp. Andrzeja Suskiego w 2018 r. Takie wspólnoty mogą powstawać przy wszystkich parafiach naszej diecezji.

Gdzie możemy spotkać członków bractwa?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bractwa istnieją w trzech parafiach w Grudziądzu – św. Józefa Oblubieńca w Mniszku, św. Maksymiliana Kolbego na Strzemięcinie i św. Mikołaja Biskupa. W Toruniu jest bractwo w parafii Chrystusa Króla, św. Maksymiliana Kolbego na Skarpie i św. Andrzeja Apostoła na Jarze. W wielu miejscach diecezji zawiązują się kolejne grupy, mężczyźni biorą udział w naszych spotkaniach, dniach skupienia.

Dla kogo jest Bractwo św. Józefa?

Formują się tu pełnoletni mężczyźni, samotni i żonaci. Bractwa św. Józefa są to wspólnoty modlitewno-apostolskie, gromadzące mężczyzn, którzy przez modlitwę, przykład i świadectwo wiary, uświęcenie siebie i swoich rodzin realizują powołanie, którym Pan Bóg ich obdarzył. To miejsce dla mężczyzn, którzy chcą na taką drogę wejść.

Jak wygląda formacja duchowa?

Reklama

Najważniejsza jest codzienna modlitwa i zgłębianie postawy św. Józefa, żeby w tym charyzmacie żyć. Mężczyźni mają comiesięczne spotkania formacyjno-modlitewne w parafiach oraz uczestniczą w dniach skupienia dla bractw z całej diecezji.

Oprócz modlitwy jest też działanie?

Tak, członkowie bractwa mają być wsparciem dla swoich proboszczów. Podejmują się zadań, które są w parafiach potrzebne. Tak jak mężczyzna czynnie działa w rodzinie, podobnie ma być w parafii.

Papież Franciszek ogłosił Rok św. Józefa, żeby wzmocnić Kościół i rodziny.

Rok św. Józefa nie jest przypadkowy. Jest pokazaniem, co jest naprawdę ważne, jaka jest dziś droga Kościoła. Dzisiejszy świat potrzebuje odnalezionego mężczyzny, który wie, czego chce, potrafi się zaopiekować rodziną. To jest apel do mężczyzn, aby gromadzili się we wspólnotach. Możemy na św. Józefie zbudować dobry świat. Nie możemy stracić tej okazji, żeby odkryć Opiekuna Świętej Rodziny, jego cnoty i zaangażowanie, które będzie się chciało naśladować.

Zauważamy, że ludzie, szczególnie młodzi, uciekają od odpowiedzialności, nie chcą się zrzeszać, formować.

To prawda. Możemy zauważyć większą skłonność do dbania o siebie, o swoje potrzeby, ciało oraz do zrzucania odpowiedzialności na innych. Jest to problem, dla którego również bractwo powstało, żeby mobilizować człowieka, pokazując obraz mężczyzny bliski ideałowi, jakim jest św. Józef. Mężczyźni na tym obrazie mogą budować swoje osobowości i chrześcijaństwo.

Reklama

Jednak we wspólnotach przeważają kobiety. Mężczyźni wolą stać z tyłu?

Św. Jan Paweł II powiedział, że dziś potrzeba bardziej świadków niż nauczycieli. Potrzebujemy świadków wiary, człowieczeństwa i męskości. To jest autentyzm życia. Mężczyźni wykazują często chęć stania z boku. Kobiety przejmują inicjatywę, odpowiedzialność. Widać to we wspólnotach. Najczęściej kobiety biorą stery w swoje ręce, ale trzeba to naprowadzić na dobre tory. Mężczyźni muszą odnaleźć swoje miejsce w rodzinie, w Kościele i zobaczyć, co mogą z tym zdziałać. Każdy mężczyzna jest potrzebny w tych przestrzeniach.

Uformowani mężczyźni są nadzieją na silne i trwałe małżeństwa i rodziny.

Wszyscy potrzebujemy grupy, w której czujemy się dobrze. Taka męska grupa jest dla siebie grupą wsparcia. To ma ogromne znaczenie, kiedy mężczyźni klękają do modlitwy. Obraz modlących się mężczyzn podnosi na duchu i łapie za serce, daje nadzieję, że ten świat nie może zginąć. Dla dziecka ojciec to cały świat, to jest bohater. Ono chce go naśladować we wszystkim. Kiedy dziecko ma pozytywy obraz ojca i widzi, że on się modli, to ono też chce się modlić. Nie potrzeba większej zachęty. To jest fundamentem na całe życie.

Dlatego tak ważna jest rola ojca w rodzinie?

Reklama

Każdy mężczyzna jest odbiciem Boga Ojca. Papież Franciszek w liście Patris Corde wskazuje, że Pan Jezus w przypowieści o Synu Marnotrawnym inspiruje się św. Józefem, ponieważ taki miał obraz ojca. Dobrze jest to widoczne na kaliskim obrazie Świętej Rodziny. Kiedy się przyjrzymy, dostrzeżemy, że Bóg Ojciec i św. Józef mają taką samą twarz. Św. Józef był tak wpatrzony w Boga, że Jego pokazywał, był odbiciem Ojca.

Mężczyźni w bractwie dbają o życie, chronią je od poczęcia do naturalnej śmierci.

Mężczyzna jest głową rodziny. Jest to bezwzględnie ważne zadanie, modlitwa, podejmowane działania, które tę odpowiedzialność pokazują. Prawdziwa wartość zaczyna się od Boga i do Niego prowadzi.

Czyli to idealni kandydaci na mężów...

Tak, jak najbardziej polecam (śmiech).

Św. Józef patronuje także tym, którzy mają problem z miłością.

Śmiało możemy powiedzieć, że z takimi sprawami jak miłość, „idźcie do Józefa”. On pokaże, co znaczy kochać, przyjmować odpowiedzialność za rodzinę, jak być posłusznym, otwartym na słowo Pana, nawet kiedy jest ono trudne lub wydaje się, że może to nam przynieść ujmę. Z tym wszystkim zmagał się św. Józef. On we śnie usłyszał, że nie ma się bać. Miłość tego właśnie potrzebuje, żeby się nie lękać. Św. Józef wykonuje Boże zadania bez szemrania, zastanawiania się. Jeśli Bóg powierzył Jemu pod opiekę swojego Syna, który jest Zbawicielem świata, to z pewnością wszyscy możemy powierzyć św. Józefowi swoją miłość i uczyć się jej od niego. Piękniejszego obrazu miłości czystej, szlachetnej, cierpliwej, oddanej całkowicie nie znajdziemy. Tu nie ma dyskusji – kocham i koniec.

2021-02-10 08:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Międzyrzecz: Peregrynacja w parafii św. Jana Chrzciciela

[ TEMATY ]

peregrynacja

św. Józef Kaliski

Za pośrednictwem ks. Damiana Dropa

Dekanalna zbiórka ministrantów w parafii św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu

Dekanalna zbiórka ministrantów w parafii św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu

Obraz św. Józefa z Kalisza 6-7 maja nawiedził parafię św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu. Poniżej przedstawiamy fotogalerię z powitania obrazu i dekanalnej zbiórki ministranckiej.

CZYTAJ DALEJ

Katedra polowa: pierwsze od 14 lat święcenia kapłańskie

2026-05-31 07:02

[ TEMATY ]

święcenia kapłańskie

Fot. Paulina Piątkowska, Krzysztof Stępkowski/ordynariat.wp.mil.pl

Remigiusz Lemańczyk oraz Miłosz Moreń

Remigiusz Lemańczyk oraz Miłosz Moreń

W katedrze polowej odbyły się święcenia kapłańskie - pierwszy raz od czternastu lat. Diakoni Remigiusz Lemańczyk oraz Miłosz Moreń z rąk biskupa polowego Wiesława Lechowicza przyjęli święcenia prezbiteratu. Po święceniach i kursie oficerskim rozpoczną posługę wśród żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych.

Mszę św., podczas której został udzielony sakrament święceń, koncelebrowali licznie zgromadzeni kapelani Ordynariatu Polowego na czele z ks. płk. Kryspinem Rakiem, wikariuszem generalnym - zastępcą biskupa polowego, a także ks. Piotr Szczepaniuk, proboszcz parafii pw. Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Krzemieniewie, z której pochodzi ks. Remigiusz Lemańczyk oraz ks. Rafał Kopis, proboszcz parafii pw. św. apostołów Piotra i Pawła w Sycowie, z której pochodzi ks. Miłosz Moreń oraz zaprzyjaźnieni z nowo wyświęconymi prezbiterami kapłani.
CZYTAJ DALEJ

100 tysięcy ludzi na świecie połączyło się w modlitwie z Leonem XIV

2026-05-31 19:43

[ TEMATY ]

modlitwa

PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

100 tysięcy ludzi w 200 sanktuariach na świecie modliło się na różańcu w łączności z Leonem XIV w intencji pokoju. O. Youhanna Semaan, mnich z klasztoru św. Szarbela w Annai mówi, że dla Libańczyków, ważne jest modlić się w obliczu kryzysu, bombardowań i ucieczki ludzi. Modlitwa otwiera umysły całego świata, aby dostrzec, że wojny nic nie dają, są jedynie zniszczeniem i niczym więcej.

Mieszkańcy Libanu są „zmęczeni”: wojnami, kryzysami, bombardowaniami na południu, migracją z południa do centrum i na północ; zmęczeni skutkami wybuchu w porcie w Bejrucie, powszechnym ubóstwem i ogólną niestabilnością. Libańczycy nie są jednak zmęczeni modlitwą i w sobotę 30 maja zjednoczyli się w modlitwie wraz z Papieżem, aby odmówić różaniec o pokój.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję