Reklama

Niedziela Świdnicka

Będą zabiegać o piękno liturgii

Biskup Marek Mendyk udzielił specjalnego błogosławieństwa lektorom i ceremoniarzom do pełnienia ważnych funkcji w zgromadzeniu liturgicznym.

Niedziela świdnicka 26/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

lektorat

lektorzy

ceremoniarze

Ks. Mirosław Benedyk

Nowi ceremoniarze z bp. Markiem Mendykiem

Nowi ceremoniarze z bp. Markiem Mendykiem

Od września przygotowywali się w swoich wspólnotach liturgicznych. Brali udział w kursie lektorskim i szkole ceremoniarza, podczas których poznawali Pismo Święte i elementy liturgii. Na zakończenie cyklu spotkań prowadzący zwrócili szczególną uwagę na to, aby podczas swojej służby nie skupiać się na zewnętrznych i powierzchownych aspektach posługi, ale przede wszystkim na tych duchowych. Ważne jest, aby wiedzieć, dla kogo się służy. Po takim przygotowaniu 13 czerwca w świdnickiej katedrze bp Marek Mendyk udzielił młodym chłopcom promocji do posługi lektora i ceremoniarza.

Zachęta do gorliwej służby

Jeszcze przed symbolicznym nałożeniem krzyża, podczas homilii ordynariusz świdnicki zwrócił się do kandydatów i odniósł się do ich posługi podczas Eucharystii: – Drodzy młodzi przyjaciele, zachęcam was, abyście dobrze poznawali liturgię. Byście pokochali Pismo Święte i trzymali je w zasięgu swojej ręki tak, aby było ono dla was wszystkich kompasem, który wyznacza drogę. Drogę, którą trzeba iść. Gdy czytacie słowo Boże, wyśpiewujecie psalmy, kierujecie liturgią, uczcie się poznawać Chrystusa. Kochajcie Kościół. Kto słucha słowa Bożego i nieustannie się do niego odwołuje, podejmuje piękną i zaszczytną posługę innym. Służcie więc sobie nawzajem z miłością. Budujcie swoje życie na Chrystusie, przyjmujcie z radością Jego słowo i realizujcie je w swoim życiu. I niech to będzie program waszej służby w Kościele – zachęcił bp Mendyk.

– Po dobrym i odpowiednim przygotowaniu zostałem ustanowiony lektorem. Podczas kursów dowiedziałem się wielu istotnych rzeczy, które na pewno pomogą w mojej posłudze. Jestem też pewien, że dzisiejsza Msza św. na pewno zapadnie w mojej pamięci – powiedział świeżo upieczony lektor Fabian Malak z parafii św. Andrzeja Boboli w Świdnicy.

Reklama

Natomiast nowy ceremoniarz Olgierd Hodel z parafii św. Jadwigi w Mokrzeszowie zadeklarował: – Posługa ceremoniarza jest bardzo ważną i odpowiedzialną funkcją. Będę się starał przygotowywać każdą liturgię najlepiej jak potrafię i zawsze pamiętał o Bogu, dla którego to wszystko czynię.

Dobre przygotowanie

Regularne spotkania były przygotowywane i koordynowane przez ks. Krzysztofa Orę, diecezjalnego i ogólnopolskiego duszpasterza służby liturgicznej i ks. Tomasza Gwizdka, doktoranta liturgiki. Ksiądz Krzysztof nie krył radości z promocji nowych lektorów i ceremoniarzy: – Cieszymy się bardzo, że jeszcze w czasie trwającej epidemii udało się sfinalizować cały proces formacyjny. Co prawda niektórzy kandydaci zostali już ustanowieni przez swoich proboszczów, ale w katedrze nie zabrakło przedstawicieli z całej diecezji – 23 lektorów i 24 ceremoniarzy. Dzisiaj zostali oni pobłogosławieni i posłani do różnych zadań. Ceremoniarze będą zabiegać o piękno liturgii w swojej wspólnocie parafialnej, a lektorzy będą czytać pięknie i ze zrozumieniem słowo Boże – podkreślił ks. Ora.

Należy pamiętać, że posługa przy ołtarzu nie ogranicza się wyłącznie do pomocy kapłanom i wiernym. To przede wszystkim służba dla Boga. Dlatego ważne jest, aby otaczać modlitwą zarówno kapłanów, jak i służbę liturgiczną, która dba o to, aby wszystko czynić na większą chwałę Boga.

2020-06-24 09:57

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Będziecie podawać słowa Pana Boga

Niedziela świdnicka 25/2020, str. VI

[ TEMATY ]

lektorat

służba liturgiczna

lektorzy

Służba Liturgiczna Ołtarza

Ks. Mirosław Benedyk

Kandydaci na lektorów podczas konferencji

Kandydaci na lektorów podczas konferencji

Ostatnia odprawa przed przyjęciem posługi lektora i ceremoniarza odbyła się pod czujnym okiem diecezjalnego duszpasterza.

Ceremoniarze to najbardziej doświadczeni ministranci, od których wymaga się dobrej znajomości liturgii. Muszą wykazywać się nie tylko dużą wiedzą, lecz także umiejętnością pracy z młodszymi.

– Z roku na rok cieszy, że zgłaszają się chłopcy do tej posługi. Są oni typowani przez swoich duszpasterzy, ale za każdym razem widać w nich gorliwość i pasję. Oczywiście ona wymaga jeszcze ukierunkowania, oszlifowania, ale wielu z nich naprawdę rokuje bardzo dobrze na przyszłość, jeżeli chodzi o zatroskanie o liturgię w swojej wspólnocie parafialnej – powiedział ks. Krzysztof Ora odpowiedzialny w diecezji za formację służby liturgicznej.

Funkcja ceremoniarza jest wyjątkowa, w skali całej diecezji. Nie każda parafia ma ceremoniarza. To jest dobry próg, żeby pójść jeszcze dalej. – Życzę wam, żebyście na tym nie kończyli swego zaangażowania w życie parafii, tylko na liturgii przy ołtarzu, ale tym bardziej żebyście się dalej rozwijali. Jesteście ludźmi, którzy będą startować w dorosłość, więc być może, będziecie lektorami, ceremoniarzami, długie lata, a może ktoś z was zawita do seminarium świdnickiego, a może kiedyś w przyszłości założy rodzinę – mówił do przyszłych ceremoniarzy podczas ostatniego spotkania formacyjnego.

Zapytaliśmy kandydatów dlaczego pragną pełnić funkcję ceremoniarza. – Ceremoniarzem chcę zostać dlatego, że dzięki temu będę mógł lepiej poznać Eucharystię, będę mógł ją lepiej i głębiej przeżywać, a zdobytą wiedzę wykorzystam do współpracy z młodszymi ministrantami – argumentował Hubert Gościmski z parafii katedralnej. Z kolei Mikołaj Pluta z Kłodzka chce lepiej poczuć, co się dzieje w liturgii dookoła niego. – Kiedy ktoś jest ministrantem, to przychodząc do kościoła, często nie jest w stanie zapanować na wszystkimi czynnościami podczas Mszy św. Na kursie uczymy, co się kryje za pewnymi postawami i działaniami i wiemy, jak to wszystko pokazać. Wiemy, kiedy dyskretnie wejść w akcję liturgiczną i wykonać odpowiednią posługę – opowiada Mikołaj.

Przybyli na ostatnie spotkanie ministranci i lektorzy wysłuchali konferencji, którą wygłosił ks. Tomasz Gwizdek. – Warto sobie zadać pytanie: czy ja w tym wszystkim, w czym uczestniczę, w całej mojej funkcji, posłudze, widzę Pana Boga? Istnieje takie niebezpieczeństwo funkcji, którą macie wypełniać, że zatrzymacie się na zewnętrznych elementach liturgii, tracąc to, co jest najważniejsze, pomijając samego Chrystusa – mówił ks. Tomasz, wspomagający tegoroczny kurs na ceremoniarza. Ostrzegł także ministrantów przed lekkomyślnym czytaniem słowa Bożego. – To, co będziecie czytać w kościele, to nie jest jakiś tam artykuł z gazety, ale jest to słowo Pana Boga. Będziecie podawać ludziom słowo Boże. Dlatego macie starać się dobrze przygotowywać do wypełnienia swojej funkcji. Warto zadawać sobie pytanie, czy jak wiem, jaki wielki zaszczyt mnie spotkał, że będę lektorem? Relacja z przyjęcia ministranckich posług – w przyszłym numerze.

CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: rząd zamierza usunąć benedyktynów z Doliny Poległych i zdesakralizować to miejsce

2020-09-18 19:50

[ TEMATY ]

rząd

Hiszpania

benedyktyni

Wikipedia

Opactwo benedyktynów w Dolinie Poległych

Opactwo benedyktynów w Dolinie Poległych

Hiszpański rząd ogłosił 15 września projekt zmiany ustawy o pamięci historycznej, która – jeśli zatwierdzi to parlament – będzie się odtąd nazywać „pamięcią demokratyczną”. Nowe przepisy zastąpiłyby ustawę, wprowadzoną przez lewicowy rząd premiera José Luisa Rodrigueza Zapatero w 2007 roku. Obecna propozycja jest wymierzona zwłaszcza w Dolinę Poległych (ponad 50 km od Madrytu), w której pochowano ok. 40 tys. ofiar wojny domowej w Hiszpanii w latach 1936-39 i w znajdujące się tam opactwo benedyktynów, których władze chcą stamtąd usunąć oraz zburzyć górujący nad tym miejscem 150-metrowy krzyż.

Zdaniem rządu proponowane zmiany są konieczne z powodu „wychwalania reżimu Franco” w tym miejscu, które odtąd ma się stać „cmentarzem cywilnym” pod zarządem Dziedzictwa Narodowego – agencji rządowej, istniejącej od 1940 r. Obecnie podlega ono Fundacji Świętego Krzyża zakonu benedyktyńskiego, gospodarza opactwa w Dolinie. Jeśli projekt nowych przepisów zostanie przyjęty, Fundacja zaprzestanie działalności.

„Obecność benedyktynów w Dolinie Poległych jest nie do pogodzenia ze zmianą przeznaczenia tego miejsca” – oświadczyła I wicepremier Carmen Calvo z Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE), główna rzeczniczka zmian. Podkreśliła, że „fundacje zarówno publiczne, jak i prywatne o zasięgu publicznym nie mogą wychwalać dyktatur i totalitaryzmów ani osób z nimi związanych”. Według niektórych komentatorów oskarżanie benedyktynów o takie działania jest bezpodstawne, gdyż zakon ten ma charakter kontemplacyjny a nie czynny i nie zajmuje się działalnością polityczną.

„Przeżyłem już to, co wydawało się niemożliwe z prawnego i ludzkiego punktu widzenia, a jednak to się stało” – tak w rozmowie z hiszpańskim portalem Religión Confidencial skomentował ostatnie wydarzenia Luis Felipe Utrera-Molina, adwokat rodziny Franco. Zwrócił uwagę, że rząd nie ma formalnie uprawnień do desakralizacji Doliny Poległych, gdyż może to uczynić tylko Stolica Apostolska. Znajdująca się tam świątynia ma tytuł bazyliki mniejszej i papieskiej, toteż tylko papież może decydować o jej losach. Dodał jednak, że nie zdziwi go, jeśli mimo to władze doprowadzą do zmian za wszelką cenę. Przypomniał, że aby tak się stało, rząd będzie musiał wypowiedzieć umowę podpisaną w 1957 z zakonem benedyktynów, do których należy opactwo.

Zdaniem prawnika w całej sprawie winien zabrać głos Kościół katolicki zarówno na szczeblu lokalnym, jak i Watykan, gdyż jeśli cmentarz w Dolinie nabierze charakteru świeckiego, cywilnego, to wówczas nie będzie tam miejsca „nie tylko dla 52 męczenników beatyfikowanych przez papieży (duchownych, osób zakonnych i świeckich), ale także dla szczątków ok. 40 tys. katolików, których rodziny pragnęły pochować na poświęconym miejscu katolickim”. „Oznacza to podeptanie praw do wolności religijnej” – podkreślił adwokat. Powtórzył, że żaden rząd nie ma prawa desakralizować miejsca kultu chrześcijańskiego, żydowskiego czy muzułmańskiego.

Utrera-Molina zauważył ponadto, że mimo przeszkód prawnych ubiegłoroczna ekshumacja gen. Franco z Doliny Poległych stworzyła precedens, polegający na tym, że państwowa władza cywilna może decydować o tym, co może lub czego nie może robić w miejscu poświęconym, „depcząc poważnie porozumienia między Kościołem a Państwem Hiszpańskim z 1979, zapewniające nienaruszalność miejsc kultu”.

Dolina Poległych (Valle de los Caídos), położona nieco ponad 50 kilometrów od Madrytu, w pobliżu pałacu Eskurial – siedziby królów hiszpańskich, jest kompleksem, złożonym z bazyliki, opactwa i rozległego tarasu, do którego prowadzą szerokie schody. Nad wzgórzem wznosi się wielki, 150-metrowy krzyż, najwyższy na świecie. Całość budowano w latach 1940-58. Spoczywa tam ok. 30 tys. osób, zabitych w czasie hiszpańskiej Wojny Domowej lat 1936-39, i to zarówno republikanów (lewicy), jak i frankistów.

Rządząca obecnie krajem koalicja partii lewicowych z PSOE na czele od dawna już nie ukrywa swego antyklerykalnego, a nawet antykatolickiego nastawienia i dąży do jak największego ograniczenia wpływów Kościoła w społeczeństwie. To dzięki jej staraniom doprowadzono do usunięcia doczesnych szczątków gen. Franco z panteonu w Dolinie Poległych i do jego ponownego pochówku 24 października 2019 na cmentarzu Mingorrubio w miejscowości El Pardo pod Madrytem.

W 2018 skrajnie lewicowa partia Podemos, współtworząca koalicję rządową, zgłosiła projekt ustawy w sprawie usunięcia krzyża z Valle de los Caídos, będącego najbardziej znanym znakiem tego miejsca.

Wielu obserwatorów życia politycznego w Hiszpanii krytykuje obecne działania rządowe odnośnie do Doliny Poległych, obawiając się, że mogą one ożywić dawne konflikty i spory polityczne, które – jak się wydawało – dawno już przezwyciężono, a także rozpętać nową falę prześladowań religijnych, wymierzonych przede wszystkim w Kościół katolicki.

CZYTAJ DALEJ

Bp Przybylski: Niech „Niedziela” będzie boska, ludzka, jasna i budująca mosty

2020-09-19 13:47

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Niedziela

bp Andrzej Przybylski

Karol Porwich/Niedziela

– „Niedziela” przychodzi na Jasną Górę, żeby być środowiskiem, które służy dobrym słowom i kształtuje umysły w Bożym kierunku – powiedział bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który 19 września przewodniczył w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze Mszy św. podczas 24. Pielgrzymki Czytelników, Pracowników i Współpracowników Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

– Tygodnik Katolicki „Niedziela” to miejsce wyrażania wiary i głębi ducha – powiedział do pracowników „Niedzieli” Jan Paweł II 24 lata temu. Te słowa, jakże dla nas zobowiązujące, stały się hasłem naszej tegorocznej pielgrzymki – powiedział na początku Liturgii ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny. – Wiemy, że „Niedziela” to pismo z pieczęcią Maryi, Regina Poloniae, dlatego jesteśmy rozpoznawani jako wiarygodny środek przekazu – dodał.

Cytując fragment orędzia na tegoroczny Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, za papieżem Franciszkiem przypomniał, że media „muszą oddychać prawdą dobrych historii, takich, które budują, a nie niszczą, historii, które pomagają odnaleźć korzenie i siłę”. Przywołał również słowa papieża ze spotkania z dziennikarzami, które odbyło się 18 września: „Chrześcijański specjalista ds. komunikacji musi zawsze być nosicielem nadziei i wiary w przyszłość. Szczególnie w czasie pandemii ma podsycać nadzieję”. – Te słowa utwierdzają nas w przekonaniu, że „Niedziela” jest na właściwej drodze. One motywują nas do działania, aby stawać się w dzisiejszym świecie wszechobecnych i wszechmocnych mediów przewodnikiem na drogach wiary i docierać do coraz szerszego grona czytelników i odbiorców – powiedział ks. Grabowski.

Zobacz zdjęcia: XXIV Pielgrzymka "Niedzieli" na Jasną Górę

– Wszystkie nasze plany powierzamy Matce Najświętszej, naszej pierwszej Redaktorce. Chcemy być dobrze wykorzystanym narzędziem ewangelizacji, pismem, które informuje, komentuje i formuje bez zachwiania – podsumował redaktor naczelny.

Biskup Przybylski odczytał słowo abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, który nie mógł uczestniczyć w pielgrzymce.

„Łączę się duchowo ze wspólnotą redaktorów, współpracowników i czytelników naszego Tygodnika Katolickiego „Niedziela” na 24. Ogólnopolskiej Pielgrzymce na Jasną Górę, do domu Matki. Moja dzisiejsza nieobecność pośród was wynika z obowiązku metropolity częstochowskiego wobec Kościoła radomskiego, który w dniu dzisiejszym w katedrze radomskiej kończy II Synod Diecezjalny, który przebiegał pod hasłem: „Uczynić Kościół domem i szkołą jedności”. Wyrażam radość i wdzięczność, że pielgrzymka „Niedzieli”, która według słów Jana Pawła II «jest miejscem wyrażania wiary i głębi ducha», jest eucharystycznym wychowaniem naszych wspólnot, w którym zazębiają się ze sobą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Mam nadzieję, że nasza pielgrzymka, mimo ograniczeń wynikających z obostrzeń sanitarnych, a dzięki transmisji radiowej i telewizyjnej, przyniesie błogosławione owoce w postaci głębokiej więzi z czytelnikami i świadectwem życia wiarą. Z pasterskim błogosławieństwem dla wszystkich pielgrzymujących duchowo i fizycznie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski”.

W słowach pouczenia pasterskiego bp Przybylski przypomniał za św. Janem, że „Na początku było Słowo”. Jak zauważył, ta kolejność wydaje się odwrócona, bo „na ogół mamy wrażenie, że najpierw jest myśl, którą później człowiek ubiera w słowa i komunikaty, pisze artykuły do gazety, tworzy treść”. – Św. Jan uparcie i w mocy Ducha Świętego podkreśla tę kolejność i ma rację. To słowo daje umysłom ludzkim treść. To od tego, co ludzie czytają i czego słuchają zależą ich myśli, poglądy i styl życia. Kto odrzuci słowo Boże, odrzuci Boga i wiarę – podkreślił hierarcha.

Pracowników i czytelników „Niedzieli” określił sługami słowa. Zwrócił uwagę, że w dobie wielkiego zamętu i kryzysu słowa konieczna jest wrażliwość i podjęcie za nie odpowiedzialności. – W tym zamęcie „Niedziela” przychodzi na Jasną Górę, żeby w potoku słów być środowiskiem, które służy dobrym słowom i kształtuje umysły w dobrym, Bożym kierunku, a tego kierunku może nas nauczyć tylko Ona, którą w redakcji „Niedzieli” nazywa się główną Redaktorką, Mater Verbi – kontynuował bp Przybylski.

Zaznaczył, że „wszystko, co zawdzięczamy Maryi, zaczęło się od Jej posłuszeństwa słowu Jezusa, bo na początku Jej wielkiego dzieła było słowo”. – „Niedziela” przychodzi tu od wielu lat, żeby uczyć się mądrej posługi słowa, na Jej wzór, według Jej programu. Każda pielgrzymka to też odczytywanie kolejnej lekcji, programu maryjnego dla posługi słowa. Przychodzimy do Niej po nowe inspiracje – powiedział.

Za św. Ambrożym, którego nazwano doctor Marianus, celebrans przypomniał, że cokolwiek czyni Maryja, jest najlepszą lekcją dla nas, czcicieli i Jej uczniów. Na tej kanwie, w oparciu o największe przymioty Maryi, przedstawił i zadał „Niedzieli” cztery lekcje.

– Niech „Niedziela” będzie boska, niech daje ludziom Boga, na wzór Maryi nazwanej Theotokos, czyli Bogurodzicy, która daje Boga i przekazuje Jego słowo.

W tych, z którymi się spotyka, rodzi się Bóg. Ona chce prosić dzisiaj „Niedzielę” i utwierdzić ją w kierunku, który tygodnik czyni na swoich łamach, żeby ta gazeta dawała ludziom Boga, bo pewnie w katolickim tygodniku ludzie najbardziej oczekują słowa Bożego. Im bardziej świat staje się pogański, tym to zadanie „Niedzieli” staje się jeszcze ważniejsze – stwierdził bp Przybylski.

Za papieżem emerytem Benedyktem XVI powiedział, że dzisiejsza epoka zamętu i nieodpowiedzialności za słowa jest szansą dla głosicieli słowa Bożego, ponieważ „ludzie są zmęczeni słowami tego świata i poszukują słów Bożych, które dają nadzieję”. – Matka Boża prosi: niech „Niedziela” będzie boska, niech głosi wielkie orędzie Ewangelii – apelował bp Przybylski.

Zdaniem biskupa, „Niedziela” nie może być już tylko „wikariuszem” w parafii, jak mówił założyciel tygodnika bp Teodor Kubina, ponieważ coraz mniej ludzi uczestniczy w parafii we Mszy św. – „Niedziela” ma być misjonarzem i ewangelizatorem. To jest szczególny akcent w jej boskim posłannictwie – wyjaśnił bp Przybylski.

Niech „Niedziela” będzie ludzka – apelował również hierarcha w odniesieniu do Maryi nazwanej nową Ewą, w której odkrywamy „nie tylko piękno kobiecości, ale człowieczeństwa”.

Odwołując się do tradycji świętych, bp Przybylski zauważył, że imię Ewa czytane wspak brzmi: ave, czyli: „bądź pozdrowiona”.

– Niech „Niedziela” pokazuje piękno człowieka w jego godności dziecka Bożego. Pokazujcie młodym ludziom, że warto być chrześcijaninem, bo za tym idzie piękne człowieczeństwo. Maryja, nowa Ewa, bardzo oczekuje od was, żebyście nie wybierali tematów, które na mocy skazy grzechu powodują, że ludzie bardziej chcą słuchać i czytać o grzechach. Wierzę, że w ludziach jest pragnienie zobaczenia świadków wiary, ludzi pięknych, wierzących jak Maryja – przyznał bp Przybylski.

– W dobie wojny cywilizacyjnej „Niedziela” ma bardzo ważne zadanie – być moralnie odważną i jasną gazetą – wzywał celebrans w trzeciej lekcji, odnosząc się do słów kard. Stefana Wyszyńskiego, który przypominał, że Maryja jest Dziewicą, która promieniuje moralną jasnością.

Biskup powiedział, że polska polityka historyczna jest prowadzona coraz lepiej, ale ważniejsza jest „dobra polityka moralna”. – Ludzie stracili już kryteria oceny, co jest dobre, a co złe, a ze świata idzie walec demoralizacji, dlatego „Niedziela”, tak jak jej Redaktorka, ma być czysta, dziewicza, jasna i bardzo odważna – wzywał.

Przywołał również słowa drugiego biskupa częstochowskiego Zdzisława Golińskiego, podczas posługi którego zamknięto „Niedzielę” na 28 lat. – Biskup pisał, że nie wystarczy, żeby ta diecezja i „Niedziela” miała dom pod Jasną Górą. Mówił też do Częstochowy i Polaków: nie wystarczy, że chlubicie się Jasną Górą. Bóg chce, żebyście sami byli jaśni, czyści i moralni – powiedział bp Przybylski.

– Niech „Niedziela” buduje mosty i przyprowadza do Jezusa niewierzących albo wierzących inaczej – apelował hierarcha w ostatniej lekcji. – Maryja bardzo chce, żeby w „Niedzieli” było miejsce na słowo dla tych, którzy szukają wiary.

Biskup odniósł się tu do ostatniego tekstu św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która przeżywając największy kryzys, miała doświadczenie utraty wiary. Napisała, że kocha Maryję, ponieważ kiedy coś przeszkadza jej w rozmowie z Bogiem, Ona jej pomaga i dodaje odwagi, a kiedy nie umie zrozumieć Boga, Maryja jest jej drogą w ciemności do spotkania z Panem. – Oby „Niedziela”, utwierdzając wiarę tych, którzy są w Kościele i mocno ich formując, myślała często o tych, których nawet w Polsce jest coraz więcej, którzy stracili wiarę i nie umieją już rozmawiać z Bogiem – zachęcał bp Przybylski.

– Maryjo, poproś Ducha Świętego, aby „Niedziela” dziś i jutro była boska, ludzka, jasna i budująca mosty – zakończył.

Po Komunii św. akt zawierzenia Tygodnika Katolickiego „Niedziela” Matce Bożej odczytał redaktor naczelny ks. Jarosław Grabowski.

– Niech Bóg błogosławi „Niedzieli”. Błogosławić to znaczy dobrze mówić, a przyjąć błogosławieństwo to jak Maryja zdecydować się być posłusznym słowom Boga w codzienności – powiedział na zakończenie Mszy św. bp Przybylski.

W modlitwie uczestniczyli m.in.: bp Jan Ozga z Kamerunu, ks. inf. Ireneusz Skubiś – honorowy redaktor „Niedzieli”, o. Jan Poteralski, ks. Włodzimierz Kowalik – proboszcz parafii archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie, Lidia Dudkiewicz – poprzednik ks. Jarosława Grabowskiego na stanowisku redaktora naczelnego, redaktorzy edycji diecezjalnych z odpowiedzialnymi za nie kapłanami, czytelnicy, przyjaciele i pracownicy tygodnika. Msza św. była transmitowana na portalu www.niedziela.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję