Reklama

Przestańmy przeklinać!

Klniemy jak przysłowiowi szewcy. W naszym języku przybywa wulgaryzmów i przekleństw, których się nie wstydzimy...

Niedziela Ogólnopolska 39/2020, str. 60-61

Adobe.Stock.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zdecydowaną skłonność do nadużywania wulgaryzmów zauważamy dziś nie tylko u chorych na schizofrenię lub zespół Tourette’a. O tym, że jest to poważny problem, może świadczyć fakt, iż od kilku lat obchodzimy w Polsce Światowy Dzień bez Przekleństw.

Przedmiot wstydu

Obecnie panuje pogląd, że użycie wulgaryzmu rozładowuje atmosferę, a człowiek przeklinający jest zdrowszy, bo nie ukrywa swoich emocji. Ale czy służy to społeczeństwu? Proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich w Krakowie ks. dr Jan Abrahamowicz wspomina: – Na przyjęciu, w trakcie obiadu, usłyszeliśmy szpetne przekleństwo czteroletniej Zuzi. Zapanowała niezręczna cisza, którą przerwała mama dziewczynki, zwracając jej uwagę: „Zuziu, jak ty mówisz?!”. Na co ona odpowiedziała: „Tak jak ty, mamusiu...”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, językoznawca – dr Artur Czesak, zajmujący się m.in. przemianami zachodzącymi we współczesnym języku, przyznaje, że dosadne i wulgarne wyrazy mają swoje miejsce w naszej mowie, o czym świadczą np. fraszki Jana Kochanowskiego czy ludowe przysłowia. – Zapewne w wąskim gronie, nieoficjalnie, wulgaryzmy były, są i będą używane. Jest dla mnie jednak zagadką, dlaczego ktoś, w jakiejś sytuacji, decyduje się podzielić ze światem opinią, w której używa wyrazu szokującego przynajmniej część ludzi – mówi.

Reklama

Doktor Czesak zwraca również uwagę m.in. na dokonujące się zmiany etyczne: – Niestety, odchodzimy od zasady powstrzymywania się przed użyciem dosadnego komentarza. Teraz często, nawet jeżeli nie ma wewnętrznego oburzenia, to i tak na Twitterze zaczyna się post od stwierdzenia: „Ja ...”, aby w ten sposób ujawnić emocję, która przykuje wzrok czytelnika – stwierdza i dodaje: – Przedmiotem wstydu nie jest już to, że się komuś jakieś słowo wypsnie. Dziś wstydzić się mają ci, których to zawstydza.

Przesunięcie granic

Za każdym razem, gdy czytam np. na Facebooku, pod fotkami licealistek, określenia typu „dzidzia”, „loszka”, „lachon”, „foczka”, które dziewczyny lajkują, zastanawiam się, na co jeszcze sobie pozwolą. Trudno mi uwierzyć w to, że chłopak, który tak komentuje zdjęcie koleżanki, ma do niej szacunek. Być może akceptacja tych komentarzy wynika z faktu, że dziś kobiety – te młodsze i te starsze – przeklinają na równi z mężczyznami. Ksiądz Abrahamowicz zauważa, że wulgarny język płci pięknej razi szczególnie. Przypomina: – Kiedy Pan Bóg stwarzał kobietę, to wyposażył ją w stopniu większym niż mężczyznę w delikatność, subtelność, wrażliwość, uczuciowość i troskliwość. Tymczasem gwałtowne zachowania, także te językowe, zupełnie temu przeczą.

Reklama

– Współcześnie kobiety są bardziej niezależne, mają wiele innych pól działalności niż tylko oczekiwanie zamążpójścia – stwierdza dr Czesak. Równocześnie przekonuje, że tego sposobu wyrażania nie można ignorować. – Kobiece wulgaryzmy lokowałbym w ogólnospołecznym przesunięciu granicy – przyznaje i zauważa: – Jest to przykre, gdy się słyszy z kobiecych ust wyrazy wulgarne, ale mamy podobne odczucia, gdy słyszymy podsłuchanych polityków, duchownych albo gdy czytamy komentarze nobliwych patriarchów rodzin, którzy w jednym wpisie prezentują dumnie zdjęcia swoich ślicznych wnucząt, a w drugim – życzą śmierci i wszystkiego, co najgorsze, np. swoim przeciwnikom politycznym.

Grzech i wykroczenie

Przeklinanie jest zakazane w przestrzeni publicznej; za używanie nieprzyzwoitych słów możemy, według Kodeksu wykroczeń, być ukarani ograniczeniem wolności, karą grzywny do 1500 zł lub naganą. Ksiądz Abrahamowicz przypomina, że przeklinanie jest grzechem, chociaż dziś wiele osób nie widzi potrzeby, aby się z niego spowiadać. Wyjaśnia: – Jezus Chrystus to odwieczne Słowo Ojca, które stało się Ciałem i zamieszkało między nami. Stąd bierze się szacunek dla słowa, ale również dla Boga żyjącego w drugim człowieku. Jezus powiedział, że z obfitości serca mówią usta, czyli cokolwiek jest w twoim sercu, ujawni się w twojej mowie. Bogactwo lub pustka – pokazujesz, czym naprawdę żyjesz. Ksiądz Abrahamowicz zauważa, że przekleństwa należą do mentalności Starego Testamentu, gdzie pojawiają się jako obrona przed złem – niczym tama przed złym działaniem drugiego człowieka, ale dodaje: – My jednak wyszliśmy ze Starego Testamentu i przeszliśmy do Nowego. A tam Pan Jezus mówi, że wszystko, co uczyniliśmy jednemu z braci najmniejszych, Jemu uczyniliśmy. Tak oto złe odniesienie do drugiego człowieka i złe życzenia skierowane do niego są zawsze nie na miejscu. Chrześcijanin ma żyć miłością, a nie przekleństwem czy odwetem.

Reklama

Kapłan podkreśla, że z używania wulgaryzmów powinniśmy się spowiadać: – W ujęciu moralnym nie oddzielamy wulgaryzmów od przeklinania. Są to zawsze grzechy języka. Psalm Dawida zachęca nas: „Będę pilnował dróg moich, abym nie zgrzeszył językiem” (Ps 39, 2). Niestety, jest to najczęstszy grzech człowieka. W tym temacie ważne są też słowa z Listu św. Jakuba: „Jeżeli ktoś uważa się za człowieka religijnego, lecz łudząc serce swoje, nie powściąga swego języka, to pobożność jego pozbawiona jest podstaw” (Jk 1, 26). Warto je przemyśleć i przemodlić – zachęca ks. Abrahamowicz. Zauważa też, że dzisiaj społeczeństwo nie ma dobrych przykładów, dlatego tym bardziej powinniśmy doceniać piękną polszczyznę i kulturalne zachowania.

Kontrkultura

Doktor Czesak twierdzi, że mamy dziś często do czynienia z atakiem na wszelką elitarność, ale jest w nas też potrzeba wypracowania dobrego zdania o sobie. Zapewnia: – Mimo wszystko jest w nas potrzeba autorytetu. Potrafimy docenić osoby, które proponują pewien rodzaj pracy na rzecz kultury swego zachowania, a w tym mówienia.

Moi rozmówcy przekonują, że również w zakresie stosowanego języka naprawianie świata należy rozpocząć od siebie. – Staram się nie używać jednostek leksykalnych naruszających tabu, nie pochwalać wypowiedzi zawierających wulgaryzmy, nawet jeśli merytorycznie się z nimi zgadzam – mówi dr Czesak, gdy pytam, jaki jest jego sposób na niekulturalne wypowiedzi. I dodaje: – Oczywiście, nie jestem influencerem, ale wydaje mi się, że właśnie taka postawa jest współcześnie kontrkulturą, przejawem niezależności i buntem przeciwko owczemu pędowi.

– Do takiego stylu mówienia bardzo łatwo się przyzwyczaić, tłumacząc się emocjami. Szybko jednak okazuje się, że już nie kontrolujemy naszego języka. A przecież ma on być giętki, posłuszny rozumowi i piękny – przypomina ks. Abrahamowicz oraz apeluje: – Nie przeklinajmy! Zamiast przeklinać, błogosławmy wszystkich wokół!

2020-09-23 09:43

Oceń: +4 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jelenia Góra/ Tysiąc osób przeszło w Marszu Ciszy upamiętniającym zabitą 11-latkę

2026-01-24 18:54

[ TEMATY ]

marsz

PAP

Tysiąc osób przeszło w sobotę ulicami Jeleniej Góry w Marszu Ciszy, który upamiętnił zabitą w grudniu 11-letnią Danusię. Manifestacja zgodnie z apelami organizatorów odbyła się w atmosferze spokoju i szacunku. W związku z zabójstwem zatrzymano 12-latkę, wobec której sąd zastosował środek tymczasowy.

W sobotę po godz. 15 spod Ratusza w Jelenie Górze ruszył Marsz Ciszy, który upamiętnił zabitą 15 grudnia 2025 roku w pobliżu szkoły 11-letnią Danusię. W związku z zabójstwem policja zatrzymała 12-latkę, wobec której sąd zastosował środek tymczasowy. Sędzia nie ujawniła, jaki charakter ma ten środek. Dziecko poniżej 13. roku życia może zostać umieszczone tymczasowo m.in. w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, zakładzie leczniczym, może być też wyznaczony tymczasowy nadzór kuratora.
CZYTAJ DALEJ

Papież spotkał się z parą książęcą z Luksemburga. Księżna Stéphanie ubrana na biało

2026-01-23 18:29

[ TEMATY ]

Watykan

Leon XIV

Para książęca z Luksemburga

Księżna Stéphanie

Vatican Media

Leon XIV z parą książęcą Luksemburga

Leon XIV z parą książęcą Luksemburga

W piątek, 23 stycznia Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji wielkiego księcia Wilhelma oraz wielką księżną Stéphanie z Luksemburga.

To co uderzało to strój księżny, która była ubrana na biało, gdyż na oficjalnych spotkaniach z Papieżem kobiety obowiązuje czarny strój. Dlaczego więc księżna Stéphanie mogła być na spotkaniu z Papieżem w białej sukni z białym welonem? Wynika to z tzw. „przywileju bieli” (privilegio del bianco). Tym przywilejem cieszą się katolickie władczynie zasiadające na tronie (obecnie nie ma żadnej), żony królów katolickich (Letycja z Hiszpanii i Matylda z Belgii), emerytowane królowe (Zofii z Hiszpanii i Paola z Belgii), żona księcia Monako (Jej Najjaśniejsza Wysokość Charlène) i właśnie wielka księżna Luksemburga, Jej Wysokość Stéphanie.
CZYTAJ DALEJ

Betlejem: Rozpoczęła się renowacja Groty Narodzenia Pańskiego

2026-01-25 08:07

[ TEMATY ]

Betlejem

Adobe Stock

Grecko-Prawosławny Patriarchat Jerozolimy i franciszkańska Kustodia Ziemi Świętej ogłaszają rychłe rozpoczęcie prac renowacyjnych w Grocie Narodzenia Pańskiego, świętym miejscu czczonym przez całe chrześcijaństwo jako miejsce Wcielenia - poinformowano w Jerozolimie.

To wspólne przedsięwzięcie będzie realizowane przy braterskiej współpracy apostolskiego patriarchatu ormiańskiego, a odbywa się pod auspicjami prezydenta Państwa Palestyńskiego, zgodnie z dekretem prezydenckim w sprawie renowacji Groty Kościoła Narodzenia Pańskiego z 2024 r. oraz historycznym status quo regulującym kwestie związane z miejscami świętymi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję